zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Diabeł, seks i Kawałek Kulki

Ich debiutancka płyta to powiew świeżego powietrza w polskim rocku alternatywnym. "Aż chciałoby się dodać: jeszcze polska muzyka nie zginęła, póki są takie Kawałki. A ten narodził się siedem lat temu na gorzowskiej ziemi, podobno na strychu jakiegoś domu, gdzie zespół znalazł swój kawałek podłogi..." – pisałam niedawno w recenzji płyty "Kawałek Kulki". 

.html
 Kawałek Kulki. Błażej na pierwszym planie. fot. Luna Music.
Zespół z Gorzowa Wielkopolskiego to dla mnie jedno z najciekawszych odkryć końcówki ubiegłego roku (tu ich posłuchacie).  O strzelaniu z wiatrówki, grzesznych piosenkach i "ustach z kory, pomalowanych szminką w kolorze krwi" rozmawiamy z wokalistą, autorem tekstów i muzyki zespołu Kawałek Kulki – Błażejem Królem.


Dlaczego akurat Kawałek Kulki?

Oj, mógłbym tu teraz co nieco nakłamać, bo szczerze mówiąc, sam nie mam pojęcia, dlaczego akurat Kawałek Kulki. Nazwa zespołu powstała spontanicznie, na skutek burzy mózgów. Każdy może sobie teraz dorobić własną historię.

Zespół powstał w 2001 roku. Od tego czasu wydaliście kilka EP-ek, ale do debiutu studyjnego specjalnie wam się nie spieszyło...

To prawda, nie było jakiegoś silnego ciśnienia, żeby wydać płytę. Muzykowaliśmy sobie w Gorzowie, nagrywaliśmy EP-ki dla siebie i przyjaciół. Co jakiś czas pojawiał się pomysł, że może warto zapukać do drzwi jakiejś wytwórni, ale na tym się kończyło. Aż w końcu to wytwórnia Luna z Wrocławia sama się do nas odezwała z propozycją nagrania albumu. Podobno Maciek Kurowicki z zespołu Hurt usłyszał gdzieś naszą muzykę i podrzucił demo do Luny. Spodobało się i tak powstała płyta "Kawałek Kulki".

.html
 Błażej Król. fot./za www.kawalekkulki.pl.
Jesteście z niej zadowoleni?

Częściowo tak, częściowo nie. Moim zdaniem nie byliśmy tak do końca przygotowani do wydania profesjonalnej płyty. Kilka rzeczy teraz bym poprawił. Ale cóż, następny album będzie lepszy. Latem wchodzimy do studia.

Jesteś autorem zarówno tekstów, jak i muzyki na tej płycie. "Kolegi tata" naprawdę jest policjantem?

(śmiech) Nie. Większość moich tekstów powstaje spontanicznie, jest zlepkiem różnych przeżyć, przemyśleń, efektem zabawy słowem. "Kolegi tata" z piosenki promującej płytę jest fikcyjny, a my nie strzelaliśmy na podwórku do gołębi. Chociaż muszę przyznać, że różne przygody z wiatrówką mam na swoim koncie.

Twoje teksty, szczególnie te poetyckie, są dużym atutem tej płyty. 

Nie umiem o tym opowiadać. Nagrywając tę płytę bałem się, że ludzie stwierdzą, że to jakiś banał. Że te teksty są o niczym. Na naszym nowym albumie chcę pójść w stronę klimatów bardziej abstrakcyjnych, takich jak w kawałkach "Całuj się" czy "Usta z kory".

"Rozbite knykcie o zasłony milczenia;/Chowam w kieszeniach;/Przez zaciśnięte zęby, całuj się we mnie..." – to bardzo erotyczny tekst, zresztą na "Kawałku Kulki" jest ich więcej.

Lubię takie erotyczne podteksty, chociaż kiedyś grałem w mocno chrześcijańskim zespole. Teraz przeszedłem na stronę diabła (śmiech). Pewna pani stwierdziła nawet, że nasz kawałek "Usta z kory" jest bardzo nieprzyzwoity. 

Nie żartuj? W którym miejscu? "Kto usta wyciął z kory? Pomalował szminką w kolorze krwi? Kto był taki głodny? Ja czy ty?..."

