Dear John bije Avatara
Serwis Rotten Tomatoes, jak dotąd nisko wycenia nowy film szwedzkiego reżysera Lasse Hallströma. "Dear John" miał doczekać się niecałych 5 punktów w dziesiętnej skali, co znaczy, iż większość branżowej krytyki była raczej mało zachwycona dziełem twórcy "Co gryzie Gilberta Grape'a". Ale Hallström nie ma specjalnie powodu do zmartwień, gdyż o jego dziele mówią prawie wszystkie media. Powód? "Dear John" pobił "Avatara".![]() |
| Foto promocyjne/Kino Świat |
Film Hallströma jest adaptacją romantycznej powieści Nicholasa Sparksa. Opowiada o związku studentki koledżu i młodego żołnierza armii amerykańskiej. Oboje trafiają na siebie podczas wiosennej przerwy w zajęciach. Znajomość szybko przeradza się w uczucie. Gdy chłopak wraca do służby, a jedynym źródłem kontaktu stają się listy, miłość zostaje wystawiona na ciężką próbę.
"Dear John" wygląda na typowe walentynkowe romansidło i też najwięcej widzów zyska w okolicach 14 lutego. W rolach głównych gorąca para młodego narybku Hollywoodu: pamiętana z ekranizacji musicalu "Mamma Mia!" - Amanda Seyfried oraz prężący muskuły w "G.I. Joe: Czas Cobry" - Channing Tatum. Polski dystrybutor filmu - Kino Świat, wykazał się sporym refleksem. "Dear John" pod polskim tytułem "Wciąż ją kocham" trafi na ekrany kin już 12 lutego. Proszę szykować chusteczki.
|
Zobacz trailer
|
| Dear John, 2010 |
Napisz artykul






