zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plFilmRecenzje › 'Milczenie': Osobisty film Scorsese /recenzja filmu/

'Milczenie': Osobisty film Scorsese /recenzja filmu/

Zakonnik Rodrigues (Andrew Garfield) i japoński wyznawca Chrystusa w filmie "Milczenie"

Nowy film amerykańskiego mistrza - historia dwóch księży, którzy w XVII-wiecznej Japonii walczą o chrześcijańską wiarę - to jedna z najbardziej osobistych wypowiedzi reżysera. Recenzujemy "Milczenie".

W autobiografii Martin Scorsese pisał dobrą dekadę temu, że z biegiem lat odchodził od kościoła (niegdyś był ministrantem) przestał być praktykującym katolikiem, wiele spraw postawił pod znakiem zapytania. Głębszą religijną refleksję przekazał m.in. w "Ostatnim kuszeniu Chrystusa", ale kto wie, czy to właśnie "Milczenie" nie przejdzie do historii, jako film, w którym reżyser pyta o sprawy najbardziej fundamentalne posługując się powieścią historyczną Shūsaku Endō. Bohaterami są w niej jezuiccy księża z Portugalii – Rodrigues (Andrew Garfield) i Garupe (Adam Driver), którzy wyruszają spełnić wyjątkową misję do Japonii, gdzie nasiliły się prześladowania tamtejszych katolików. Młodzi zakonnicy pragną, poza umacnianiem wiary, odnaleźć jeszcze jezuitę, Ferreirę (Liam Neeson), o którym wiadomo, że dopuścił się aktu apostazji, pozostał w Japonii, a w Europie krąży na jego temat wiele sprzecznych historii. Przybycie do Japonii okazuje się sprawdzianem nie tylko wiary, ale i psychicznej wytrzymałości, bo niedoświadczeni młodzi księża zostają skonfrontowani ze światem odmiennych zapatrywań na religię i z inną mentalnością, jakiej nie znają. Rodrigues i Garupe przekonują się też, że głoszone przez nich słowo Boże być może jest nawet inaczej odczytywane przez wiernych, przez co ewangeliczny przekaz staje się niekompletny. W obcym kraju przyjdzie im stoczyć walkę zarówno z japońskim systemem, jak i własną niepewnością, a nawet załamaniem wiary.

 Zwiastun "Milczenia"‚ 
 

Ogląda się najnowszy, niemal trzygodzinny film Martina Scorsese, z rosnącą fascynacją, bo reżyser uważa za potrzebne zadawanie w dzisiejszym kinie istotnych pytań, tak dla osób wierzących, jak i tych, którzy nie identyfikują się z żadną religią, ale bliskie są im dyskusje teologiczne. W dzieciństwie Scorsese oglądał spektakularne, epickie kino religijne, jak "Szata", czy "Quo Vadis", ale marzył o filmach, w których tematy religijne i bohaterowie będą autentycznie bliżsi. Udało się zrealizować ten zamysł w "Ostatnim kuszeniu Chrystusa", podobnie dzieje się w "Milczeniu". Rozterki młodych księży są, de facto, rozterkami wielu ludzi, którzy muszą skonfrontować się z sytuacją znacznie wykraczającą poza przewidywalne rozwiązania. Śmierć, prześladowania, kwestia poświęcenia się dla wyższej sprawy, ale i pytania o zasadność wprowadzania religii do kraju, w którym najprawdopodobniej nie zostanie właściwie odczytana i zrozumiana.

Liam Neeson jako ksiądz Ferreira prześladowany przez Japończyków

Krytycy chwalili japońską obsadę filmu (zwłaszcza Yōsuke Kubozuka, który kreuje postać Kichijiro, japońskiego katolika, który zdradził, swoistego Judasza, czy Yoshiego Oidę, jako prefekta Ichizo, który młodego Rodrigueza wprowadza w niezwykłą teologiczną dysputę). Niemniej, koniecznie trzeba docenić role Neesona, Drivera, a przede wszystkim Andrew Garfielda, którego postać, targana wieloma wątpliwościami, jest dzisiejszemu widzowi chyba najbliższa.

