zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plPlastykaWystawy › Ewa Kuryluk: ”Człekopejzaż” w toruńskiej Galerii Sztuki Wozownia

Ewa Kuryluk: ”Człekopejzaż” w toruńskiej Galerii Sztuki Wozownia

/zdjęcia: Galeria Sztuki Wozownia/

W Galerii Sztuki Wozownia w Toruniu zostaną zaprezentowane wczesne prace na papierze Ewy Kuryluk, z lat 1959–1975. Wystawa ma charakter premierowy – wiele spośród dzieł będzie bowiem można zobaczyć po raz pierwszy w Polsce. 

Człekopejzaż

Tytuł ”Człekopejzaż” jest terminem, który Ewa Kuryluk zastosowała w relacji do swoich prac pod koniec roku 1967, próbując jak najcelniej określić ukazywaną przez siebie relację człowieka wtopionego w naturę. Jak pisze Kinga Kawalerowicz:

Głównym tematem juweniliów Ewy Kuryluk jest ogród natury – bujny i ulegający nieustannej transformacji gąszcz roślin, ludzi, ulubionych zwierząt i ptaków. (…) Najwcześniejsze z nich bywają idylliczne, późniejsze po śmierci Ojca i Marcu 1968, już nie. Na drugim planie rozgrywają się zminiaturyzowane, jakieś tragiczne i przerażające epizody, dominujące coraz bardziej w malarstwie, rysunku i grafice.

W ”Człekopejzażach” człowiek jest bytem  organicznym, całkowicie wplecionym w naturę i jej rytmy. Artystka nawiązuje formalne dialogi z historią sztuki, swobodnie dialogując z twórczością Klimta, Schielego, Beardsleya, Matisse’a, Picassa, Modiglianiego, Klee… Wyczuwa się w tych juweniliach smak erotyzmu, cielesności, która odkrywa samą siebie w relacji do natury, historii i kultury. Ciało bywa piękne, harmonijne, odprężone, ale także pokawałkowane, sfragmentaryzowane, okaleczone – konfrontuje się bowiem swoją kruchością z wojną, agresją, chorobą, opresyjnymi sytuacjami i wszelkiego rodzaju zagrożeniami. 

Linia rysunku i grafiki spaja się z klimatem poszczególnych przedstawień. Na niektórych otwierają się otchłanne, głębokie czernie, które potęgują mroczny, pełen niepewności nastrój. Powstają w tym świecie pomniki zagłady, rozgrywają się ukrzyżowania, panuje żałoba, ktoś jest opłakiwany. Ciężarne kobiety zastygają pośród nieprzyjaznego krajobrazu. Apokalipsa może rozgrywać się w sypialni.

Postać Ewy

Pośród ”Człekopejzaży” często pojawia się też postać Ewy – zarówno tej biblijnej, jak i artystki w autoportretach. A może to jedna i ta sama Ewa? Artystka gra kulturowymi toposami, wpisując samą siebie w dziejową narrację i zapytując o pozycję kobiety. Tworzy autoportrety podwójne i potrójne, multiplikując własną obecność jako artystki, modelki, obserwatorki, kochanki, przyjaciółki kotów…

W 1973 roku Ewa Kuryluk pisała o ”Człekopejzażach”, że powstały …z pragnienia odbudowania harmonii między człowiekiem i naturą przez jej uczłowieczenie – postawienie znaku równości między naturą a kształtami ludzkiego ciała. Później artystka dodała:

Życie to teatr i cyrk

Moją ikonografię marzeń, obsesji i koszmarów można rozpoznać najlepiej, przyglądając się uważnie czarno-białym pracom na papierze. Życie to teatr i cyrk, arabeska i makabreska. Łowimy na wędkę sny i komplementy, ulegamy akrobatyce zmysłów i hormonów (…).

Groteska pozwala zatem połączyć ciążę z agonią, erotykę ze śmiercią, szczęście z zagrożeniem.

Wystawa ”Ewa Kuryluk. Człekopejzaż” w Galerii Sztuki Wozownia zaprasza zatem do świata gęstego od napięć: wiele aspektów ludzkiej natury wyziera z tych dzieł i spogląda na nas groteskowym okiem, kierując z kolei nasze spojrzenia ku nam samym. 

Ewa Kuryluk/ fot. Mariusz Jakubik

Ewa Kuryluk – pionierka sztuki instalacji, malarka i pisarka. Dała się poznać dzięki pracom na papierze już w czasie studiów na warszawskiej ASP. Autobiograficzne litografie, akwaforty i linoryty, wykonane przez artystkę w eksperymentalnych technikach i małych nakładach znalazły się na przełomie lat 60. i 70. na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w USA, Anglii, Austrii, Francji i Polsce. Artystka uczestniczyła w IV Międzynarodowym Biennale Grafiki w Krakowie w 1972 r., a rok później otrzymała od wiedeńskiej galerii Christian M. Nebehay zamówienie na wykonanie dwóch dużych litografii w nakładzie 150 egzemplarzy. Prace Ewy Kuryluk trafiły do słynnych zbiorów graficznych Biblioteki Narodowej w Paryżu i Albertiny w Wiedniu. W 1975 r. artystka zaczęła rysować fotorealistycznie, a w 1977 r. porzuciła papier, by rysować i malować na luźnych tkaninach.

Kuratorką wystawy jest  Marta Smolińska. współpraca: Galeria Artemis w Krakowie

Otwarcie wystawy: 07.04 (piątek), o godz. 18.00 . Wystawa potrwa do 14 maja 2017 roku.

Bezpośrednio po wernisażu oprowadzanie kuratorskie i spotkanie z artystką (ok. godz. 18.45)!

 

 


Napisz artykuł
Komentarze
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    'Ostatnie zwierzęta' w Łaźni Nowej: Człowiek to nie brzmi dumnie /relacja - zdjęcia/ Teatr / Recenzje
    Z mapką w ręku i doświadczeniami, które mogą zmienić stosunek do ludzkiej cywilizacji. Na terenie byłego budynku szkolnego w Nowej Huty,...
    'Geniusz': Prawa ręka największych pisarzy /recenzja książki/
    „Geniusz” A. Scotta Berga to powieść biograficzna opowiadająca o życiu niezwykłego człowieka i najlepszego redaktora – Maxa...
    Na co do kina? Uciekaj! i Wybawienie
    Na długą majówkę dystrybutorzy przygotowali tylko 2 premiery, adresowane głównie do fanów nieszablonowych thrillerów.
    Netia Off Camera: Filmowa gorączka w Krakowie V Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara: Przestrzenie
    Tagi