Zobacz listę gratisów, jakie mamy do rozdania! logowanierejestracja
MuzykaFilmLiteraturaTeatrPlastykaDesignWokół kulturyDebiutyGaleriePod naszym patronatem
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Hotel Kosmos dobrze rockuje

Hotel Kosmos.html
Grafika ze strony MySpace zespołu.
Mamy kolejny gitarowy debiut i to nie byle jaki. Słyszeliście o takim zespole, jak Hotel Kosmos? Niedługo usłyszycie.

Jaki polski rock jest, każdy widzi. Przeciętny słuchacz na pytanie o zespoły rockowe, odpowie, że zna Myslovitz, T.Love, Hey. No i może Lao Che, ale już niekoniecznie. A kiedy zachodni dziennikarze opisują polską scenę rockową, twierdzą, że najbardziej lubiany zespół nad Wisłą to Kult, bo nagrywa płyty zdominowane przez... bałałajkę.

Nie ma się czemu dziwić. Po świętej pamięci wydawnictwie Europeans Records, słabo ostatnio aktywnym S.P. Records i jedynie przyzwoicie działającym Rockers Publushing i Polskim Radiu - brakuje u nas ludzi, którym zależałoby na wydawaniu dobrego rocka na czasie. Nie lepsze lub gorsze kopie zachodnich muzycznych trendów, a własne, autorskie i ciekawe spojrzenie na rodzimą rockową rzeczywistość.

Tę przepastną niszę zaczęła konsekwentnie wypełniać nowa oficyna Kuka Records. Na początku traktowana jako ciekawostka, dzisiaj wyrasta na jedną z czołowych polskich wytwórni niezależnych. Wystartowała od składanki "Warszawa. Tribute to Joy Division" (zagrały tam m. in. Pustki, Not, Agressiva 69, Komety i Ścianka), żeby zaraz nas zaskoczyć płytą młodego krakowskiego zespołu New York Crasnals, potem dobrym Organizmem, a w końcu Hotelem Kosmos i jego krążkiem "Wszystkie stare kobiety miasta". To wszystko są debiutanci. I jak? No i czapki z głów, panowie.

Hotel Kosmos, Wszystkie stare kobiety miasta.html
Hotel Kosmos, "Wszystkie stare kobiety miasta". Kuka Records 2008.
Nie powiem, żeby Hotel Kosmos porywał od pierwszych dźwięków. Dobre płyty lubią wytrwałych słuchaczy i po każdym kolejnym przesłuchaniu staje się jasne, że nie mamy do czynienia z kolejnym indie rockowym zespolikiem jednego sezonu. Zaczynają od prostej piosenki "Ogień i deszcz" z nieskomplikowanym, automatycznie wystukiwanym rytmem na perkusji. Od razu wiadomo, gdzie szukać ich inspiracji. Później jest jeszcze ciekawiej. Poza Joy Division, słychać tu wpływy nowojorskiego post punka (ciekawie pokomplikowana "Vera Magma" kojarzy się z Television) i amerykańską sceną sonicznego grania (Sonic Youth kłania się w "Alkoholach"). Nie brakuje też wpadających w ucho dobrych melodii podszytych kawałkiem psychodelii (skandowane "Idę Idę Idę"). Nie wszystko tu brzmi perfekcyjnie, jednak czego toruńscy muzycy nie potrafią zagrać, nadrabiają pomysłowością i nie boją się eksperymentować - skoczne, chwilami ludowe rytmy, szybko napotykają kontrapunkt w postaci zabrudzonych gitarowych dźwięków czy elektrycznych sprzężeń.

Panowie z Hotelu Kosmos śpiewają po polsku. A to plus, nawet jeśli nie unikają poetyckich mielizn. Sami twierdzą w materiałach prasowych podesłanych przez wydawcę, że klimat płyty budowany był na zasadzie kompozycji, w której surrealistyczno-symboliczne teksty w słodko-gorzkich aranżacjach dają do zrozumienia, że fundamentalne kategorie dobra i zła; piękna i brzydoty; życia i śmierci nie istnieją w separacji, tylko przenikają się wzajemnie (sic!). Takich zawiłych metafor jest tu znacznie więcej, niemniej każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Bo ideologię można dorobić do wszystkiego, nawet do prostych i ciekawych tesktów o miejskich klimatach, w której muzycy oprowadzają nas po toruńskich knajpach i opowiadają o sprawach zupełnie przyziemnych.

Nie można im mieć tego za złe - jeden z założycieli kapeli jest poetą. Rafał Skonieczny ma na koncie tomik "Antologia hałasu" wydany przez Biuro Literackie. List przebojów swoją debiutancką płytą nie zdobędą, ale kilku wymagających malkontentów znudzonych radiowym formatem spokojnie.



Napisz artykul
Artykuły powiązane

Komentarze doHotel Kosmos dobrze rockujeSkomentuj artykuł

Tytuł:
Komentarz:
Autor: E-mail:
Przepisz kod: kod captcha ...tutaj:
2009-02-04 17:50:47 ak [83.24.37.153]
RE: Hotel Kosmos dobrze rockuje
po 1. czy w polsce naprawdę istnieje coś takiego jak "zespoliki jednego sezonu"? to nie jest anglia! w naszym kraju jest totalna posucha muzyczna i każdy zespół jest przyjmowany z otwartymi ramionami. nie ma czegoś takiego jak "zespolik jednego sezonu", byle jaki zespół może grać na openerze (vide rotofobia). po 2. śpiewanie po polsku "to plus, nawet jeśli nie unikają poetyckich mielizn"? - proszę o wyjaśnienie, dlaczego w polsce panuje przekonanie, że teksty mogą być maksymalnie grafomańskie, ale to nie ma znaczenia, skoro tylko są po polsku?... to najgłupszy argument, jaki można wymyślić i dowód na to, co napisałam wcześniej - że w naszym kraju z byle jakiego zespołu można zrobić wydmuszkę! to nie znaczy, że nie lubię hotel kosmos. są, powiedziałabym, w porządku. z kolei ten artykuł powoduje u mnie gęsią skórkę. takie opinie słyszy sięczyta raz po raz i dowodzą one o kompletnym braku kompetencji. bardzo smutny dyskurs.
Skomentuj
Co jest grane ?
 
Reklama Wideo
Uwaga! Twoja przegladarka ma wylaczony JavaScript albo nie obsluguje Flash, uaktualnij przegladarke by moc ogladac film!
Bilety online
Zamów bilety online
Ostatnio dodane artykuły
Na co do kina? Film / Premiery
W nadchodzący weekend 8 premier! Ostatnia fabuła F.F. Coppoli, czeskie kino o czarnych teczkach, thriller z L. Neesonem, s-f z Księżyca, dwa...
Dziewczyny z kalendarza po polsku
Ta historia wydarzyła się naprawdę. Kobiety z małego miasteczka w Anglii stworzyły kalendarz, który poruszył opinię publiczną. Powód?
Gwiazdy na Ethno Jazz Festivalu
Podczas wrześniowych i październikowych koncertów odbywających się w ramach Ethno Jazz Festivalu usłyszymy gwiazdy lżejszego odłamu world...
Kuźnia wczoraj i dziś Zmowa Sikorowskiego z zegarem
Reklama
Tagi