David Lynch przyjacielem Polski
David Lynch został lauretem Amicus Poloniae Award. Nagrodę przyjaciela Polski otrzymał podczas Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles.
![]() |
| David Lynch i Laura Dern, jedna z ulubionych aktorek reżysera/fot. Kino Świat |
Podczas otwarcia festiwalu (wzięła w nim udział m.in. Maria Kaczyńska) pokazano "Inland Empire", najnowszy film Davida Lyncha (polską premierę będzie miał w październiku). Amerykański reżyser, twórca takich filmów jak "Blue Velvet", "Zagubiona autostrada" czy "Mullholand Drive", został wyróżniony nagrodą Amicus Poloniae Award.
- Czuję się przyjacielem Polski - i zdaję sobie sprawę, jak wielki to dla mnie honor dostać taką nagrodę. Powód, dla którego zaprzyjaźniłem się z Polską, to festiwal operatorów filmowych Camerimage w Łodzi. Właśnie przez ten festiwal po prostu zakochałem się w waszym kraju. Moim zdaniem dzisiaj Polska ma swój unikalny głos - jest naprawdę awangardowa i ma wielką siłę przyciągania - mówił Lynch.
Statuetkę Hollywoodzkiego Orła dla najlepszego festiwalowego filmu otrzymał dramat Doroty Kędzierzawskiej "Jestem". W kategorii najlepszy dokument wygrał film Doroty Garus - Hockuby pod tytułem "Siostry Lilpop i ich miłości". Statuetkę dla najlepszego filmu niezależnego zdobył zamieszkały od lat w Stanach Zjednoczonych Piotr Kajustro za obraz "Kiedy oni będą mogli latać?", a najlepsza etiuda studencka to "Sezon na Kaczki" Julii Ruszkiewicz z Katowic.
Na imprezę przybyli polscy twórcy i aktorzy, odtwarzający, m.in. Jerzy Stuhr, Magdalena Cielecka, Andrzej Chyra i Piotr Adamczyk.