Co ciekawe, w filmie zrealizowanym niezwykle ascetycznie, nie ma ścieżki dźwiękowej, zastąpiły ją odgłosy natury, zaś wiele kadrów inspirowała japońska sztuka i fotografia. To film do głębokiego przemyślenia i dokładnego obejrzenia.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • wszystko fajnie, ale scorsese nie jest autorem fabuły 'milczenia'. najpierw powstała książka shusaku endo, a potem w 1971 Masahiro Shinoda zrobił jako pierwszy ekranizacje tej powieści, oczywiście, jak przystało na tego mistrza kina japońskiego, monumentalna i przerażająca swoim autentyzmem. wypadałoby przed napisaniem recenzji jednak odrobić lekcje.

    • Hej, przeciez autor recenzji napisal, ze to ekranizacja powiesci..??

  • Podoba mi się podejście Japończyków do religii. Synkretyzm religijny pozwala im na bardziej elastyczne spojrzenie na świat. Przynajmniej Japonii nie grozi fanatyzm religijny.

  • Podoba mi się przedstawiona zupełnie inna od naszej religijność, której istotę tak trudno uchwycić. "Milczenie" porusza trudny problem obecności chrześcijaństwa w Japonii. Grupa fanatycznych misjonarzy przybywa do Japonii i w ukryciu przed władzami (ich religia jest nielegalna) podejmują działania chrystianizacji. Dla mnie idea nakłaniania kogoś do przyjęcia wiary w tego czy innego boga jest dla mnie co najmniej irracjonalna. Powieść z jednej strony ukazuje okrucieństwo japońskich władz, z całą bezwzględnością tępiących oznaki kultu, z drugiej ukazuje fanatyzm i zaciętość chrześcijan, krzewiących wiarę, która niszczy rdzenną kulturę. Drugim problemem, który porusza autor jest różnica w mentalności ludzi wschodu i zachodu. Japończycy nie mogli zrozumieć pewnych subtelności teologicznych , oczywistych dla Europejczyków. Jest coś irytującego w tej chrześcijańskiej namolności i upartym dążeniu do narzucenia innym swojej wiary, tak jak jest coś przerażającego w okrucieństwie i w bezwzględności japońskich urzędników.

  • W swym pisarstwie Shusaku Endo próbuje dać odpowiedź na nurtujące go pytanie: czy dziedzictwo kulturowe i duchowe Zachodu jest zrozumiałe dla Japonii i odwrotnie. I w jakim stopniu zdobycze Zachodu przeniesione na odmienny grunt pozostają zdobyczami tej kultury. Z obserwacji przecież wiemy, że drzewo owocujące na jednej glebie , schnie gdy się je przesadzi. Drzewo zwane chrześcijaństwem w Europie bujnie okryło się liśćmi i kwiatami, a w Japonii liście z drzewa chrześcijaństwa opadały i i nie wyrósł z niego jeden kwiatowy pączek. Trzeba było wiedzieć chrześcijańskim misjonarzom, żę ziemia w Japonii była inna niż w Portugalii.

  • Chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie znające zasad polemiki. W książce jest cytat potwierdzający to co napisałam: "Wasi padre zawsze uważali nas Japończyków za głupców. Znałem pewnego padre o nazwisku Cabral. Ta osobistość szczególnie nami pogardzała. Gdy był w Japonii wyśmiewał nasze domy i nasz język, nasze potrawy i nasze zasady dobrego wychowania. Ponadto nie zgadzał się nigdy, żebyśmy my Japończycy po ukończeniu seminarium zostawali kapłanami.

  • Shuhako Endo w powieści "Milczenie" pokazał, że chrześcijaństwo przeniesione na siłę na odmienny grunt , czyli do innej kultury - w tym przypadku japońskiej, zostało uznane za naukę natrętną, narzuconą, za nieznośny ciężar , niepotrzebną, bezużyteczną, a odwagę misjonarzy w głoszeniu tej nauki Japończycy uznali ślepą i fanatyczną. Na dowód podaje cytat z tej książki:" I odwaga staje się niekiedy utrapieniem dla innych . My nazywamy to ślepą odwagą. Szczerze mówiąc wiele waszych padre ogarniętych tą ślepą odwagą, zapomina, że są dla Japonii utrapieniem i sprawiają tylko kłopot. Jeśli ktoś wciska komuś na siłę przedmiot , którego tamten wcale nie pragnie, mówimy, że to kłopotliwy prezent, zbytek łaski". Nauka chrześcijańska była dla Japończyków takim kłopotliwym prezentem wciskanym na siłę przez Portugalczyków. Japończycy mieli swoją religię i nie chcieli, aby tu przywożono im obcą. Japończycy nową religię przywiezioną przez Portugalczyków traktowali jak natrętną miłość brzydkiej kobiety. Dlatego w powieści jest następujący cytat z rozmowy Japończyka z misjonarzem: " Natrętna miłość niekochanej kobiety jest dla mężczyzny nieznośnym ciężarem".

