Henning Mankell: Finał sagi o Joelu
![]() |
| Henning Mankell, "Podróż na koniec świata", tłumaczenie Paulina Rosińska, Wydawnictwo W.A.B. 2010. |
Ostatnia część tetralogii o Joelu Gustafssonie nie jest może najdoskonalszą częścią cyklu, ale daje upragnioną odpowiedź na pytanie, co stało się z chłopcem, który dostrzegł psa biegnącego ku gwieździe.
Dziś Henning Mankell nie musi już udowadniać prozatorskiej klasy. Zrobił to pisząc swoją już legendarną serię kryminałów o komisarzu Wallanderze, która odniosła niewyobrażalny wprost sukces. Zmęczony życiem abnegat, który cierpi na chorobę zwaną samotność i nieprzystosowanie okazał się odpowiedzią na potrzeby czytelników spragnionych niekoniecznie wszystkowiedzącego detektywa, ale śledczego, który będzie odbiciem czasów, w jakich żyjemy.
Podobnie daleki od konwencjonalności klimat cechuje cztery powieści dla młodzieży (wiek sugerowany 12+), których bohaterem jest Joel Gustafsson. Jeśli spodziewamy się edukacyjnych książek prorodzinnych można od razu zrezygnować z lektury, bo Joela wychowuje ojciec alkoholik, przez co syn, równie dokładnie jak do lekcji, musi przygotowywać się do bycia zastępczym rodzicem.
Chłopak jest dojrzały, bezkompromisowy, uczciwy i pozostaje outsiderem. Mankell poświęcił mu aż cztery części szczególnej sagi, które opublikowało wydawnictwo W.A.B. W księgarniach pojawiła się właśnie ostatnia z nich "Podróż na koniec świata", która jest symbolicznym pożegnaniem z bohaterem i jednocześnie wyjaśnia wiele tajemnic, jakie pojawiło się w poprzednich częściach.
Nie da się ukryć, że najważniejszą pozostawał problem, gdzie jest Jenny, mama Joela, która opuściła jego i ojca Samuela wiele lat wcześniej. Mankell decyduje się wreszcie rozwinąć ten wątek. I tak Joel, który właśnie skończył szkołę i nie wie, co zamierza zrobić ze swoim życiem dowiaduje się, że jego matka żyje i mieszka w Sztokholmie. Samuel i jego syn wyruszają więc w długą podróż z położonej na północy Szwecji miejscowości do stolicy, by odnaleźć kobietę, która ich niegdyś porzuciła. Ale czy poznanie matki to rzeczywiście najistotniejsza sprawa, jaką musi się zająć dojrzewający nastolatek? Niekoniecznie, zwłaszcza, że na sztokholmskim nabrzeżu stoją statki, a były marynarz Samuel już dawno nie wchodził na pokład.
![]() |
| Henning Mankell/fot. www.henningmankell.com |
Ostatnie ogniwo tetralogii o Joelu Gustafssonie nie jest najlepszą częścią spośród czterech. Wydaje się jakby Mankell chciał na siłę zamknąć cykl i bezapelacyjnie zakończyć opowieść. Ale nawet w tym tomie jest szczególny klimat, który obecny był w każdym z poprzednich. Odczuwa się w tej oszczędnej, pozbawionej zbędnego słowa prozie większą siłę rażenia niż w barokowych, a często przegadanych książkach dla i o dorastających młodych.
Mankell genialnie rozumie dylematy wieku dojrzewania, sprawia, że na nowo potrafimy przypomnieć sobie, jak zawstydzały nas i przyprawiały o lęk najprostsze sytuacje. Jak przeszkadzali dorośli ze swoimi sondującymi pytaniami. Jak wprawiali w zakłopotanie rówieśnicy odmiennej płci. Choćby dla przywołania tych uczuć warto sięgnąć po "Podróż na koniec świata". A dla fanów serii także dlatego, że znowu usłyszą o psie biegnącym ku gwieździe w ośnieżonym krajobrazie szwedzkiej prowincji.







