zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plFilmAktualności › Festiwal Filmowy w Gdyni: Ostatnia rodzina lepsza niż Wołyń?

Festiwal Filmowy w Gdyni: Ostatnia rodzina lepsza niż Wołyń?

Andrzej Seweryn i Aleksandra Konieczna - nagrodzeni za role w "Ostatniej rodzinie"/Aurum Film

Złote Lwy dla fabuły o rodzinie Beksińskich, główne statuetki aktorskie dla Andrzeja Seweryna i Aleksandry Koniecznej. Wstrząsający "Wołyń" bez najważniejszych nagród.

Porażający, przygniatający, niepozostawiający nikogo obojętnym. Takie opinie krytyków powtarzały się po projekcji "Wołynia" na tegorocznej edycji Festiwalu Filmów w Gdyni. Dzieło Wojciecha Smarzowskiego trafiło do konkursu głównego w charakterze wielkiego faworyta. Dawno w polskim kinie nie powstał przecież film dotykający tak ważnej, ale też dotąd nieporuszanej na ekranie kwestii. Zrealizowany z takim rozmachem i zaangażowaniem twórcy, który osobiście prosił widzów o datki na produkcję. Jury pod przewodnictwem Filipa Bajona miało jednak innego faworyta. I to nie tylko w najważniejszej kategorii. 

 

 

 

Wielkim triumfatorem 41. edycji święta polskiego kina okazała się "Ostatnia rodzina". Debiutancki film Jana P. Matuszyńskiego również ma świetną prasę i otrzymał już ważne wyróżnienia zagranicą. Czy jednak naprawdę przebija pod względem skali i artystycznego wydźwięku wizjonerski "Wołyń"? O tym zapewne będą teraz dyskutować i krytycy i widzowie.

Poświęcony rodzinie Beksińskich dramat otrzymał podczas sobotniej gali przede wszystkim statuetkę Złotych Lwów dla najlepszego filmu festiwalu. Nagrody za główne role aktorskie powędrowały do Andrzeja Seweryna i Aleksandry Koniecznej. Małym pocieszenie dla fanów Smarzowskiego była statuetka jury za najlepsze zdjęcia, którą otrzymał operator "Wołynia" - Piotr Sobociński junior. Wyróżniono także debiut aktorski, nagradzając grającą w filmie Michalinę Łabacz. Statuetki za drugoplanowe kreacje trafiły jednak do obsady "Zjednoczonych Stanów Miłości" - Łukasza Simlata i Doroty Kolak.

"Zjednoczone Stany Miłości" zostały docenione w ten wieczór jeszcze w jednej, niezwykle istotnej kategorii. Tomasz Wasilewski odebrał statuetkę dla najlepszego reżysera. Szans na statuetkę "Wołyń" nie miał także w drugiej co do ważności nagrodzie festiwalowej. Jury przyznało Srebrne Lwy filmowi "Jestem mordercą" Macieja Pieprzycy. Thriller o seryjnym mordercy otrzymał ponadto nagrodę za scenariusz. Najlepszym debiutantem okazał się, wyróżniony w San Sebastian, Bartosz M. Kowalski, twórca "Placu zabaw".

Własną nagrodę dla Wołynia chciał przyznać prezes TVP - Jacek Kurski. Reżyser nie zgodził się jednak na kuriozalny pomysł odebrania wyróżnienia we foyer Teatru Muzycznego. W wywiadzie podkreślił, że przyjąłby nagrodę, ale tylko w ramach festiwalowej gali. I przekazał pieniądze na którąś z organizacji wołyńskich. Bardzo ważne jest dla mnie, żeby mój film nie był wykorzystywany w żadnych rozgrywkach politycznych - powiedział.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Popieram Smarzowskiego. Niestety tematyka filmu skazuje go na takie rozgrywki polityczne. Polskim rządom od lat nie w smak jest bronienie własnej historii dlatego też "Wołyń 43" pewnie dalej będzie zamiatany pod dywan.

  • Spodziewałem się, że "Ostatnia rodzina" może namieszać na Festiwalu Filmów w Gdyni, ale że zgarnie tyle nagród i to tych najważniejszych, tego się nie spodziewałem.

  • Film Smarzowskiego, mimo porażki na Festiwalu w Gdynii, chyba nie może zostać spisany na straty, może jeszcze okazać się ważny i nieźle namieszać na innych festiwalach. Bardzo jestem ciekawy nowego filmu Macieja Pieprzycy "Jestem mordercą" to też może być czarny koń wielu festiwali.

    • Popieram, uważam, że film mimo porażki na festiwalu w Gdyni ma duży potencjał i mam nadzieję, że zostanie doceniony. A co do filmu "Jestem mordercą" również liczę na dobre kino.

  • Wielkie brawa dla Andrzeja Seweryna i Aleksandry Koniecznej za nagrody za główne role, szczególnie cieszy mnie fakt, że A. Konieczna wygrała, bo uważam, że jest mało docenianą aktorką.

  • Mozna powiedziec,ze fabula o rodzinie Beksinskich rozbila bank z nagrodami.Z tym wieksza ciekawoscia czekam na mozliwosc jej zobaczenia. Brak nagrod dla "Wolynia" jeszcze bardziej zwieksza moja ciekawosc zwiazana z tym obrazem.Czy rzeczywiscie byl gorszy od laureatow,czy nie trafil w gust jury?

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
'FUCK. Sceny buntu' w Łaźni Nowej: Butelki z benzyną i kamienie /recenzja spektaklu/ Teatr / Recenzje
Byli aktorzy Teatru Polskiego we Wrocławiu sporządzają sceniczny koktajl Mołotowa. Spektakl Marcina Libera to ogłuszająca rozprawa z ideami...
Depeche Mode Spirit: Gdzie ta rewolucja? /recenzja płyty/
Na nowej płycie Depeche Mode komentują otaczającą nas rzeczywistość. „Spirit” nie jest żadnym przełomem, ale po prostu świetnym...
'XII Koncert Noworoczny LIVE' (CD+DVD)/ Nowość w Klubie Kulturaonline.pl
Dziś do klubu trafia premierowe wydawnictwo Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury w Warszawie, czyli zapis CD i DVD XII Koncertu...
”The Bling Ring” Sofii Coppola: Być jak Paris Hilton /recenzja filmu/ Andrea Wulf: ”Człowiek, który zrozumiał naturę” – Geniusz i jego świat /recenzja książki/
Tagi