zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrRecenzje › Festiwal Festiwali 'Komedia Roku': 'Ostra jazda' /recenzja spektaklu/

Festiwal Festiwali 'Komedia Roku': 'Ostra jazda' /recenzja spektaklu/

Ostra jazda/mat.prasowe

We Wrocławiu ruszył I Festiwal Festiwali ”Komedia Roku”. Przeczytajcie relację z pierwszej inscenizacji imprezy - spektaklu, który przywiózł warszawski Teatr Komedia. 

Już starożytni Grecy wiedzieli, że komedia jest ludziom potrzebna w równym stopniu, co tragedia i jakoś starali się zachować proporcje. Arystofanes – najwybitniejszy komediopisarz starożytności – był nie tylko bardzo popularny, ale szanowany na równi z takimi autorami jak Ajschylos czy Sofokles. Tymczasem współcześni zdają się zapominać, że widz przychodzi do teatru także po to, aby czuć się tam dobrze. Jeśli spojrzymy na repertuar teatrów, komedii tam ani na lekarstwo. No, chyba że jest to teatr repertuarowy, jak warszawska Komedia czy Wrocławski Teatr Komedia. Ten ostatni postanowił zrobić coś bardziej spektakularnego i powołał do życia Festiwal Festiwali ”Komedia Roku”.

Zaprosiliśmy – czytamy w programie – kilka n a j w y b i t n i e j s z y c h p o l s k i c h  z e s p o- ł ó w  m e d y c z n y c h  (zwanych dla niepoznaki teatrami komediowymi – wróg nie śpi i wcale mu nie do śmiechu), aby przekazały swoje doświadczenia w stosowaniu terapii śmiechem. To, jak wiadomo, jeden z najlepszych leków na depresję (nawet ”Depresję komika”).

Moje, rzadkie co prawda, ale znaczące doświadczenia ze spektaklami komediowymi, pozwalają stwierdzić, że jest to gatunek żywo reagujący na społeczne zapotrzebowanie i zawierający nawiązania do rzeczywistości dobrze widzowi znanej. Do dziś z przyjemnością wspominam obejrzaną w poznańskim Teatrze Nowym "Krokodiłłę” (w języku rosyjskim - krokodyl rodzaju żeńskiego) na podstawie F. Dostojewskiego (tak, tak, to nie pomyłka), w błyskotliwej reżyserii Eugeniusza Korina, która (był rok 1999) podejmowała żartobliwie temat emigracji. A niedługo później – również w tym teatrze obejrzałam w uwspółcześnionej wersji tego samego reżysera, który tym razem zajął się nowobogackimi. To były znaczące przedstawienia, a przy tym ubawiłam się do łez.


Ostra jazda, gdy tracisz pracę...

Jako pierwszy w roli terapeuty wystąpił Teatr Komedia z Warszawy, który zaprezentował "Ostrą jazdę" Norma Fostera, w reżyserii Mirosława Połatyńskiego. Spektakl ten również w jakimś sensie nawiązuje do  problemów współczesnego człowieka: do sytuacji utraty pracy, która we współczesnym świecie stała się artykułem deficytowym. Tracą ją wszyscy po kolei bohaterowie sztuki i aby się ratować, wpadają na pewien ryzykowny pomysł, którego nie jednak zdradzę.

 Ostra jazda/mat.prasowe

Cała akcja rozgrywa się właśnie wokół tego jakże ryzykownego zajęcia, ale sposób pokazania problemów bohaterów jest lekki, łatwy i przyjemny. Nie musimy się obawiać, że zrobią komuś lub sobie coś złego – przeciwnie! Nie tylko nie wpadają w depresję, ale potrafią wyjść obronną ręką także z różnych osobistych problemów, gdyż to się wszystko pięknie łączy.


Z przymrużeniem oka

Spektakl został zrobiony z ”przymrużeniem oka”: bohater-narrator zawiesza co pewien czas akcję i zabawnie ją komentuje. Takich komentarzy do tego, co się dzieje na scenie (i w życiu), jest w tym przedstawieniu znacznie więcej. Niektóre z nich dotyczą teatru, sztuki aktorskiej i cenzury.

Ostra jazda/mat.prasowe

Na pochwałę zasługuje również gra aktorów. Najbardziej wielowymiarową i najkomiczniejszą postacią jest Byron, grany przez Mirosława Bakę. Przemienia się na oczach widzów, zabawnie grając z konwencją: a to prezentuje ”twardziela”-bukmachera (do muzyki z ”Ojca chrzestnego”), który w najmniej oczekiwanym momencie przeistacza się w nieśmiałego poczciwca, a to przedzierzga się w safandułę i naiwniaka, który raptem wszystkich zaskakuje swoją energią…

Bez wątpienia to najlepsza rola w tym spektaklu, choć i inni aktorzy wypadli nieźle, szczególnie Jan Jankowski jako bohater-narrator. Zgromadzona na widowni publiczność zgotowała aktorom gorącą owację.

Przed nami kolejne terapeutyczne spektakle, na które nie powinno zabraknąć chętnych i potrzebujących.

Strona festiwalu.

Portal Kulturaonline.pl jest jednym z patronów medialnych imprezy. 

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Jak wskazuje sama nazwa tego teatru,jego przedstawienie powinno byc brane pod uwage wsrod pretendujacych do zwyciestwa spektakli.W czym jak w czym,ale w komedii aktorzy tego teatru powinni czuc sie jak ryby w wodzie.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
”Matki” w reż. Pawła Psssiniego na Festiwalu Nowe Epifanie/Gorzkie Żale /recenzja spektaklu/ Teatr / Recenzje
Zaprezentowane podczas Festiwalu Nowe Epifanie/Gorzkie Żale ”Matki” w reż. Pawła Passiniego to niezwykle emocjonujące dzieło...
Krakowski Raut Aktorów i Złote Maski: Widzowie wolą blondynki? /zdjęcia/
Po 14 latach przerwy wróciła impreza honorująca twórców krakowskiego teatru. Wręczono Złote Maski publiczności oraz branżowe Ludwiki.
Strange Clouds 'Calm before the Storm': Dziwnie i pochmurnie /recenzja/
Poznański zespół Strange Clouds intryguje brzmieniami. Ich muzyka to połączenie psychodelicznego rocka, postgrunge'u i elektroniki lat 70.
Krzysztof Penderecki z kolejną nagrodą! ”Pax” Sary Pennypacker: Opowieść o pokoju i przyjaźni /recenzja książki/
Tagi