Serwis Rotten Tomatoes, jak dotąd nisko wycenia nowy film szwedzkiego reżysera Lasse Hallströma. "Dear John" miał doczekać się niecałych 5 punktów w dziesiętnej skali, co znaczy, iż większość branżowej krytyki była raczej mało zachwycona dziełem twórcy "Co gryzie Gilberta Grape'a". Ale Hallström nie ma specjalnie powodu do zmartwień, gdyż o jego dziele mówią prawie wszystkie media. Powód? "Dear John" pobił "Avatara".
Foto promocyjne/Kino Świat
Pobił, jeśli chodzi o amerykański box-office. Od momentu premiery, na pierwszym miejscu królowała tam trójwymiarowa fantazja Jamesa Camerona. Dopiero "Dear John" zepchnął ją z piedestału. Według raportu Reelz Channel, film Szweda w pierwszym tygodniu zarobił ponad 32 milionów dolarów, co jest sumą o 7 milionów wyższą od budżetu samej produkcji. Czy to zasługa atrakcyjności "Dear John", należy wątpić. "Avatar" zapewne przejadł się już części widzów, a wycieczki do kin na 3D, za cel zaczynają obierać sobie inne zrealizowane w tej technice tytuły.
Film Hallströma jest adaptacją romantycznej powieści Nicholasa Sparksa. Opowiada o związku studentki koledżu i młodego żołnierza armii amerykańskiej. Oboje trafiają na siebie podczas wiosennej przerwy w zajęciach. Znajomość szybko przeradza się w uczucie. Gdy chłopak wraca do służby, a jedynym źródłem kontaktu stają się listy, miłość zostaje wystawiona na ciężką próbę.
"Dear John" wygląda na typowe walentynkowe romansidło i też najwięcej widzów zyska w okolicach 14 lutego. W rolach głównych gorąca para młodego narybku Hollywoodu: pamiętana z ekranizacji musicalu "Mamma Mia!" - Amanda Seyfried oraz prężący muskuły w "G.I. Joe: Czas Cobry" - Channing Tatum. Polski dystrybutor filmu - Kino Świat, wykazał się sporym refleksem. "Dear John" pod polskim tytułem "Wciąż ją kocham" trafi na ekrany kin już 12 lutego. Proszę szykować chusteczki.
Najwięcej nominacji do Oscara zdobył "Avatar" i "The Hurt Locker". Te dwa tytuły zdominowały listę szczęśliwców, na której znalazł się polski dokument "Królik po berlińsku".
W nocy z niedzieli na poniedziałek w Los Angeles wręczono Złote Globy, powszechnie uważane za prestiżową rozgrzewkę przed Oscarami. Statuetka dla najlepszego filmu trafiła w ręce twórców "Avatara".
Polski "Królik po berlińsku" poległ w walce o statuetki. Bohaterką tegorocznej ceremonii wręczenia Oscarów była Kathryn Bigelow. Jej "The Hurt Locker" zdobył sześć nagród, wygrywając z "Avatarem".