zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plFilmArtykuły › Czekając na 'Wołyń': Film o wzniecaniu ognia nienawiści /zdjęcia/

Czekając na 'Wołyń': Film o wzniecaniu ognia nienawiści /zdjęcia/

[wszystkie fotosy z filmu - Krzysztof Wiktor - Forum Film Poland, filmwolyn.org]

Mimo przegranej na festiwalu w Gdyni, to wciąż chyba najbardziej oczekiwany polski film roku. Do premiery "Wołynia" pozostało tylko kilkanaście dni.

Długo zapowiadana i powstająca nie bez trudności produkcja. Wywołująca emocje po obu stronach Bugu. Dzieło, w którego dofinansowaniu brali udział również widzowie, za pomocą publicznej zbiórki. Film wychwalany jeszcze przed premierą przez krytykę, ale z festiwalu w Gdyni wyjeżdżające bez Złotych i Srebrnych Lwów. Czy "Wołyń" to opus magnum Wojtka Smarzowskiego i wartościowy głos w temacie polsko- ukraińskich relacji? Odpowiedź już 7 października, gdy film trafi na ekrany rodzimych kin. 


Rzeź wołyńska opowiedziana losami indywidualnych dramatów

Z pierwszych zapowiedzi i zwiastunów wiemy, iż rdzeń fabuły stanowi obyczajowa historia: zakazana miłość Polki i Ukraińca w czasach wojny. Scenariusz filmu oparty został na zbiorze opowiadań pod tytułem “Nienawiść” (wydany w 2006 roku) autorstwa Stanisława Srokowskiego - naocznego świadka wydarzeń z Wołynia w latach 40’ jako dziecko. Jest to lektura niezwykle bolesna, opisująca przede wszystkim przypadki zachowań pojedynczych ludzi w tamtych czasach. Czytelnicy poznają wiele aktów porywczych emocji między Polakami i Ukraińcami; od miłości przez ofiarność do bestialskiej nienawiści. Co ważne, Srokowski nie narzuca jednoznacznego obrazu w stylu “Ukraińcy mordercy - Polskie ofiary”. Wspomina wzajemne silne więzy pomiędzy mieszkańcami wsi różnych narodowości przejawiające się m.in. w chronieniu jednych przez drugich. Nie brakuje jednak krwawych opisów banderowskich egzekucji, a także akcji odwetowych Polaków.

Dzięki takim podstawom fabularnym, po filmie Smarzowskiego możemy spodziewać się niezwykle gęstej plątaniny losów zamieszkującej razem społeczności ukraińskiej i polskiej na Wołyniu, która nie może wskazać na jednoznaczną ocenę win i krzywd tych zbrodni. Oceny wśród widzów mogą być bardzo różne, gdyż duży wpływ na pozostawione wrażenie będą miały osobiste przeżycia emocjonalne wywołane przez pokazane na ekranie historie.

 

Reakcje polsko-ukraińskich par po obejrzeniu przedpremiery filmu

 

 

Badania ideologicznego źródła konfliktu

Historyk Grzegorz Motyka, ekspert w dziedzinie badań nad stosunkami polsko-ukraińskimi, w swojej najnowszej książce “Wołyń 43” (premiera 6 października nakładem Wydawnictwa Literackiego) przedstawia konflikt na Kresach w historycznym ujęciu przyczynowo-skutkowym. Autor dowodzi, iż rzeź wołyńska została rozpoczęta realizacją świadomego planu ludobójstwa na tle narodowościowym przez dowództwo Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), a nie spontanicznym chłopskim buntem. Motyka porusza także zagadnienie Wołynia w kwestii polityki historycznej obu państw.

Polacy, broniący pamięci krzywd na kresowej ludności cywilnej przez bojówkarzy OUN i UPA, są konfrontowani z ukraińską wersją tej historii. Tam bowiem wydarzenia z Wołynia często są określane słowami “walki niepodległościowej”, a odpowiedzialnych za jej prowadzenie okrzyknięto bohaterami. Samą rzeź wołyńską nierzadko nazywa się “tragedią wołyńską” - usuwając słowo kojarzone z masowymi mordami. W odpowiedzi na zarzuty z polskiej strony o zbrodnie banderowców, wypominane są rzekome odwety żołnierzy Armii Krajowej na ukraińskiej ludności cywilnej.

