zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTaniecRecenzje › Festiwal Ciało/Umysł: Taniec nie tylko dla tancerzy /relacja/

Festiwal Ciało/Umysł: Taniec nie tylko dla tancerzy /relacja/

 fot. mat. prasowe

Tegoroczna odsłona Festiwalu Ciało/Umysł stała się okazją do podsumowania jego 20-letniej działalności oraz zmian, jakie dokonały się w tańcu współczesnym na przestrzeni tego okresu.

Warszawska publiczność mogła doświadczyć wrażeń z pogranicza tańca, muzyki, teatru, technik performance, architektury czy visual artu. Zgodnie z założeniem Edyty Kozak – dyrektor festiwalu, motywem przewodnim 15. edycji jest:

pęd nowoczesnego świata, coraz bardziej szalony, coraz mniej spójny. Spektakle, które wybraliśmy, stwarzają okazję i miejsce, by się zatrzymać, dają czas na skupienie, inspirują do refleksji. Chcę mocno podkreślić, że nie chodzi nam tylko o rozrywkę, prowokujemy do myślenia. Dlatego Ciało/Umysł jest gratką nie tylko dla miłośników i znawców tańca, lecz dla wszystkich zainteresowanych współczesną sztuką.(…) Nasze hasło mogłoby brzmieć: taniec nie tylko dla tancerzy.


Czysta choreografia

Festiwal zainaugurował na deskach Teatru Studio premierowy pokaz "Sideways Rain" - tanecznego widowiska Guilherme Botelho. Przy tej okazji warto przypomnieć o międzynarodowym prestiżu, jakim niezmiennie do wielu lat cieszy się Festiwal Ciało/Umysł. Jego wyjątkowa formuła od początku stara się przekraczać granice twórczych ograniczeń, stając się miejscem gdzie materialne ciało konsoliduje się z nieuchwytnym stanem umysłu.

 fot. mat. prasowe

Taniec to ruch. Ruch to przejaw życia. Bezruch oznacza śmierć. Ten nieprzerwany cykl rodzenia się i umierania zaprezentowali tancerze w czasie spektaklu Sideways Rain. Brazylijski choreograf zaproponował zanurzenie się w opowieści o intymnej i indywidualnej pamięci ciała z wykorzystaniem publicznej sfery kultury.

 

Wyłonić się z nicości by podążyć w mrok

Tancerze przemieszczają się z jednej strony sceny na drugą. Od lewej do prawej obserwujemy niczym nieprzerwany ruch. Z abstrakcji wyłaniają się ludzkie sylwetki. Najpierw powolnym tempem, na kolanach przemierzają sceniczną przestrzeń, by zniknąć w całkowitej ciemności. W rytm coraz intensywniejszej muzyki przyśpieszają kroku.

 fot. mat. prasowe

Jasne światło, niczym pojawiający się na horyzoncie wschód słońca, daje sygnał do działania. Tancerze budzą się do życia, wkraczają do bezlitosnej matni zapomnienia. Ich gesty są dosyć nieporadne, pełne chaosu i strachu przed nadchodzącą przyszłością. Na naszych oczach dochodzi do przeistoczenia się dopiero co narodzonych istot w dojrzałych przedstawicieli ludzkiej populacji. Ze stadium czołgania, raczkowania i turlania przechodzą do etapu marszu, biegu, podskoków by w końcowym etapie eksploatować swoje siły w sprinterskim tempie.


Pierwotna natura ludzkiej egzystencji

Tancerze nie są osadzeni w jakiejkolwiek rzeczywistości, nie posiadają z góry ustalonych ról.  Na ich miejscu mógłby być każdy z nas. Nie są skrępowani żadnym gorsetem społecznych norm i wartości. Podporządkowani jedynie biologicznemu zegarowi. Kosmiczna energia wprawiająca ich w ruch to kontynuacja pradawnego cyklu, którego tempo wyznaczało narodziny i śmierć ziemskich stworzeń, roślin czy obiektów w kosmicznej przestrzeni. Morderczy bieg, któremu poddają się tancerze sprawia, że kontury ich ciał ulegają rozmyciu. W pewnym momencie zacierają się granice pomiędzy sylwetką człowieka a wprawionej w ruch kukły. Galopująca przed siebie ludzka postać swoim wyglądem coraz bardziej przypomina zwierzę. Zatraciła swoje indywiduum na rzecz świata natury. Powróciła do swojej kolebki, matki która wydała ją na świat.

 fot. mat. prasowe


Rytm przemijania

Dynamika tanecznego spektaklu Sideways Rain to nic innego jak akt przemijania zamknięty w ramach scenicznej przestrzeni. Każda nić życia zostanie w pewnym momencie przerwana i zapomniana. Tancerze gonią za sobą, jednak nigdy żaden z nich nie wyjdzie zwycięsko z tego pościgu. Choć nieustannie się mijają to nie wytwarza się między nimi żadna bliższa relacja. Zatrzymanie się pojedynczego ogniwa w tej szaleńczej gonitwie spotyka się z obojętnością pozostałych jej uczestników. Widok ciała podążającego za innym ciałem odtwarza obraz  rytmicznej powtarzalności. Zarówno śmierci, jak i życia.

Spektakl stanowi naturalne nawiązanie do tempa i pędu współczesnego świata, czym doskonale wpisuję się w koncepcję tegorocznej edycji Festiwalu Ciało/Umysł. Sideways Rain to wynik współpracy choreografa Guilherme Botelho z 4 tancerzami ze Szwajcarii i 11 artystami z Polski.

Na następnej stronie relacja z premiery metaopery Kayi Kołodziejczyk. Kliknij tutaj

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • zdjęcia szokują! Piękne <3

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
”Pragnienia”: Anna Przybył zapowiada debiutancką płytę Muzyka / Aktualności
Chcę żeby moja muzyka pociągała za delikatne struny serca - mówi Anna Przybył, której debiutancka płyta już niebawem trafi na sklepowe półki.
Złoty Klucz Wprost dla Wrocławia!
Wrocław został laureatem tegorocznej edycji nagrody tygodnika ”Wprost” dla najbardziej atrakcyjnego miasta w Polsce.
Yōkai. Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej /recenzja książki/
Czy zdarzyło ci się kiedyś, że jakaś niewidzialna przeszkoda uniemożliwiła ci ruch? To na pewno sprawka jednego z tajemniczych japońskich...
Wielki powrót Kubusia Puchatka ... już dziś! Neil Mendoza: To żyje i gra muzykę! /wideo/
Tagi