  • W powieści "Milczenie" niebywale ważne słowa padają z ust byłego księdza Perreyry, który zauważa to, co ledwie, w zarysie dostrzegł wcześniej Franciszek Ksawery- pierwszy misjonarz w Japonii - Japończycy, którzy "nawrócili się dzięki misjonarzom chrześcijańskim" tak naprawdę nie wierzyli w Boga, którego próbowali im przedstawić i przybliżyć misjonarze, ale połączyli wizerunek Boga z jednym z buddyjskich bóstw, tworząc tym samym własną religię. Bóg taki, jakim go widzieli Japończycy , nie był tym Bogiem chrześcijańskim, w którego wierzą europejscy chrześcijanie. Dlatego w powieści jest następujące zdanie wypowiedziane przez zawiedzionego misjonarza: " To w nie naszego BOGA WIERZYLI MIESZKAŃCY TEGO KRAJU.Japończycy wierzyli w swojego boga. Bardzo długo tego nie wiedzieliśmy o tym i uważalismy ich za chrześcijan.(...) Ale po 20 latach pracy misyjnej poznałem Japończyków. Zrozumiałem, że korzenie posadzonej przez nas roślinki gniły przez cały ten czas, a myśmy o tym nie wiedzieli".

  • W powieści "Milczenie" autor pokazuje, że "zdobycze" z Zachodu zostały w Japonii wypaczone, znacznie zmienione , często bezkrytycznie i nieświadomie przekształcone. Misjonarz w powieści mówi takie słowa: " Japończycy zniekształcili na swój sposób naszego Boga, a następnie zaczęli tworzyć całkiem innego. W ślad za tym pomieszaniem, które nie było tylko pomieszaniem słów, lecz także pojęć, odbywał się dalszy, nie zauważony proces zmian i zniekształceń. Nawet w czasach największego rozwoju misji... (...) Japończycy wierzyli nie w Boga chrześcijan, ale w boga, którego sobie przekształcili i wypaczyli. Przekształcili i wypaczyli naszego Boga, a później stworzyli innego - powiedział ksiądz. Bóg chrześcijan w sercu Japończyka w pewnej chwili przestał być prawdziwym Bogiem."

  • Nie tylko powieść " Milczenie" ale także powieść " Samuraj" tego samego autora dotyczą początku a zarazem końca chrześcijaństwa w Japonii. Było wiele przyczyn, że chrześcijaństwo mimo obiecujących początków, nie przyjęło się w Japonii. Do tych przyczyn należą między innymi: brak tolerancji religijnej, zderzenie dwóch kultur, sama rywalizacja między chrześcijańskimi misjonarzami, wypaczone pojmowanie istoty Boga przez Japończyków, nawracanie Japończyków przez misjonarzy w sposób czysto zewnętrzny z pominięciem istoty nawrócenia. Dzisiaj chrześcijaństwo w Japonii to 1% populacji. chrześcijaństwo przypłynęło do Japonii w XVI wieku i na początku święciło nawet spore sukcesy (Nagasaki nazywano wówczas "Rzymem Wschodu"), a po krótkim czasie zostało zakazane i praktycznie wymarło. Cześć Japończyków starała się mimo to żyć po chrześcijańsku i w ukryciu odprawiać różne obrzędy narażając się na pojmanie, tortury, a ostatecznie śmierć.

  • W powieści "Milczenie" jest taki cytat, który mówi , że Bóg chrześcijański został przez Japończyków wypaczony: "Zupełnie jak motyl schwytany w pajęczynę. Początkowo ten motyl z pewnością jest motylem, ale następnego dnia, chociaż wygląda jak motyl , w istocie to trup, który prawdziwym motylem już nie jest. I nasz Bóg tu w Japonii, pozornie wydaje się Bogiem, ale w istocie to trup, który prawdziwym Bogiem nie jest.... (...).

