zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plMuzykaArtykuły › ESK 2016: Perła polskiego baroku – Marcin Mielczewski /relacja z koncertu/

ESK 2016: Perła polskiego baroku – Marcin Mielczewski /relacja z koncertu/

 fot. NFM

Muzyka religijna i wczesnobarokowe canzony zabrzmiały w NFM w wykonaniu Wrocław Baroque Ensemble oraz znakomitych solistów.

Po mocnym akcencie finalizującym sezon muzyczny w Narodowym Forum Muzyki, jakim były ”Pory roku” J. Haydna pod Paulem McCreeshem, mogliśmy jeszcze uczestniczyć w niezwykłym koncercie w ramach ESK Wrocław 2016: ”Perła polskiego baroku”. Ową perłą został nazwany Marcin Mielczewski – kompozytor wczesnego baroku, którego partytury zachowały się m.in. we Wrocławiu. 

Dziś nieco zapomniany, był w XVII wieku postacią znaną i cenioną jako kapelmistrz Karola Ferdynanda Wazy, najmłodszego brata Władysława IV, biskupa wrocławskiego i płockiego. Biskup – królewicz miał jeden z najlepszych zespołów muzycznych w ówczesnej Rzeczypospolitej, złożony z muzyków włoskich i polskich, a kapelmistrzostwo Mielczewskiego było najbardziej prestiżowym stanowiskiem muzycznym zajmowanym przez Polaka. Funkcję tę pełnił do końca życia, nie zrywając jednak kontaktów z dworem królewskim. Jego utwory znano w ośrodkach niemieckich, w Danii, Gdańsku, na Śląsku, Morawach i Słowacji, Ukrainie, w Rosji i przypuszczalnie w Paryżu. Oprócz ponad stu zachowanych wokalno-instrumentalnych utworów religijnych, pozostawił też kompozycje instrumentalne, canzony na dwa lub trzy instrumenty i basso continuo.


Utwory religijne i canzony

Tym bardziej więc cieszy fakt, że Andrzej Kosendiak – Dyrektor Narodowego Forum Muzyki – postanowił przybliżyć je melomanom. Zaprezentował na koncercie utwory różnorodne, głównie religijne, ale w programie koncertu znalazły się także utwory świeckie w stylu włoskim, a mianowicie dwie canzony: Canzona quarta i Canzona seconda.

 fot. NFM

Canzona to najważniejsza forma renesansowej i wczesnobarokowej muzyki instrumentalnej, której nazwa pochodzi od słowa "śpiewać". Pierwsze canzony były transkrypcjami wielogłosowych utworów wokalnych – włoskich canzon i francuskich chansons i zachowały śpiewny charakter pierwowzoru. Poszczególnym częściom koncertu towarzyszył słowny komentarz Andrzeja Kosendiaka, który wprowadzał słuchaczy w niuanse i piękno kompozycji Mielczewskiego.

Na początek usłyszeliśmy Missa Triumphalis: Kyrie, Gloria, po którym zabrzmiała instrumentalna Canzona quarta. Kolejne prezentowane utwory ukazywały zarówno piękno brzmienia głosów, które – jak za życia kompozytora – prezentowane były w różnych konfiguracjach i miejscach przestrzeni scenicznej, jak też urodę współbrzmiących z nimi instrumentów dawnych, w wykonaniu Wrocław Baroque Ensemble. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że tak właśnie brzmiały te utwory w XVII-wiecznym Breslau.

 fot. NFM

Najbardziej urzekła mnie kompozycja Laudate Dominum in sanctis eius, w którym cudownie przeplatające się głosy sopranów z altami i basami przypominały nieco włoską muzykę renesansu. – z jej śpiewną, płynną melodią i jakimś rodzajem słodyczy. Znakomici śpiewacy: Aldona Bartnik i Aleksandra Turalska - soprany, Matthew Venner  i Piotr Łykowski - kontratenorzy, Maciej Gocman  i Tomáš Lajtkep  - tenorzy oraz Jonathan Brown  i Jerzy Butryn  - basy – zabrzmieli  pięknie i harmonijnie. Jednocześnie zaś z chóru wyłaniały się regularnie prawdziwe perełki pojedynczych głosów: piękny, mocny sopran Aldony Bartnik i ciepły tenor Macieja Gocmana, i poruszający alt Matthew Vennera.

Marcin Mielczewski stał się dzięki nim kompozytorem dla nas odzyskanym, tym bardziej, że – jak poinformowano – niebawem ukaże się płyta z jego muzyką.

 Koncert odbył się w NFM 26 czerwca 2016 r. i był ostatnim z serii kilku koncertów prezentujących twórczość Marcina Mielczewskiego.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Muzyka dawna interesuje sie stosunkowo niewiele osob.Jednak dobrze,ze sie o nich nie zapomina.

  • Sądząc po ilości słuchaczy, interesuje się nią wiele osób, Panie Andrzeju :-)

  • Może nie jest to muzyka, która przyciąga masową publiczność, ale melomani docenią to wydarzenie.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
'Dzienniki gwiazdowe' w Teatrze Groteska: Z kosmosu na Ziemię /recenzja spektaklu/ Teatr / Recenzje
Lem ciągle na czasie! Widzów nowej adaptacji "Dzienników gwiazdowych" czeka gorzka, choć niepozbawiona humoru refleksja na temat ludzkości....
14. Festiwal Filmowy Millenium Docs Against Gravity: Oderwij się! /relacja/
Za nami 14. edycja Festiwalu Filmowego Millenium Docs Against Gravity. Wielkie święto filmu dokumentalnego ogarnęło swoim zasięgiem...
Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie: Kino jest muzyką! /relacja- zdjęcia- wideo/
“Gwiezdne wojny” i “La La Land”, serialowe tematy i muzyka z kasowych filmów, gala w koncertowej hali i…...
'Mój ojciec Pablo Escobar': Dobry ojciec czy bezwzględny kryminalista? /recenzja książki/ Hans Zimmer w Polsce. Wygraj bilet na krakowski koncert! /konkurs/
Tagi