 W związku z tak odmiennymi spojrzeniami na Wołyń 1943, Smarzowskiego czekało ciężkie wyzwanie: jak stworzyć film o tych czasach nie zachowując stronniczości, nie wzbudzać radykalnych nastrojów i dotkliwej krytyki jednej bądź drugiej ze stron.

 

Celem filmu - poprawna interpretacja historii i pojednanie

W jednym z internetowych wywiadów Wojtek Smarzowski odniósł się do kwestii świadomości Polaków tego co wydarzyło się na Wołyniu: Według badań 50% Polaków nie wie co się wydarzyło na Kresach, a połowa z tych, którzy deklarują że wiedzą, “wiedzą źle”. Zatem po filmie spodziewajmy się odkrycia choć części prawdy ukrytej pod ziemią zalaną krwią z ponad 70 lat temu.


 Relacja z planu

 

Warto zauważyć, iż produkcja ma wymiar międzynarodowy. Do odtworzenia niektórych ról zaangażowano około 30 ukraińskich aktorów i statystów. Historia opowiedziana na taśmie filmowej oraz rzeczywista współpraca Polaków i Ukraińców przy kręceniu produkcji, mimo wielu trudności wyrządzonych przez przeszłość, ma za zadanie prowadzenie dialogu i pojednania. Bez względu jak zostanie odebrane dzieło Smarzowskiego, samą premierą stworzy podstawy do rozmów ponad podziałami.

 

 Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.

 

 

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Masakra polskiej ludności na Wołyniu to czarna karta historii naszego narodu, o której należy pamiętać. Liczę, że film Wojciecha Smarzowskiego stanie się przyczynkiem do dyskusji na ten temat.

  • Jak najwięcej takich filmów. Wielu z nas nie wie co się stało na Wołyniu. Film sprowokuje nie jedną osobę do czytania, szukania, dyskutowania na temat masakry. Jestem pewna, że po oglądnięciu będzie wielu zwolenników jak i przeciwników dzieła Smarzowskiego, ale twórcą chyba o to chodzi. Na pewno wybiorę się do kina

  • Twórczość Wojciecha Smarzowskiego jest znana chyba każdemu Polakowi. "Wesele", "Dom zły", "Pod Mocnym Aniołem", "Drogówka" - tymi filmami udowodnił, że jest bezkompromisowy. "Wołyń" pewnie również taki będzie.

  • Duzo sie mowi o pojednaniu pomiedzy Polakami,a Ukraincami i co do tego wiekszosc Polskow chyba nie ma zastrzezen.Jednak sam ten fakt powinien byc oparty na prawdzie.Tymczasem niedawno czytalem wypowiedz pewnego ukrainskiego historyka,ktory twierdzil,ze okolo 60% ukrainskiego spoleczenstwa nie ma zadnej wiedzy o rozgrywajacym sie na Wolyniu ludobojstwie Polakow.Moze film Wojciecha Smarzowskiego da do myslenia chociaz czesci tych ludzi?

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
'FUCK. Sceny buntu' w Łaźni Nowej: Butelki z benzyną i kamienie /recenzja spektaklu/ Teatr / Recenzje
Byli aktorzy Teatru Polskiego we Wrocławiu sporządzają sceniczny koktajl Mołotowa. Spektakl Marcina Libera to ogłuszająca rozprawa z ideami...
Depeche Mode Spirit: Gdzie ta rewolucja? /recenzja płyty/
Na nowej płycie Depeche Mode komentują otaczającą nas rzeczywistość. „Spirit” nie jest żadnym przełomem, ale po prostu świetnym...
'XII Koncert Noworoczny LIVE' (CD+DVD)/ Nowość w Klubie Kulturaonline.pl
Dziś do klubu trafia premierowe wydawnictwo Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury w Warszawie, czyli zapis CD i DVD XII Koncertu...
”The Bling Ring” Sofii Coppola: Być jak Paris Hilton /recenzja filmu/ Andrea Wulf: ”Człowiek, który zrozumiał naturę” – Geniusz i jego świat /recenzja książki/
Tagi