Gossip: Rock mniejszościowy
Mając taką liderkę, każdy zespół byłby spokojny o sukces. Dobiegająca trzydziestki - Beth Ditto dysponuje sylwetką rubensowskiej modelki, głosem o sile dzwonu i ostro feministycznymi poglądami. Ta wyrazistość daje jej znaczącą przewagę nad większością frontmenek rockowych, ale dla rozwoju macierzystej formacji Gossip może być problematyczna. No bo, czym jest nowa płyta tria - "Music For Men", jeśli nie solowym materiałem Ditto? Faktu, że ma się do czynienia z właściwie jednoosobowym popisem, nie zmieni nawet przewrotna okładka albumu, na której widnieje androgyniczna perkusistka zespołu - Hannah Blilie.![]() |
| Okładka płyty/Gossip na My Space |
"Music For Men" to 12 krótkich utworów, które poza mocarnym brzmieniem Rubina nie wnoszą za wiele nowego do stylistyki zespołu. Gossip jest nie pierwszą amerykańską grupą, która poszukuje zagubionego ogniwa pomiędzy punkowym czadem a rytmiką disco. Na tle tradycji, sięgającej przełomu lat 70. i 80. a'la Blondie, trio na szczęście unika epigonizmu. Jest to oczywiście zasługa potężnego głosu Ditto, gotowego wpędzić w zakłopotanie nawet niektóre soulowe diwy. Jej wokal momentami szczelnie przykrywa akompaniament zespołu. Można podejrzewać, że nie bez powodu.
Pomiędzy ekspresywnymi wykopami a dyskotekowym bujaniem rozgrywa się dramaturgia większości nagrań na płycie. Ditto największe wrażenie robi wtedy, gdy swoim tubalnym wokalem opatruje punkowo zorientowane utwory; "8th Wonder" czy "Spare Me For The World" niosą gniewny radykalizm i energię nieskrępowanego pogo. Szkoda, że zespół mając do pomocy Rubina nie idzie konsekwentnie w tym kierunku.
![]() |
| Gossip/fot. My Space |
Przyswajalność "Music For Men" gwarantuje krążkowi branie na szerszym niż mniejszości seksualne froncie. Chociaż Ditto jako autorka tekstów wciąż pozostaje rzeczniczką lesbijsko- gejowskiej publiczności i na pewno nie zawodzi jej oczekiwań, jeśli chodzi o afirmatywne hasła (jak np. w "Men in Love"). Kluczowe dla przyszłości tria wydaje się aczkolwiek nie pozycjonowanie odbiorców, lecz to, czy jest ono w stanie dłużej funkcjonować jako zespół towarzyszący Ditto.
Sytuacja Gossip do złudzenia przypomina bowiem przypadek Skunk Anansie. Ten brytyjski kwartet również legitymował się zadziorną i obdarzoną oryginalnym imagem wokalistką, ale po trzech albumach musiał uznać wyższość jej solowych ambicji nad własnym istnieniem. Gossip również może okazać się trampoliną dla indywidualnej kariery swojej frontmanki. Żeby tylko Ditto nie poszła w ślady Skin, piłując pazury bezbarwnym repertuarem.
Póki co, Gossip rozpad nie grozi. W głównym nurcie rocka są odrębną wyspą mniejszościowego rocka, który nie ima się elektroniki i potrafi ukąsić jadem rebelii. Ich przyjazd na tegoroczny Open'er przypada więc chyba w najlepszym z możliwych momentów. Utwory z "Music for Men" jeszcze nie osłuchane i na żywo muszą nabrać rumieńców.
|
Zobacz teledysk "Heavy Cross"
|
| Gossip, Heavy Cross, 2009 |







