zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrRecenzje › Festiwal Festiwali ‘Komedia roku’: ‘Prawda’ /recenzja spektaklu/

Festiwal Festiwali ‘Komedia roku’: ‘Prawda’ /recenzja spektaklu/

 fot. mat. prasowe

W spektaklu Teatru Bagatela nie chodzi o Prawdę przez duże "P”, lecz raczej kłamstwa przez małe "k”. Przeczytajcie recenzję kolejnej inscenizacji na wrocławskim festiwalu komedii.

Mimo zapewnień notki programowej o tym, że młody francuski dramatopisarz „podsuwa nam niezwykle przewrotne odpowiedzi na pytanie o sensowność wszelkiej zdrady”, historia Michela, głównego bohatera „Prawdy”, wygląda na dość banalną. Należy dodać – farsowo banalną. W tym specyficznym gatunku podobne postacie spotykamy co chwila. Taki farsowy archetyp.  

 

Kto kogo zdradza?

Otóż Michael (Marek Kałużyński) zdradza swoją żonę z żoną najlepszego przyjaciela o imieniu Alice. Nic w tym nadzwyczajnego, zwłaszcza że Alice jest młodą, piękną i uwodzicielską Karoliną Chapko. Ma jednak ona niejaką przywarę w postaci „ataków” wyrzutów sumienia spowodowanych tą całą moralnie wątpliwą sytuacją. Jeden z takich „ataków” zdarza się jej akurat w ten sam weekend, który jako pierwszy, po półrocznym romansie, postanowili spędzić wspólnie z Michaelem. Zaczyna prosić o ujawnienie prawdy, przyznanie się i zaniechanie dalszego kłamstwa.

 fot. mat.prasowe

Prośba ta wydaje się całkiem rozsądną, zważywszy chociażby na fakt, że Michael w sztuce niedopowiedzeń i krętactwa, nawet jak na postać z farsy, wypada po prostu fatalnie. Jego wymówki są banalne, zwyczajnie głupie i łatwo poddające się weryfikacji. Improwizatorem i aktorem też jest nędznym. Próbując tłumaczyć się przed żoną (Magdalena Walach) ciągle powtarza zadane przez nią pytania, biega po pokoju, czerwieni się, rumieni się i próbuje schować twarz w dłoniach.

Niemniej jednak, jak większość facetów, do tej swojej słabości, nie chce się przyznać. Zbyt pociąga go rola alfa-samca, który wszystko potrafi. Nie miewa on też żadnych wyrzutów sumienia. Bardziej go trwoży to, że jego przyjaciel, najlepszy przyjaciel, został kilka tygodni temu wyrzucony z pracy. To, że w ciągu tych tygodni śpi z tego przyjaciela żoną, wcale go nie dręczy. Na wyśmianiu tej hipokrytycznej postawy zbudowana jest cała zabawa w pierwszej części przedstawienia.

 

Kłamstwo uratuje świat

Jednak pierwsza część to dopiero początek. Wstęp i przygotowanie do drugiej. Tu dopiero zaczyna się poważna „dyskusja” o prawdzie i kłamstwu, a Michael staje się karykaturalną wersją Edypa, który powoli dowiaduje się o szczegółach swego „tragicznego” losu. Przede wszystkim o tym, że wszyscy wszystko już od dawno wiedzą, i jedynie on, naiwniak, dureń i fajtłapa, dotychczas błądzi w mroku. Najwięcej tytułowej „prawdy” poznajemy w najzabawniejszym fragmencie spektaklu, czyli podczas do bólu (niekiedy prawie że dosłownie) szczerej rozmowy dwojga przyjaciół. Panowie szybko zalewają się w drobny mak i wyznanie zaczyna gonić wyznanie. Wojciech Leonowicz na tym odcinku przedstawienia zdecydowanie wygrywa u towarzysza. Jego pijana wersja Paula staje się najlepszą kreacją wieczoru.

 fot. mat. prasowe

Trochę rozczarowuje w przedstawieniu scenografia Joanny Schoen – dosłowna i niezbyt pomysłowa. Urządziła na scenie wypruty ze szczegółów pokój hotelowy. Wszystko w trzech czy czterech odcieniach szarości. Przestrzeń ta, lekko modyfikowana w trakcie przedstawienie, słabo pomaga aktorom, stając się małoznaczącym tłem. Mniej więcej to samo możno powiedzieć i o muzyce.

Florian Zeller w swej sztuce testuje starą tezę przepowiadającą rychłą katastrofę społeczeństwu, gdzie każdy zacząłby mówić prawdę. Czyni to nie po raz pierwszy. Kilka miesięcy temu Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu wystawił jego farsę „Kłamstwo”. Przebieg akcji i wnioski w niej są dokładnie takie same, zakrawające, powiedziałbym nawet, o autoplagiat. Niby-moral całej historii streszcza sam Michael, kiedy prawie że arystotelesowskim katharsis, uroczyście obiecuje żonie, że od tego czasu będzie ją lepiej okłamywał. Żona jest ta deklaracją dogłębnie wzruszona i uznaje ją za najlepszy wyraz prawdziwej miłości.  


Festiwal Festiwali Komedia Roku potrwa do 26 czerwca. Portal Kulturaonline.pl jest jednym z patronów medialnych imprezy. 

Artykuł powstał w ramach programu Kulturaonline.pl.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Oryginalne! Bardzo mi się podobało! Talent! Pisz więcej!

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety! Muzyka / Aktualności
Niezwykła teatralno- muzyczna instalacja, której brzmienie nadaje sama publiczność! Mamy podwójne zaproszenie na spotkanie z Domem Dźwięku w...
Bulwar(t) nad Zalewem Nowohuckim. Lato pod znakiem kultury i rekreacji
W Nowej Hucie wakacje zaczynają się już teraz! Już 9 czerwca rusza wielki plenerowy maraton wydarzeń. 7 dni w tygodniu, od rana do wieczora,...
Obraz Matejki sprzedany za ponad trzy i pół miliona złotych. Nowy rekord polskiego rynku sztuki!
Takiej licytacji nie było od lat. Na Aukcji Sztuki Dawnej w DESA Unicum obraz "Zabicie Wapowskiego” Jana Matejki zyskał rekordową sumę.
Festiwal Miłosza w Krakowie. Zacznij od swoich ulic! /zdjęcia/ We Wear Culture - największa wirtualna wystawa poświęcona modzie!
Tagi