zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Kongres futurologiczny Lema - będzie ekranizacja

Ari Folman zapowiada ekranizację "Kongresu futurologicznego" Stanisława Lema. Światowe kino nie po raz pierwszy upomina się o prozę polskiego pisarza. Jakie były tego efekty w przeszłości?

Stanisław Lem.html
Stanisław Lem/fot. za Wikipedią (GNU Free Documentation License)
- Soderbergh zrobił "Solaris" - ja myślałem, że najgorsze "Solaris" to było Tarkowskiego... - tak o hollywodzkiej adaptacji swojej powieści mówił sam Lem w rozmowie z Pawłem Duninem-Wąsowiczem ("Lampa" 4/5 2004). Kiedy Dunin-Wąsowicz wypomniał mu, że w wypowiedziach prasowych zdawał się początkowo zadowolony z amerykańskiego filmu, Lem odparował: - Nic nie napisałem, że mi się podoba. Nie napisałem, że mi się nie podoba. To nie jest to samo. Wie pan, dobry złodziej to nie jest to samo, co zły dobrodziej. To jest różnica.

W tej samej rozmowie nieżyjący już pisarz narzekał: - Nie przypuszczałem, że ten bałwan, przepraszam, reżyser, wykroi z tego jakąś miłość, to mnie dość irytowało. Miłość w kosmosie nie zajmuje mnie zupełnie, w najmniejszej mierze. To było tylko tło, na miłość boską.

Jak widać na powyższym obrazku, Lem nie należał do zwolenników ekranizacji swoich dzieł. Czy może inaczej - nie przepadał specjalnie za tymi, które powstały. A trochę ich było. Pierwsze próby przeniesienia fantastycznych wizji popularnego pisarza na duży ekran podejmowano już niemal pół wieku temu.

Jako pierwsza, w 1960 roku, powstała oparta na "Astronautach" "Milcząca Gwiazda", polsko-niemiecka produkcja, w Stanach pokazywana pod tytułem "First Spaceship On Venus".

 "First Spaceship On Venus" (1960) 
 

Potem po twórczość Lema sięgano regularnie, powstawały filmy kinowe i telewizyjne (m.in. czechosłowacka "Ikaria XB 1" z 1963 roku), a nawet opery ("Cyberiada" Stanisława Wohla z 1971 roku). W 1968 roku Andrzej Wajda wyreżyserował krótkometrażowego "Przekładańca", a cztery lata później na ekrany weszło słynne "Solaris" Andrieja Tarkowskiego, które choć nie spodobało się Lemowi, rosyjskiemu reżyserowi przyniosło Grand Prix festiwalu w Cannes.

 "Solaris" (1972) 
 

Lema ekranizowali m.in. Rosjanie, Węgrzy, Holendrzy i Niemcy. W Polsce realizowano filmy telewizyjne i sztuki (w 1997 roku Waldemar Krzystek wyreżyserował dla Teatru Telewizji "Śledztwo"), ale nigdy nie powstała u nas żadna wysokobudżetowa, pełnometrażowa produkcja.

Na taką zdecydowali się Amerykanie. W 2002 roku premierę miało "Solaris" Stevena Soderbergha ("Traffic", "Ocean's Eleven") z Georgem Clooney'em w roli głównej. Hollywoodzka adaptacja podzieliła krytyków, okazała się finansową klapą i nie przypadła do gustu Lemowi. Nie tylko dlatego, że promowano ją jako film, w którym widać nagie pośladki Clooney'a.

 "Solaris" (2002) 
 

W tym tygodniu pojawiła się informacja o ekranizacji "Kongresu futurologicznego". Opowiadanie o Ijonie Tichym, bohaterze cyklu "Dzienniki gwiazdowe", chce przetłumaczyć na język filmu izraelski reżyser Ari Folman. Autor animacji "Waltz With Bashir", która zachwyciła uczestników tegorocznego festiwalu w Cannes, opowiedział o swoich planach właśnie podczas tej prestiżowej, międzynarodowej imprezy filmowej. Jest na co czekać. 

 "Waltz With Bashir"
 



Napisz artykul
Artykuły powiązane
Komentarze
    Co jest grane ?
     
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    O Bajkach Misia Fisia + mini-wywiad z Fiszem Literatura / Recenzje
    Prostoty "Bajkom Misia Fisia" nie można odmówić. I właśnie to jest ich przewodnią siłą. Są zbiorem wieloznacznych spostrzeżeń, dotyczących...
    Fotografuj z kulturą cz. 8: Z lampą czy bez?
    Po krótkiej przerwie wracamy do naszego cyklu, w którym fotograf Dominki Peh zdradza tajniki robienia udanych zdjęć. Kiedy używać lampy, a...
    Boso do Afryki
    Czy roczne dziecko da się oswoić z teatrem? Oczywiście, pod warunkiem że zabierzemy się za to z wyczuciem i ze zrozumieniem natury malucha....
    Arsenał wystawami stoi Możdżer wciska Enter
    Tagi