Nie mam pojęcia, o co konkretnie chodziło, w każdym razie podobno jesteśmy grzeszni (śmiech).

.html
 Okładka płyty "Kawałek Kulki". Wyd. Luna Music 2007.
Kogo cenisz najbardziej z polskich autorów tekstów?

Grzegorza Nawrockiego z Kobiet, Grzegorza Ciechowskiego, Marka Grechutę... Był okres, kiedy większa część naszego zespołu fascynowała się Grechutą.

Szczerze mówiąc, kiedy słuchałam waszej płyty przyszło mi to do głowy. Bywacie porównywani do Pogodno, Architecture In Helsinki...

Słyszałem też o Myslovitz, Bratach z Rakemna, a nawet Happysad. Za każdym razem chodzi chyba raczej o pewien klimat muzyczny. Kawałek Kulki jest oryginalny.

Jesteście kolegami z jednego osiedla?

Wszystko zaczęło się na osiedlu Wieprzyce, w najdalej na zachód wysuniętej części Gorzowa Wielkopolskiego. Pewnego dnia poznałem brata Magdy (red. Magda Turlaj - skrzypaczka, wokalistka Kawałka Kulki - red.) i zaczęliśmy współpracę. Robiliśmy próby na strychu. Potem ludzie się wymieniali, odchodzili i przychodzili. Z tego pierwszego składu zostałem w zespole tylko ja.

Co robicie na co dzień poza muzykowaniem?

Magda jest z nas wszystkich najmłodsza, ma 20 lat i studiuje anglistykę. Pozostali pracują, ja na przykład siedzę na kasie w wielkim centrum handlowym. Chociaż skończyłem pedagogikę i nawet przez pewien czas pracowałem w przedszkolu.

A czy to prawda, że rok czasu spędziliście razem w klasztorze w Tybecie?

Czy to nie brzmi intrygująco? Szkoda, że ta opowieść nie jest prawdziwa. Któregoś razu wymyślił ją nasz kolega z zespołu.

.html
 Część zespołu Kawałek Kulki. fot./za www.kawalekkulki.pl.
Faktycznie, brzmi nieźle. I pewnie zabraliście ze sobą do Tybetu tatę kolegi, który jest policjantem...

No cóż, chcieliśmy wprowadzić trochę fantazji do naszej historii (śmiech).

W ogóle mnie to nie dziwi. W końcu byliście też "poszukiwaczami raf koralowych w Warcie". Oprócz Kawałka Kulki gracie także w innych projektach. Nie przeszkadzają sobie nawzajem?

Zupełnie nie. Granie i tworzenie muzyki sprawia nam tyle radości, że w żaden sposób się nie ograniczamy. Na przykład Magda występuje również z zespołem Wakacje. Ja natomiast czasami gram na basie w zespole Maćka Parady - Neue Trupe. Inne nasze projekty to Król, Usta Krwawiące Miłością i Kamiński & Brożek. Trochę tego jest. Na koncertach Kulki gramy też kawałki z naszych innych projektów. I to jest fajne, bo nie ma nudy.

Dziękuję za rozmowę

 Kawałek Kulki, "Kolegi tata"
 





Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • :)

  • MOrowa kapela z milosnie efektownymi textami - az by sie chcialo przybic porozumiewawczo im piateczke ;)

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Z planu i ekranu: Smarzowski o Wołyniu Film / Aktualności
Wojciech Smarzowski kręci film o rzezi wołyńskiej, Angelina Jolie wyreżyseruje historię paleoantropologa ratującego afrykańskie słonie, a...
Sacrum Profanum: Urodziny technokratów
Kultowa wytwórnia Warp Records świętowała swoje ćwierćwiecze na krakowskim festiwalu. Bity miażdżyły bębenki, a ciemności kryły brzmienie.
Bilety: Balet 'Romeo i Julia'
Po raz pierwszy w Polsce Royal Russian Ballet w najpiękniejszym spektaklu o potędze prawdziwej miłości! Choć wielu próbowało mierzyć się z...
Festiwal Opowiadania: Między filmem a literaturą Władca liczb: Schemat, magia i realizm
Tagi