zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plFilmArtykuły › Etiuda & Anima: Louise w zimie i Bovska na żywo /relacja/

Etiuda & Anima: Louise w zimie i Bovska na żywo /relacja/

Etiuda & Anima 2016
 Otwarcie festiwalu w MOS/mat. prasowe Etiuda & Anima

Premiera wzruszającej animacji Jean-Francois Laguionie i energetyczny koncert Bovskiej. Mocne otwarcie krakowskiego święta studenckiego i animowanego kina.

Tomasz Schuchardt, Agnieszka Dygant, Jarosław Boberek. Lubiane osobowości kina, które poza występami przed kamerą, kochają również te związane z animacją. Teraz własną twarzą firmują festiwal, który tej dziedzinie kina jest oddany od samego początku. Etiuda & Anima to jedna z najważniejszych w kraju imprez poświęconych animacji. Ale nie tylko. Krakowski festiwal zapoznaje również z fascynującym światem etiud studenckich. Miniatur filmowych, które dla wielu wybitnych twórców są pierwszym znaczącym krokiem w karierze.

 

Tętnimy kinem

32. edycji Etiuda & Anima towarzyszy hasło "Tętnimy kinem", promowane za pomocą spotów z udziałem wspomnianej trójki aktorów. Puls kina jest na krakowskiej imprezie rzeczywiście mocno wyczuwalny. W ciągu 6 dni publiczność obejrzy bowiem aż 225 filmów.

 

 

Najważniejsze nagrody zostaną wręczone tradycyjnie w dwóch kategoriach. Statuetka Złotego Dinozaura i 15 tys. złotych trafi do autora najlepszej etiudy. Złoty Jabberwocky i 20 tys. złotych odbierze natomiast twórca najlepszej animacji.

Program festiwalu wypełnią ponadto retrospektywy są m.in. kina found footage, meksykańskiej animacji czy prestiżowego festiwalu w Annency. Zaproszenie do Krakowa przyjęli tak znamienici goście jak holenderski reżyser Michael Dudok de Wit, łotewska artystka Signe Baumane czy szwajcarski twórca animacji Georges Schwizgebel. Nie należy zapominać o wydarzeniach towarzyszących, m.in. koncertach Nicka Phelpsa i L.U.C- a.

 

Premiera mistrzowskiej animacji

Przedsmakiem festiwalowych emocji był wieczór otwarcia, który upłynął pod znakiem niezwykłych obrazów i dźwięków. Inauguracja imprezy po raz pierwszy miała miejsce poza kultową Rotundą. Festiwal niestety musiał zrezygnować z dotychczasowej lokacji. Przenosząc się do Małopolskiego Ogrodu Sztuki. 

Jak co roku, imprezę otworzyła projekcja wyjątkowego filmu. Tym razem była to polska premiera długometrażowej animacji "Louise w zimie". Mistrz francuskiej animacji Jean-Francois Laguionie zaskoczył subtelnością, wrażliwością i artystycznym kunsztem. Jego nowe dzieło cechuje przede wszystkim ogromna empatia. To nie tyle fabuła, co studium tytułowej postaci - staruszki konfrontującej się z przemijaniem i samotnością.

Louise w zimie - Etiuda & Anima 2016
 Louise w zimie/mat. prasowe Etiuda & Anima

W pięknej, przywołującej m.in. Gaugaina malarskiej oprawie, Laguionie opowiada o perypetiach bohaterki pozostawionej na odizolowanej od świata wyspie. Onirycznym kurorcie, który po wakacjach przypomina miasto- widmo. Widmowe są też wycieczki Louise po okolicy. Rozgrywane między jawą a snem. Pełne osobistych retrospekcji, ale i surrealnych sekwencji.

 

 

"Louise w zimie" to rzadki przykład kina celebrującego wyobraźnię w oderwaniu od brutalnej codzienności. Zamykającego sytuację fabularną w umownej scenerii, który można traktować i jako poetycką metaforę. Nie bez znaczenia jest tutaj i wspomniana warstwa formalna. Wyraz bezwarunkowej miłości do korzeni animacji, gdzie dominuje autorska, jednoznacznie odsyłająca do sztuk graficznych kreska.

 

Bovska - animatorka scenicznej ekspresji

O ile film francuskiego reżysera wzruszył i zahipnotyzował, druga część wieczoru poderwała widownię z foteli. Na specjalne zaproszenie organizatorów festiwalu wystąpiła bowiem Bovska. Wokalistka, której "Kaktus", wykorzystany w serialu "Druga szansa", nuci pół Polski.

 

 

Zaproszenie wokalistki na Etiuda & Anima miało i pozamuzyczny sens. Bovska vel Magdalena Grabowska prywatnie jest żoną Grzegorza Wacławka, znanego twórcy animacji. Napisała muzykę do jego filmu - "Podwórko". Ponadto przygotowuje własny serial animowany dla dzieci "Ala ma kota". W swoich działaniach wykorzystuje zarówno muzyczne, jak i plastyczne wykształcenie. Można się było o tym przekonać podczas jej krakowskiego koncertu. Niezwykle starannie przygotowanego pod względem i dekoracji i gry świateł.

Bovska - Etiuda & Anima 2016
Bovska/mat. prasowe Etiuda & Anima

Na płycie Bovska brzmi syntetycznie i dziewczęco. Na żywo to nieco inna bajka. Towarzyszący artystce muzycy mocno podkręcają amplitudę elektronicznych dźwięków. Jan Smoczyński pozwala więc sobie i na dynamiczne klawiszowe solówki. Najważniejsza pozostaje Bovska. Doskonale panująca nad przekazem całości.

Bovska - Etiuda & Anima 2016
 Bovska/mat. prasowe Etiuda & Anima

W trakcie koncertu inaugurującego Etiuda & Anima, artystka wyśpiewała niemal całą zawartość debiutanckiego krążka. Łącznie z porywającą wersją "Kaktusa". Było też premierowe, zmierzające w stronę minimal techno "Hej". Spójny wizerunek, naturalna ekspresja, mocny głos czynią z Bovskiej wyjątkowe zjawisko na rodzimej scenie. Tak dobrego elektronicznego popu nie było nad Wisłą od czasów "Transmisji" Reni Jusis. A przecież Bovska dopiero się rozkręca. Tak jak krakowski festiwal.

 

32. Etiuda & Anima potrwa do 27 listopada. 



Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Niezwykłe wydarzenie, niespotykane jak dotąd połączenie jak widać udało się świetnie. Goście na pewno bawili się na imprezie znakomicie, jak widać nie obyło się bez znamienitych gości.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
'Ostatnie zwierzęta' w Łaźni Nowej: Człowiek to nie brzmi dumnie /relacja - zdjęcia/ Teatr / Recenzje
Z mapką w ręku i doświadczeniami, które mogą zmienić stosunek do ludzkiej cywilizacji. Na terenie byłego budynku szkolnego w Nowej Huty,...
'Geniusz': Prawa ręka największych pisarzy /recenzja książki/
„Geniusz” A. Scotta Berga to powieść biograficzna opowiadająca o życiu niezwykłego człowieka i najlepszego redaktora – Maxa...
Na co do kina? Uciekaj! i Wybawienie
Na długą majówkę dystrybutorzy przygotowali tylko 2 premiery, adresowane głównie do fanów nieszablonowych thrillerów.
Netia Off Camera: Filmowa gorączka w Krakowie V Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara: Przestrzenie
Tagi