zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Książka nowej generacji

Do faktu, iż literatura powoli wyzwala się spod dyktatu swego pierwotnego nośnika, trudno przywyknąć, ale wydawcy robią wszystko, aby ów proces pożegnania z książką był jak najmniej bolesny.  Pomysł studia Apt pod nazwą Enhaced Editions znamionuje rewolucję, która bierze pod uwagę przyzwyczajenia tradycjonalistów. Inna sprawa, że robi to z myślą o telefonie komórkowym I-Phone, będącym chyba ostatnim narzędziem, kojarzącym się z literackimi lekturami.

.html
 Okładka audiobooka "The Death..."
Projekt firmowany przez Petera Collingridge'a zakłada tworzenie e-book'ów na wspomniany I-Phone, które dawałyby namiastkę obcowania z fizycznym dziełem. Na pierwszy ogień pójdzie m.in. edycja nowej, planowanej na wrzesień, powieści "The Death of Bunny Munro" Nicka Cave'a. Poza typowymi możliwościami edytora tekstu (podkreślanie, znaczenie, zmiana koloru czcionki), pozwala m.in. na kartkowanie wzorem tradycyjnej książki, a przede wszystkim wprowadza dość ciekawe rozwiązania pod względem ścieżki audio.

Wersje Enhaced Editions mają zatem zawierać w sobie również dźwiękowe zapisy utworów. I to jakie! Dla przykładu e-book z powieścią Nicka Cave'a będzie mieścił tekst utworu odczytywany przez samego autora, na tle jego muzyki skomponowanej wespół z Warenem Ellisem. Mało tego, taką ścieżkę audio ponoć można zsynchronizować z tekstem na ekranie telefonu. Cave będzie czytał nam swą powieść w takim tempie, jakim podążamy za przewijanymi rozdziałami.

Dziennikarz pisma Guardian, na swoim blogu nieco ironicznie podchodzi do wynalazku Apt, porównując go do Smell-O-Vision, zabawnej, niegdysiejszej innowacji, dającej widzom kinowym możliwość odczuwania zapachów. Enhaced Editions, stanowiąc duży krok do przodu w procesie postępującej digitalizacji rynku księgarskiego, może zarazem rozbić się o barierę uprzedzeń. No bo, jak tu czytać książkę z tak małego ekranu? Zwłaszcza w wannie...
 

Napisz artykul
Artykuły powiązane
Komentarze
  • A ja myślę, że nie ma się co bać. Może i wprowadzą nowe sposoby wydawania dla leniwych, ale książki papierowe nie znikną, bo wciąż ludzie je czytają i kupują. Podejrzewam, że zawsze będą nam towarzyszyć, nawet za kilkaset lat, co nie zmienia faktu, że ludzie będą wciąż poszukiwać czegoś nowego.

  • brzydki krolik

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
O Bajkach Misia Fisia + mini-wywiad z Fiszem Literatura / Recenzje
Prostoty "Bajkom Misia Fisia" nie można odmówić. I właśnie to jest ich przewodnią siłą. Są zbiorem wieloznacznych spostrzeżeń, dotyczących...
Fotografuj z kulturą cz. 8: Z lampą czy bez?
Po krótkiej przerwie wracamy do naszego cyklu, w którym fotograf Dominki Peh zdradza tajniki robienia udanych zdjęć. Kiedy używać lampy, a...
Boso do Afryki
Czy roczne dziecko da się oswoić z teatrem? Oczywiście, pod warunkiem że zabierzemy się za to z wyczuciem i ze zrozumieniem natury malucha....
Arsenał wystawami stoi Możdżer wciska Enter
Tagi