zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaRecenzje › 'Dziewczyna, która pokonała ISIS. Moja historia”: W rękach ISIS /recenzja książki/

'Dziewczyna, która pokonała ISIS. Moja historia”: W rękach ISIS /recenzja książki/

 fot. Prószyński i S-ka

Andrei Hoffmann udało się sportretować wyrazistą, bohaterską postać. W całą historię, przez natężenie bolesnych doświadczeń, trudno byłoby uwierzyć, gdyby nie to,  została oparta na faktach. Recenzujemy książkę pt. "Dziewczyna, która pokonała ISIS. Moja historia".

Jest sierpień 2014 roku. Bojownicy Państwa Islamskiego zajmują Kocho, wioskę jazydów w północnym Iraku. Mężczyzn zabijają z zimną krwią, a kobiety biorą do niewoli. Wśród nich jest Farida Khalaf, późniejsza bohaterka książki Andrei Hoffmann. Ponad rok później reporterka przyjeżdża do obozu dla uchodźców niedaleko Dohuk. Chce opisać historie ofiar ISIS. Tam trafia właśnie na dziewiętnastoletnią Faridę, która zaledwie kilka tygodni wcześniej uciekła z rąk islamistów. Dziewczyna decyduje się opowiedzieć dziennikarce o życiu w Kocho przed atakiem na wioskę, rozstaniu z rodziną, doświadczeniu niewoli, wielokrotnych gwałtach i brutalnych pobiciach, wreszcie ucieczce z obozu.

 

Ukradzione dzieciństwo

To najważniejsze punkty snutej przez Faridę opowieści. Dziennikarka oddaje dziewczynie głos. Początkowo sprawia on wrażenie... zbyt dziecięcego. Jakby autorka w pierwszych fragmentach książki nadmiernie infantylizowała sposób wypowiedzi narratorki. Jej opowieści obracają się wokół wydarzeń z dzieciństwa, szkolnych obowiązków, spotkań z przyjaciółkami i świąt spędzanych z rodziną. Jeśli pojawiają się tu bardziej poważne analizy sytuacji politycznej w kraju, to są jedynie parafrazą informacji zasłyszanych w mediach.

To zabieg celowy, który pozwala na wprowadzenie i uwypuklenie cezury przed atakiem na wioskę i po nim. W momencie opanowania Kocho przez islamistów, szczęśliwe życie Faridy staje się jedynie wspomnieniem. Rodzinną sielankę zastępuje przemoc, nienawiść oraz trauma niewoli.

Kocho z krainy szczęśliwości zamienia się w pole śmierci. Przemianie ulega także sama bohaterka. Przechodzi metamorfozę - od nieświadomej zła dziewczynki do silnej, zdecydowanej i odważnej kobiety. W szybkim tempie i niewyobrażalnie trudnych warunkach następuje proces dojrzewania.


W niewoli mężczyzn

Już na początku opowieści, Farida przyznaje z dumą, że ojciec, udzielając jej lekcji strzelania, uznał ją za dorosłą. Miała wtedy piętnaście lat i całe mnóstwo dziecięcej naiwności, która kazała jej wierzyć, że karabin posłuży wyłącznie za zabawkę, a zło istnieje jedynie w świecie abstrakcji. Trzy lata później ojciec poda jej kałasznikowa i zażąda, aby broniła domu. W Mosulu zaczną wybuchać samochody pułapki, a islamiści zbliżać się do wioski.

Po zajęciu Kocho, Farida trafi do niewoli. Stanie się przedmiotem w rękach muzułmanów, ich własnością, niewolnicą. Wtedy dowie się, co oznacza zostać zhańbioną. Znajdzie jednak w sobie siłę, by w imię poszanowania wiary, tradycji i godności sprzeciwić się oprawcom.

 

Najważniejsza jest religia

Wydaje się, że religia jest jednym ze słów-kluczy tej książki. Warunkuje one mentalność i postępowanie jazydów, a szczególnie jazydek obwarowanych restrykcyjnymi zasadami moralnymi. Te normy etyczne nieustannie przewijają się w książce, czego przykładem jest choćby stwierdzenie: Zostałyśmy wychowane zgodnie z kodeksem honorowym naszej wspólnoty, w którym dziewictwo panny młodej odgrywało niezwykle ważną rolę.

