zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Mariija - debiut na piątkę

Udało się, i to jak! Mariija, nasza debiutantka, zagrała pierwszy koncert w wypełnionym po brzegi klubie. Czekamy na następne.

Marcelina Stoszek.html
Mariija.
W czwartkowy wieczór wrocławski klub Rura pękał w szwach. Kolejka przed kasą, tłum ludzi na sali. Kto przyszedł za późno, miał problemy z wciśnięciem się pod scenę. Ale warto było próbować, bo nasza debiutantka spisała się na medal.

Zaczęło się z klasą, od bujającego intro, które płynnie przeszło w "Wonderful", zgrabnie zaaranżowany cover Indii Arie. I już było wiadomo, że będzie ładnie. Następny kawałek, "Me & My Boyfriend", sympatyczny popowy numer, rozgrzał publiczność, której nawet niesamowity ścisk nie przeszkadzał w dobrej zabawie. A trudno było się dobrze nie bawić, kiedy Marcelina zmierzyła się z rewelacyjnym utworem Eryki Badu "Tyrone". Pierwszą damę neo-soulu przebić trudno, ale wyszło naprawdę dobrze - Mariija dysponuje nie tylko mocnym głosem, ale i świetnym angielskim.

Wszystko to jednak było dopiero zapowiedzią prawdziwej uczty, na jaką złożyły się trzy kolejne piosenki - "Brother", "Utulanka" i "Come To Mama". Pierwszy utwór to zdecydywanie najlepszy moment wieczoru. Soczysta, czarna kompozycja ze świetnym tekstem, okraszona dwoma idealnie pasującymi do całości solówkami - pianisty Roberta Jarmużka i gitarzysty Dawida Korbaczyńskiego. Palce lizać. Wyciszona "Utulanka", którą Marcelina zadedykowała obecnej na sali mamie, urzekała prostotą, mocnym finałem i słowami zaprzyjaźnionej z zespołem Natalii Grosiak (Mikromusic, Digit All Love). Taneczna, od razu wpadająca w ucho "Come To Mama" to z kolei murowany kandydat na radiowy hit.

Dawid Korbaczyński.html
Dawid Korbaczyński.
A potem? Potem jeszcze raz Erykah Badu ("Certainly"), którą Marcelina lubi bardzo, ale nie aż tak, żeby ściągać od niej pomysły. Dowodem przedostatni na koncercie kawałek - "There's No One" - spokojna, intymna kompozycja z uroczo przykurzonym brzmieniem klawiszy (będzie ją można usłyszeć na drugiej części popularnej składanki "RAM Cafe"). Na koniec jeszcze jeden zastrzyk energii - roztańczone "Everything Is Love".

Mariiji i jej zespołowi należą się brawa. Pierwszy koncert (w ramach cyklu Żywe Kultury Muzyczne) wypalił pod każdym możliwym względem, łącznie z wymarzoną frekwencją. Jeżeli się czegoś czepiać, to tylko tego, że Marcelina zaledwie w jednej piosence odpuściła sobie angielski ("Utulanka"). Szkoda, bo naprawdę miło byłoby posłuchać przejmującego "Brother" z równie przejmującym, polskim tekstem.

Po tak udanym debiucie trudno nie spodziewać się następnych koncertów. Czekamy zatem na ciąg dalszy i trzymamy kciuki.

  • Tutaj przeczytacie wywiad z Marceliną Stoszek.  


Napisz artykul
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Jakimś cudem przywiało mnie wczoraj do Rury i miałem okazję posłuchać Mariiji w jej koncertowym debiucie. Marcelina zrobiła naprawdę świetne wrażenie, oczarowała mnie swoją skromnością i "świeżością". Dziewczyna ma naprawdę dobry głos i współpracuje ze świetnymi muzykami - to wróży sukces. Wracając do koncertu to faktycznie szkoda tylko, że ledwie jedną piosenkę Mariija zaśpiewała po polsku (ale za to jaką - "Utulanka" to urzekająca kompozycja), ale więcej polskich kompozycji zespołu ta zapewne kwestia czasu. Krótko mówiąc: jest super, a będzie jeszcze lepiej - na to przynajmniej liczę. pzdr ------- http:wroclawzwyboru.blox.pl

  • śliczny koncert! a najbardziej podobała mi sie piosenka napisana przez pana jarmużka:) brawo marcelinka!

    • Udało się!!!Cieszymy się bardzo,gratulujemy i życzymy sukcesów!!

      • dolaczam sie do zyczen ;)

  • na plus

  • Tłum ludzi - to pierwsze co zobaczyłam wchodząc do Rury :) Byłam zaszokowana, bo takiej frekwencji nawet na koncercie Agi Zaryan nie było ;) Przerażenie co prawda mnie ogarnęło,bo żadnego miejsca siedzącego...ale dałam radę :) Pierwsz dźwięki i wydobywające się nutki z głosu Marcelinki zniwelowały wszytskie niedogodności ;) Było bosko !! Tak w skrócie mogłabym opisać koncert ;) Wiadać bylo,że ludzie pochłaniali tą muzykę . Co niektórzy podrygiwali sobie w rytm a jeszcze inni stali jak zaczarowani ;) Wielkie gratulacje dla tej drobnej istotki :) Czuję,że się szykuje coś naprawdę wielkiego !! Pozdrawiam - Ania W.

  • Gratulacje. Żałuję,że nie mogłem uczestniczyć w tej "uczcie". Mam nadzieję,że i ja będę mógł Ciebie ,posłuchać chodżby na płycie. Pozdrawiam i tak trzymaj!!!!!!!

    • Ja tez zaluje, chetnie bym posluchala

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Rodzinne fotografowanie Plastyka / Aktualności
Zrób zdjęcie swoim bliskim i zgarnij nagrodę! Do 10 czerwca trwa nabór prac na konkurs fotograficzny "Moja rodzina - lubię to".
Wkrótce rusza Letnia Akademia Jazzu
Po raz piąty w trakcie wakacji Klub Wytwórnia organizuje Letnią Akademię Jazzu. W tegorocznej edycji wystąpią: Jarek Śmietana z zespołem,...
Robin Gibb nie żyje
Współzałożyciel legendarnej grupy Bee Gees, Robin Gibb zmarł w niedzielę, 20 maja. Od 2011 roku walczył z rakiem okrężnicy. Miał 62 lata....
Silesiusy rozdane Festiwal Różewiczów w Radomsku
Tagi