zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plMuzykaAktualności › Lana Del Rey powraca z nowym singlem

Lana Del Rey powraca z nowym singlem

Lana Del Rey
fot. materiały pras.

Jedna z najpopularniejszych wokalistek muzyki pop opublikowała w sieci nowy singiel. "Love" zapowiada piąty album studyjny Lany Del Rey.

Ostatnia płyta Lany Del Rey pt. "Honeymoon" ukazała się w 2015 r. Fani od dłuższego czasu niecierpliwie czekali na nowe wydawnictwo artystki, która pocieszała ich jedynie kolejnymi singlami Te jednak długo nie były zwiastunem większego projektu, co powodowało w mediach lekkie poruszenie i niepokój.

Wielbiciele talentu zmysłowej Amerykanki mogą już spać spokojnie. Najnowszy singiel artystki pt. "Love" opublikowany dopiero co w sieci jest częścią większego materiału. Za produkcję utworu odpowiadają Benny BlancoEmile Haynie.

Pierwsze cztery albumy nagrałam dla siebie, ten będzie dla moich fanów. To płyta o tym, dokąd - mam nadzieję - wszyscy zmierzamy – czytamy w zapowiedzi nowego wydawnictwa Lany Del Rey.

Posłuchajcie "Love":

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Rzeczywiście długo trzeba było czekać, ale myślę, że warto było. Singiel mi się bardzo podoba, czekam z niecierpliwością na więcej i więcej :)

  • Lana Del Rey ma wyjątkowy i niepowtarzalny głos, którym uwodzi niczym syrena. Ja jestem pod urokiem wokalistki i z niecierpliwością czekam na nowe utwory w jej wykonaniu.

  • A dla mnie prawie wszystko to samo. Potwierdzam - zmyslowość jest, charakterystyczny styl jest, jakiś niesiony rodzaj spokoju jest. Ale gdzie ten fenomen? Prawie zawsze smyczkowe akcenty w tle, do tego silnie zaznaczona rytmika i bas, podane w sosie rozpoznawalnego już wszędzie głębokiego wokalu. Faktycznie tworzy to spójną całość. Jednak żeby zatrzymać na dłużej? Hm. Może po prostu nie mnie.

  • Zgadzam się z pickyzz. Niedawno natrafiłam na ten kawałek i po cierpliwym wysłuchaniu, pierwsza myśl była taka: "No bardzo fajnie, ale to wszystko tak samo brzmi". Nie zaprzeczam, że muzyka Lany jest niezwykle kojąca i bardzo lekko się jej słucha. Odmienne tytuły Love czy Blue Jeans czy Summertime sadness to chyba tylko dla odróżnienia (nie umniejszając niczyim talentom).

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
'Ostatnie zwierzęta' w Łaźni Nowej: Człowiek to nie brzmi dumnie /relacja - zdjęcia/ Teatr / Recenzje
Z mapką w ręku i doświadczeniami, które mogą zmienić stosunek do ludzkiej cywilizacji. Na terenie byłego budynku szkolnego w Nowej Huty,...
'Geniusz': Prawa ręka największych pisarzy /recenzja książki/
„Geniusz” A. Scotta Berga to powieść biograficzna opowiadająca o życiu niezwykłego człowieka i najlepszego redaktora – Maxa...
Na co do kina? Uciekaj! i Wybawienie
Na długą majówkę dystrybutorzy przygotowali tylko 2 premiery, adresowane głównie do fanów nieszablonowych thrillerów.
Netia Off Camera: Filmowa gorączka w Krakowie V Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara: Przestrzenie
Tagi