Złamanie tego nakazu równa się zhańbieniu kobiety i jej rodziny oraz obrazie Meleka Tausa - zbuntowanego anioła, który, według jazydyzmu, sprawuje władzę nad światem. Dziewczęta, mając w pamięci tę zasadę, obwiniały się za krzywdę, jaka je spotkała. Dopiero z czasem Farida wyzbyła się poczucia winy i zrozumiała, jak niesłuszny jest taki sposób myślenia.

W książce "Dziewczyna, która pokonała ISIS. Moja historia" autorka w sposób niebezpośredni piętnuje radykalizm moralny. Choćby wtedy, gdy matce Nury, przyjaciółki Faridy, także więzionej przez islamistów, największego zmartwienia dostarcza fakt, iż jej córka... nigdy nie wyjdzie za mąż. Co zaskakujące, nawet zgwałcona dziewczyna nie spotyka się ze zrozumieniem społeczności. Bohaterka tuż po ucieczce, w obozie dla uchodźców, odnosi wrażenie, iż jest potępiana. Choć początkowo załamuje się, to nie ma w niej zgody na taką postawę.

 

Feministka w męskim świecie

Dziewczyna wyrasta na feministkę w społeczności, w której kobieta nie ma nic do powiedzenia. Swoim zachowaniem odbiega od tradycyjnego wizerunku przedstawicielek jej płci. Zdecydowanie różni się od swojej skłonnej do histerii, słabej i bezbronnej matki. Dlatego w momencie ataku na Kocho, to ona ma bronić domu przed islamistami. To ona też zyskuje, większą niż matka, świadomość zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego.

Farida wyróżnia się także spośród swoich towarzyszek niewoli. Broni się, walczy i namawia do tego pozostałe dziewczęta. Jest nieposłuszna. Sprawia kłopoty swoim "właścicielom”, przez co trafia w ręce coraz bardziej bestialskich islamistów.

W pewnym momencie opowieść Faridy staje się sekwencją podobnych zdarzeń. Nie wprawia jednak w znużenie, wręcz przeciwnie - zaczyna uwierać coraz dotkliwiej. Powoduje w czytelniku wręcz psychiczny i fizyczny dyskomfort. Obrazowa relacja reporterska pozwala wejść w sytuację głównej bohaterki, współodczuwać wraz z nią. To właśnie prawdziwość i bezpośredniość opisu świadczy o wartości tej książki.

 

Książka "Dziewczyna, która pokonała ISIS. Moja historia" ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.  

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl - korekta redakcyjna - ŁB.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Mimo że początkowo nie byłem przekonany co do tej pozycji, cieszę się że zdecydowałem się na jej przeczytanie. Książka jest bardzo interesująca, pokazuje jak trudne bywa życie wyznawców (głównie kobiet) innych religii. Często zapominamy, że przeżywają one prawdziwe piekło.

  • Z zasady nie czytuję książek o tej tematyce. Kilka już przeczytałam i uznałam, że każda następna jest zbyt powtarzalna i przewidywalna. Wiadomo, jakie piekło przeżywają kobiety i niestety tylko na wiedzy się kończy.

  • Świetna książka, którą warto przeczytać. Mnie brakowało w niej jedynie fotografii, które obrazowałyby życie bohaterki przed tragedią, ale pewnie to kwestia bezpieczeństwa.

  • Nie przypuszczam,abym zdecydowal sie na lekture "Dziewczyna,ktora pokonała ISIS.Moja historia” autorstwa Faridy Khalaf i Andrei C.Hoffmann.Takie bylo moje pierwsze wrazenie i recenzja nie zmienila mojego nastawienia.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/ Film / Premiery
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/
Wspólnie z krakowskim Kinem Pod Baranami zapraszamy na wakacyjną sesję "filmoznawczą". Wielkie filmy za małe pieniądze. Mamy dla Was podwójne...
Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety! Bulwar(t) nad Zalewem Nowohuckim. Lato pod znakiem kultury i rekreacji
Tagi