zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plPlastykaAktualności › Alfons Mucha i jego 'Epopeja słowiańska' kością niezgody

Alfons Mucha i jego 'Epopeja słowiańska' kością niezgody

Epopeja słowiańska w obecnym miejscu ekspozycji - praskiej Galerii Narodowej/fot. Jiří Sedláček - CC - Wikipedia
 Epopeja słowiańska w obecnym miejscu ekspozycji - praskiej Galerii Narodowej/fot. Jiří Sedláček - CC - Wikipedia

Sądzicie, że zamieszanie wokół "Damy z łasiczką" to polska specjalność? W Czechach trwa spór o słynny cykl malowideł Alfonsa Muchy pt. "Epopeja słowiańska"..  

Kto lepiej zadba o arcydzieła sztuki malarskiej - spadkobiercy czy państwo? Bezcenne obrazy powinny podróżować po świecie czy wręcz przeciwnie, pozostawać w jednym miejscu? Na ile kanon malarstwa ma być dostępny dla mas? Podobne dylematy są doskonale znane polskim miłośnikom sztuki. Niedawno na czołówki medialne powróciła sprawa "Damy z łasiczką". Tym razem w związku z zakupem obrazu Leonarda da Vinci przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ale tego typu wątpliwości to bynajmniej nie polska specyfika. Okazuje się, iż nasi południowi sąsiedzi przeżywają nie mniejsze emocje z powodu innego arcydzieła.

 

Panorama słowiańska

Sprawa, o której rozpisują się nie tylko lokalne media, ale też The New York Times, dotyczy "Epopei słowiańskiej". Cyklu malowideł, które Alfons Mucha stworzył na początku XX wieku na zamówienie amerykańskiego milionera Charlesa R. Crane'a. Stworzenie 20 monumentalnych obrazów o dziejach słowiańskich narodów, zajęło artyście blisko dwie dekady. Efekt końcowy można porównać chyba tylko do przedsięwzięć typu "Panorama Racławicka" czy "Guernica". Chodzi bowiem o malarstwo, które wymaga specyficznych warunków pod kątem muzealnej ekspozycji.

Alfons Mucha Epopeja słowiańska
Alfons Mucha w trakcie pracy nad swoim opus magnum/Wikipedia

Umowa zawarta między Crane'm a czeskimi władzami kładła nacisk właśnie na ten aspekt. Dzieło miało pozostać w Czechach tylko, jeśli znajdzie się odpowiednia przestrzeń do jego prezentacji. Blisko 100 lat później kwestia bezpieczeństwa jest nie do końca rozwiązana. A przyszłość serii obrazów wręcz zagrożona. Tak przynajmniej twierdzi spadkobierca czeskiego malarza - jego wnuk John Mucha.

 

Schronienie na zamku

Problem z "Epopeją słowiańską" trwa zresztą od dłuższego czasu. Podarowane Pradze dzieło przed wojną trafiło do Galerii Narodowej. W czasie hitlerowskiej okupacji przechowywano je w zwiniętych rulonach na terenie lokalnej szkoły. Lecz po odzyskaniu niepodległości, komunistyczna władza nie za bardzo chciała zająć się spuścizną Muchy. Malarz był bowiem postrzegany jako przedstawiciel burżuazji i dekadentyzmu.

Alfons Mucha Epopeja słowiańska
 Wśród tematów cyklu jest i krajobraz po Bitwie pod Grunwaldem/Wikipedia

Dzięki zaangażowaniu pasjonatów, "Epopeja" na szczęście wróciła na ściany. W połowie lat 60. znajdując schronienie w zamku na terenie Moravskiego Krumlova; miejscowości, w pobliżu której artysta przyszedł na świat. Po blisko 50 latach, o serii obrazów "przypomniała" sobie stolica. Tak zaczął się spór, którego końca chyba nie widać.

 

Mucha wraca do Pragi

Pierwsze starcie między wspomnianym spadkobiercą a władzami dotyczyło pomysłu, aby sprowadzić "Epopeję" do Pragi. Cel był oczywisty. Tego typu arcydzieło stanie się prawdziwą atrakcją muzealną stolicy kraju i wzbogaci jego kulturalną ofertę. Tyle, że miasto nie mogło znaleźć odpowiedniego ku temu miejsca.

Alfons Mucha Epopeja słowiańska
 Święta Góra Athos/Wikipedia

Przeciwko przenosinom protestowali nie tylko spadkobiercy artysty. W Moravský'm Krumlovie odbyła się nawet publiczna manifestacja. Po dwóch latach władze postawiły na swoim. "Epopeja" wróciła do Galerii Narodowej. Lecz nie na stałe. Wkrótce ma bowiem... ruszyć w daleki świat.

 

Do Tokio i z powrotem?

W ubiegłym miesiącu, praska Galeria Narodowa poinformowała o planach wysłania cyklu aż do Japonii. Ubezpieczona na ponad 10 milionów euro seria obrazów (a mierzących około 6 metrów wysokości), trafiłaby do Tokio. Na całe trzy miesiące. W ramach trwającego tam roku czeskiej kultury.

Zdaniem wnuka malarza takie działanie wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem. Argumentuje, iż cyklu 20 tak olbrzymich malowideł nie można przetransportować bez uszczerbku. Zanim artysta przed wojną podarował dzieło czeskiej stolicy, wysłano je na krótko za ocean. "Wycieczka" wpłynęła fatalnie na  stan malowideł. Nie inaczej może być teraz. Zastrzeżenia Johna Muchy podziela m.in. profesor Karel Stretti z praskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zainicjował nawet petycję przeciwko planom galerii, którą podpisało kilkaset osób.

Spadkobierca artysty zamierza walczyć o "Epopeję" w sądzie. Chce wykazać, iż władze Pragi nie dopełniły wspomnianej umowy z Crane'm. Tzn. seria obrazów jest nadal przechowywana w nieodpowiednich warunkach. Celem pozwu ma być odzyskanie pełnej kontroli nad arcydziełem przez spadkobierców. Zanim ruszy w światowe tournee. Pierwsza rozprawa w połowie stycznia.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Jezeli chodzi o "Dame z lasiczka" namalowana przez Leonarda da Vinci,to nalezy sie tylko cieszyc z faktu,ze Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego doprowadzilo do jego zakupu.Szkoda,ze Redakcja nie zauwazyla tego faktu

  • Historia stara jak swiat.Chociaz wyglada,ze wladze Pragi nie do konca wywiazuja sie z umowy.Ale czy spadkobiercy zapewnia tym dzielom sztuki jeszcze lepsze warunki? A moze zaproponowac ich przenosiny na warszawska Prage? ;)

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/ Film / Premiery
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/
Wspólnie z krakowskim Kinem Pod Baranami zapraszamy na wakacyjną sesję "filmoznawczą". Wielkie filmy za małe pieniądze. Mamy dla Was podwójne...
Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety! Bulwar(t) nad Zalewem Nowohuckim. Lato pod znakiem kultury i rekreacji
Tagi