zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Daniel Handler: Gramatyka miłości

.html
"Natychmiast, mocno, naprawdę", Daniel Handler, wyd. Świat Książki 2008
Miłość niejedno ma imię, a amerykański pisarz Daniel Handler w "Natychmiast, mocno, naprawdę" udowadnia, że można ją opisać używając przysłówków.

Do niedawna Daniela Handlera znali w Polsce tylko czytelnicy "Serii niefortunnych zdarzeń", którą wydał pod pseudonimem Lemony Snicket. Historia trzech sierot i ich niesamowitych przygód zdobyła w Ameryce spory rozgłos i doczekała się ekranizacji. Poza dziecięcym cyklem Handler pisał też powieści już pod własnym nazwiskiem. Najbardziej znana i nagradzana to "Natychmiast, mocno, naprawdę". W polskim tłumaczeniu (rewelacyjny przekład Macieja Świerkockiego) książka ma znacznie ciekawszy tytuł niż oryginalny "Adverbs" (Przysłówki), bo ten bardziej kojarzy się z lekcją gramatyki. Ale to celowe zamierzenie. Każdy z rozdziałów Handler zaczyna bowiem jednym z przysłówków (np. oczywiście, problematycznie, krótko, wespół), by wprowadzić w mocno zagmatwany, ale rewelacyjnie skomponowany świat bohaterów. Handler żongluje ich losami nie gorzej niż scenarzysta filmu "Na skróty" Roberta Altmana. Mieliśmy tam kilka pozornie odseparowanych od siebie nowel o różnych ludziach. W miarę postępowania akcji okazywało się, że wszyscy oni są ze sobą w jakiś sposób powiązani.

Podobnie jest w "Natychmiast, mocno, naprawdę", która początkowo sprawia jedynie wrażenie zbioru opowiadań o różnych odcieniach miłości w San Francisco. Jednak już po pierwszym zdaniu "Miłość wisiała w powietrzu, więc w drodze na róg ulicy brnęliśmy przez nią oboje" wiadomo, że nie będzie to kolejny wyrób spod znaku harlequina, ale intrygująca historia kilku postaci w uczuciowym galimatiasie. Są wśród nich wiecznie spłukana Brytyjka Helena, która obsesyjnie kocha swojego amerykańskiego męża, Allison, niezbyt pewna tego, co chce robić w życiu i Joe, sądowy ławnik oraz aktywista AIDS. Jest także Mike, sfrustrowany pisarz, któremu trudno wymyślić nową powieść, Gladys, która potrafi zaczarować kogo chce i Eddie, wplątana w związek z narkomanem Adamem.

.html
il. Świat Książki
Wszyscy oni spotykają się w miejscach bardzo amerykańskich - barach, samochodach, dużych parkach, zagraconych mieszkaniach. Poznajemy ich biografie stopniowo zbierając informacje, jakie tu i ówdzie podrzuca nam autor. Niemal za każdym razem widzimy bohaterów w innym otoczeniu i z innymi ludźmi. Handler dodatkowo bada naszą spostrzegawczość wprowadzając do książki szereg motywów łączących różne historie. Mamy na przykład motyw sroki - pojawia się jako martwy ptak zabity przez rozmarzonego golfiarza, w tytule książki naukowej czy w nazwie szkolnej drużyny. Jest motyw katastrofy (pokłosie 11 września), jaka miałaby w przyszłości dotknąć San Francisco, gdzie mieszkają wszystkie postaci. Nie mówiąc o niezwykle amerykańskim zwyczaju komentowania sytuacji słowami piosenek, czy wymyślania przedziwnych nazw drinków (jak "Cierpiący skurwysyn" albo "Luizjański fikołek").

"Natychmiast., mocno, naprawdę" jest popisem pisarskiej wirtuozerii na najwyższym poziomie, bo Handler pod płaszczykiem przysłówkowych sytuacji (według niego ważne jest nie co, ale jak) i zabawy z czytelnikiem naprawdę pisze o swoich rodakach i ich borykaniu się z własnymi uczuciami w niezbyt przyjaznym otoczeniu. Większość miłości to uczucia przelotne, trudno je brać na serio, zwłaszcza w kraju, w którym wylansowano sztuczny uśmiech i zdawkową rozmowę, jako formę kontaktów międzyludzkich. Dlatego jeśli pada tu ważne słowo czy deklaracja uczuć, to mają one ogromne znaczenie, bo pozwalają ludziom odnaleźć sens życia.



Napisz artykul
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Bardzo fajna okładka. Zaciekawiła mnie ta książka.

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
O Bajkach Misia Fisia + mini-wywiad z Fiszem Literatura / Recenzje
Prostoty "Bajkom Misia Fisia" nie można odmówić. I właśnie to jest ich przewodnią siłą. Są zbiorem wieloznacznych spostrzeżeń, dotyczących...
Fotografuj z kulturą cz. 8: Z lampą czy bez?
Po krótkiej przerwie wracamy do naszego cyklu, w którym fotograf Dominki Peh zdradza tajniki robienia udanych zdjęć. Kiedy używać lampy, a...
Boso do Afryki
Czy roczne dziecko da się oswoić z teatrem? Oczywiście, pod warunkiem że zabierzemy się za to z wyczuciem i ze zrozumieniem natury malucha....
Arsenał wystawami stoi Możdżer wciska Enter
Tagi