zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrRecenzje › Kręcipupa, czyli papierem toaletowym między oczy

Kręcipupa, czyli papierem toaletowym między oczy

Kręcipupa/fot. Karol Krukowski

Wrocławski Teatr Lalek przygotował spektakl dla najnajów, którego akcja rozgrywa się w… toalecie. Dwóch aktorów udowadnia, że jest to przestrzeń pełna niespodzianek.

Czuć się dobrze w teatrze

Te łazienkowe wariacje oglądałam razem z moim czteroletnim synem. I przyznam, że wyszłam nieco skonsternowana. Do tej pory byłam przekonana, że spektakl dla najmłodszego widza powinien być skonstruowany tak, żeby w jakiś sposób trafić też do rodzica (choć wiadomo, że nie jest to cel nadrzędny). W końcu dziecko samo do teatru nie przychodzi. Dorosły wcale nie musi się "chichrać" i otwierać buzi w niemym, bądź bardzo głośnym, zachwycie. Powinien jednak na przedstawieniu czuć się dobrze. Po to, żeby  móc potem z dzieckiem na temat spektaklu porozmawiać, wytłumaczyć pewne rzeczy, odwoływać się do niektórych treści czy zwyczajnie wspólnie pośmiać, przywołując konkretne fragmenty czy zdarzenia. Na tym pierwszym etapie edukacji teatralnej młody człowiek musi być kuszony pięknem i przyciągany niezwykłością. A w "Kręcipupie" jakoś mi tego wszystkiego zabrakło.

Kręcipupa/fot. Karol Krukowski

Taniec z przepychaczem do rur

Od dawna jestem pełna podziwu dla warsztatu aktorskiego  Tomasza Maśląkowskiego (też reżysera spektaklu) i Grzegorza Mazonia, jednak mam wrażenie, że tym razem średnio trafili do najmłodszych widzów, a do dorosłych raczej też nie (siedzące obok mnie młode nauczycielki przedszkolne były wręcz zniesmaczone).

Przed spektaklem dziecko zawsze zadaje pytanie: o czym to będzie? Zgodnie z zapowiedziami twórców, odpowiedziałam więc, że o ciągłej potrzebie ruchu, o wierceniu się, o szalonych pomysłach drzemiących w małych dziecięcych główkach.  

Zaczęło się tak, że dwóch dorosłych facetów, ubranych w garnitury kręciło się po scenie i przepychało nerwowo w kolejce do toalety. Potem nagle rozebrali się i przez resztę spektaklu biegali w samych majtkach i podkoszulkach. Artyści gimnastykowali się wokoło klozetu, tańczyli z gumowymi przepychaczami do rur (naprawdę to wyszło im rewelacyjnie!) i prezentowali układ choreograficzny z papierem toaletowym w roli głównej.  Wybuchy śmiechu na widowni pojawiły się, gdy aktorzy przykładając rolki z papieru do oczu, wcielali się w różne zwierzęta, stwory. I świetnie! W teatrze przecierze o to chodzi, żeby zwyczajne uczynić niezwyczajnym, zaczarować to, co zwykłe i banalne. Jak choćby w innym najnajowym spektaklu WTL -  "brzUCHu", gdzie magicznie ożywały kamienie i poduszki. Tam było pięknie, przyjaźnie i zabawnie, a tu… tylko trochę śmiesznie.

 Kręcipupa/fot. Karol Krukowski

Pot na scenie, śmiech na widowni

Półgodzinny spektakl rozgrywa się na bardzo kameralnej scenie, gdzie dzieci mają aktorów na wyciągnięcie ręki.  Artyści  dużo się ruszają i w związku z tym też pocą. Nie umknęły więc dzieciom takie szczegóły, jak to, że "pan biega prawie na golasa", albo "ale jemu kapie z głowy i z nosa". W takich sytuacjach widownia potrafi być bezlitosna. Dziwny i chyba zupełnie niezrozumiały dla dzieci był  finalny taniec, w którym aktorzy kręcąc biodrami niczym gwiazdy z parkietu disco lat 70. zaczęli się ubierać. Przypominam, że spektakl przeznaczony jest dla widza od 1. do 5. roku życia.

Najlepiej maluchy odnalazły się w drugiej, zabawowej części przedstawienia. Na scenie wysypano ogromne wory rur kanalizacyjnych i dzieci mogły z nimi zrobić, co tylko im wyobraźnia podpowiadała. Jedne budowały pokręcone konstrukcje , inne użyły jako mieczy, a jeszcze inne grały na nich jak na instrumentach muzycznych.

Mój syn stwierdził, że najbardziej podobało mu się właśnie "szaleństwo rurowe" i to, jak "pan przyczepił sobie przyssawkę do głowy, a potem została mu na czole taka czerwona kropka".

Nie bardzo wiedziałam sens, żeby czterolatkowi mówić o formie teatralnej, wizji artystycznej czy koncepcji scenicznej. "Kręcipupa", mimo rewelacyjnego tytułu i świetnego aktorstwa, nie zrobiła na nim piorunującego wrażenia. Dziecko albo wychodzi z teatru zachwycone, albo nie. I tego nijak nie da się nagiąć.


 
 


  • "Kręcipupa", reżyseria i scenariusz: Tomasz Maśląkowski, występują: Tomasz Maśląkowski i Grzegorz Mazoń, choreografia: Maćko Prusak. Przedstawienie trwa 30 minut plus 15 minut na zabawę. Premiera: 17 października, informacje o kolejnych spektaklach tutaj.
Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Szkoda, ze nie ma więcej zdjęć. Sama chętnie obejrzałabym ten spektakl.

  • Dosc wyjatkowa sceneria.Nie mam pojecia jak najmlodsi beda odbierac to przedstawienie,ale osobiscie nie chcialbym byc widzem sztuki,ktorej akcja rozgrywa sie jedynie w toalecie.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Najlepsze muzea multimedialne: głosujemy! Plastyka / Artykuły
Które z placówek muzealnych wykorzystują potencjał nowych technologii? Które pozwalają na interakcję z tematem ekspozycji? Opisujemy...
Najciekawsze zamki w Polsce: Tworzymy ranking
Wakacje to czas podróży, przygód i rozwiązywania historycznych zagadek, dlatego chcielibyśmy stworzyć ranking najciekawszych zamków na mapie...
Pink Floyd wyda nowy album
Tydzień wcześniej Led Zeppelin, teraz Pink Floyd – zespół z Davidem Gilmourem na czele wyda wyjątkowy box z niepublikowanym dotąd...
Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach /nominacja w plebiscycie 'Najlepsze muzea multimedialne'/ Scena Tańca Studio: Jak rzecz /relacja/
Tagi