  • Przejmująca książka o chrystianizacji Japonii w XVII wieku. Zderzenie kultur. Początkowe współczucie dla misjonarzy z upływem czytania zmienia się w irytację z powodu tego, że byli tak bezmyślni w swej pokorze i głupim przekonaniu o swojej racji. Nasze przekonanie, że niesiemy Japończykom cywilizację jest nie do zniesienia.

  • w powieści "Milczenie" młody portugalski jezuita, Sebastiano Rodriges ( odniesienie do historycznej postaci o. Giuseppe Chiara, Sycylijczyka) zostaje wysłany przez przełożonych do Japonii, aby wspomóc lokalnych katolików i sprawdzić, czy ojciec Cristovao Ferreira został apostatą. Ferreira to postać autentyczna - był zakonnikiem i z powodu tortur dokonywanych przez Japończyków wyrzekł się chrześcijaństwa , przyjął buddyzm i został mnichem. Po apostazji Cristovao Ferreira napisał traktat teologiczny przeciwko chrześcijaństwu. Sebastiano Rodriges przybył do Japonii wraz ze swoim towarzyszem ojcem Francisco Garrpe. Zakonnicy znaleźli chrześcijan ukrywających się w wielkim rozproszeniu. Władze japońskie zmuszały podejrzanych o chrześcijaństwo o deptanie wizerunków świętych tzw. fumi-e. Opierających się więziono i skazywano na śmierć przez wykrwawienie wieszając ich głową w dół. Chrześcijanie, którzy deptali święte obrazy, aby zachować życie, na zawsze żyli w poczuciu wielkiego wstydu. Powieść relacjonuje prześladowania wiernych kościołowi i przeżycia przybyłego tam zakonnika Sebastiano Rodrigesa.

  • Głównym bohaterem powieści Shusaku Endo jest siedemnastowieczny portugalski misjonarz ksiądz Sebastiano Rodriges. Zakonnik przybywa do Japonii wraz z księdzem Garrupe, aby odszukać księdza Perreyerę (oryginalnie Cristovao Ferreira), który rzekomo wyrzekł się swej wiary. Obaj księża nie chcą przyjąć do wiadomości, ze ich autorytet (jeszcze z czasów uczęszczania do seminarium) mógł zaprzeć się wiary w Boga. Podróż dwóch księży do Japonii z jasno określonym celem zmienia się niepostrzeżenie w poszukiwanie i dojrzałe kształtowanie własnej wiary. Japoński pisarz sprawnie łączy wydarzenia autentyczne z fikcyjnymi.. Pośród fikcyjnych postaci można wymienić Garrupe oraz Sebastiano Rodrigesa ( pomimo, że pierwowzór tego drugiego istniał naprawdę i nazywał się o. Giuseppe Chiara). Akcja powieści rozgrywa się w XVII wieku. W tym czasie władza spoczywała w ręku shogunów z rodu Tokugawa. W tym czasie Japonia otworzyła się na kontakty i prowadziła handel z 4 europejskimi państwami: Portugalią, Hiszpanią , Holandią oraz Anglią. Prócz towarów pierwsze dwa państwa wysyłały wielu misjonarzy katolickich, dwa ostatnie przede wszystkim misjonarzy protestanckich. Między innymi rywalizacja między misjonarzami katolickimi i protestanckimi w Japonii, częste między nimi kłótnie i niesnaski oraz osłabienie wpływu shogunów, przyczyniły się do narastania prześladowań chrześcijan w Japonii oraz były jednymi z przyczyn zamknięcia się jej ( izolacjonizm japoński trwał aż do drugiej połowy XIX wieku, czyli do epoki Meiji).

