zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaRecenzje › Instrumenty okiem socjologa

Instrumenty okiem socjologa

Popularna literatura muzyczna w dużych księgarniach najczęściej ograniczona jest do biografii i historii zespołów. Brak na rynku książek, które w ciekawy i atrakcyjny sposób prezentowałaby przekrojowo historię pewnych nurtów muzycznych lub dzieje instrumentów. Oczywiście mamy do wyboru różne encyklopedie muzyczne, a studenci Akademii Muzycznej lub muzykologii mają dostęp do prac naukowych. Jeśli jednak spytamy przeciętnego Polaka o to skąd wywodzi się gitara, kiedy powstał saksofon, dlaczego za najbardziej nobilitujące instrumenty uchodzą skrzypce i fortepian nie będzie umiał odpowiedzieć. Mało tego prawdopodobnie nigdy się nad tym nie zastanawiał. I nic dziwnego. Wszyscy wiemy jak wygląda edukacja muzyczna w szkołach. Znamy z autopsji lekcje o niczym, na których śpiewało się piosenki harcerskie, panie kiepsko grające na keyboardach, które w dodatku nie umiały opanować grupy oraz żmudne ćwiczenia gry na flecie czy nudne opowieści o muzykach, którzy mieli być posągowi i bez wad. W końcu nie bez przyczyny utartym zwrotem na mówienie w nudny sposób o niczym jest zestawienie dwóch wyrazów, z których jeden jest niecenzuralny i zaczyna się na literę "p", a druga część frazy "o Chopinie" się z pierwszą rymuje.

.html
Adam Czech, "Ordynaci i trędowaci" / wyd. Słowo / Obraz Terytoria

Na szczęście nie wszystkie opowieści o muzyce są przeznaczone dla grona wybrańców i nie cała literatura muzyczna jaką znajdujemy na półkach to biografie Beatlesów czy Stonesów. W tym roku na rynku pojawiła się popularno-naukowa publikacja Adama Czecha "Ordynaci i trędowaci. Społeczne role instrumentów muzycznych". Autor odwołując się za pomocą tytułu do powieści i filmu "Trędowata" pokazuje czytelnikowi zawiłe dzieje popularnych dziś instrumentów. Prowadzi go przez wieki, pokazując jak z ciekawego wynalazku stały się one bardziej lub mniej szanowanymi instrumentami.

Mocną stroną książki jest to w jaki sposób autor opisuje instrumenty na tle przemian społecznych. Dzięki Czechowi widzimy jaki wpływ na klasyfikację instrumentów w świadomości społecznej miały: płeć, religia, rasizm, ruchy dążące do równouprawnienia, czy choćby właśnie niwelowanie lub pogłębianie różnic społecznych i majątkowych.

"Ordynaci i trędowaci" to książka, dzięki której lepiej rozumiemy, czemu wydaje się nam, że gra na skrzypach i fortepianie uszlachetnia, dlaczego mamy zanotowane w podświadomości, że aniołowie grają na harfach, a w niebie słychać non stop organy. Czytelnik zrozumie także mechanizmy społeczne, które spowodowały, że saksofon kojarzony jest z jazzem, a gra na gitarze z najbardziej popularną i najprostszą do opanowania. 

Książka zawiera także wiele ciekawostek z dziedziny antropologii i socjologii. Możemy na przykładzie historii instrumentów zaobserwować dawne społeczne reguły oraz poznać fantazje (także te erotyczne) naszych przodków. Na przykład fortepian najodpowiedniejszy był dla panien, ponieważ uchodził za instrument amatorski (nawet w czasach Chopina i Liszta!) i przyzwoity, natomiast skrzypce nie dość, że opętane przez diabła wywoływały u kobiet pulsacyjne ruchy erotyczne, że o flecie nie ma już nawet co wspominać. Gitara z kolei była przede wszystkim używana jako narzędzie kompozytorskie. Czech opisuje także jak kształtowała się hierarchia instrumentów jazzowych i jaki stosunek do muzyków miało społeczeństwo.

To co można zarzucić w tym wypadku publikacji wydawnictwa Słowo / Obraz Terytoria to dość oszczędne w porównaniu do innych książek wydanie. W książce niestety nie znajdziemy tego za co wydawca jest bardzo ceniony, czyli dbałość o stronę graficzną. Choć sam tekst jest bardzo ciekawy to niestety nie ma tutaj kolorowych zdjęć instrumentów ani grafik z epoki, choć informacje o niektórych instrumentach tego by wymagały, choćby te dotyczące instrumentów, które już nie istnieją lub nie są dziś powszechnie używane.





Napisz artykuł
Komentarze
  • Książka Adama Czecha wydaje się być bardzo interesująca. Faktycznie, szkoda, że wydawca nie zadbał o ciekawe wydanie, osobiście bardzo lubię inne książki z tego wydawnictwa.

  • Nad wieloma rzeczami dotyczacymi instrumentow rzeczywiscie sie nie zastanawialem,a moze warto wiedziec wiecej na ich temat? Jezeli ksiazka napisana jest w przystepny sposob moze zainteresowac wiele osob

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Jacek Kaczmarski – 60. rocznica urodzin Muzyka / Aktualności
Gdyby żył, dziś ukończyłby 60 lat. Wspominamy Jacka Kaczmarskiego – polskiego barda, kompozytora i poetę.
”Portret damy” Lizinki de Mirbel ponownie we Wrocławiu
Utracona w czasie wojny miniatura Lizinki de Mirbel ”Portet damy” odzyskana dzięki współpracy MKiDN i FBI.
'FUCK.. Sceny buntu' w Łaźni Nowej: Protest i songi /zapowiedź spektaklu/
Samospalenie jako obywatelski sprzeciw i kręcenie porno dla ratowania przyrody. Co łączy te formy buntu? Odpowiedź w sztuce Marcina Libera,...
Przemysław Kłosowicz: Poznawanie ludzi się po prostu opłaca /wywiad/ 'Amok' i 'Cienie' w DCF-ie /konkurs/
Tagi