  • W czasach prześladowań chrześcijan opisanych w powieści " Milczenie" szczególną brutalnością i okrucieństwem wobec chrześcijan wykazał się Inoue Chikugomori (Inoue Chikugo-no-kami). Z jego inspiracji nie tylko kazano katolikom deptać i opluwać fumie, czyli wizerunki Jezusa i Matki Boskiej, ale przede wszystkim oblewano ciało chrześcijanina wrzątkiem ( tak aby umarł), przywiązywano wyznawców Chrystusa do słupów, które umieszczano nad morzem - fale zaś stopniowo zasłaniały i pochłaniały ciało chrześcijan. Księży najczęściej prowadzono do jaskini i wieszano głową do dołu, nacinając głowę za uszami, aby od razu nie umarli, a cierpieli ( tzw. tortura jamy). Co ważne Japończycy nie wnikali, czy w sercu ktoś czuje się chrześcijaninem, chodziło im o zaparcie się i wyparcie tego , co było związane z obrządkiem, rytuałem, zewnętrzną stroną wiary. Każdy ksiądz, który odstąpił od wiary chrześcijańskiej otrzymywał ( jako swoisty "chrzest" )nowe nazwisko i imię po zmarłym Japończyku oraz żonę i dzieci, jeśli zmarły był żonaty i te dzieci posiadał.

  • Powieść "Milczenie" jest momentami trudna.Pokazuje dylematy ludzi prześladowanych, którzy ze strachu, czy potwornego bólu wyrzekają się swoich przekonań publicznie, by móc oddawać się wierze w duchu, wewnętrznie, a część z nich woli za nie umrzeć lub porzucić na zawsze. Uważam, że SHUSAKU ENDO napisał niezwykłą książkę pt. "MILCZENIE". Jako japoński katolik żył na c odzień na styku dwóch wielkich kultur, dwóch wielkich tradycji. Powieść "Milczenie" to próba zmierzenia się z pytaniami, które nurtują i dotykają autora ale i zarówno wielu czytelników. Każdy wierzący przeżywa noc duszy, która może zaowocować umocnieniem wiary, albo wręcz przeciwnie- przyniesie rezygnację i zwątpienie.Widzimy więc, że autor w swej powieści porusza niezwykle trudne i delikatne oraz intymne problemy.Powieść Japończyka można odczytywać na kilku poziomach. Czytelnik może bowiem zatrzymać się na warstwie fabularnej i pozostać wraz z bohaterami w XVII wieku , a wtedy dzieło jawić się będzie wówczas jako quasi - świadectwo epoki. Drugi poziom, to czytelnik zajrzy pod kostium historyczny i ujrzy w "Milczeniu" utwór uniwersalny, poruszający zagadnienia tożsame i właściwe dla każdej epoki, dla każdej długości i szerokości geograficznej, dla każdego katolika. Dla mnie ta książka, ten pisarz jak i cała literatura japońska to książki przejmujące i niezwykle ważne.

  • Z książki "Milczenie" dowiadujemy się , że księdza Pereirę złamano torturując na oczach jego dawnych parafian, a ten nie wytrzymuje i dokonuje apostazji. Powtarzającym się tematem w książce jest tytułowe milczenie. Dlaczego Bóg milczy, gdy dzieje się krzywda jego wyznawcom? Dlaczego BÓG pozwala na nędzny wyzysk człowieka? Dlaczego BOG NIE SŁYSZY? Dlaczego nie zatrzyma zła?Dlaczego!!! Te pytania zadaje sobie także młody ksiądz Sebastiano Rodriges ( odniesienie do historycznej postaci o. Giuseppe Chiara, Sycylijczyka), który zostaje wysłany przez przełożonych do Japonii, aby wspomóc lokalnych katolików i sprawdzić, czy ojciec Cristovao Ferreira został apostatą. Te pytania zadaje sobie młody ksiądz Sebastiano Rodriges,którego marzeniem jest praca misyjna, krzewienie wiary na obcym kontynencie, zapuszczenie korzeni wiary w Japonii. Autor książki pokazuje też sposób myślenia drugiej strony- przybliża nam mentalność Japończyków i analizuje, dlaczego podjęto decyzje o zamknięciu się na wpływy europejskie i chrześcijańskie, i czy Japonia potrzebuje nowej religii. I kto wie lepiej , co jest dobre dla danego kraju, w tym przypadku Japonii.

  • Powieść " Milczenie " wyjaśnia mi w jaki sposób główny bohater młody ksiądz Sebastiano Rodriges, który zostaje wysłany przez przełożonych do Japonii na misje) wreszcie odnajduje odpowiedź na swoje odwieczne pytanie: dlaczego Bóg milczy, gdy dzieje się krzywda. Uważam, że Bóg zachowuje "swoiste milczenie" , bo co to by była za wiara, gdyby każdy z wiernych otrzymywałby boskie wsparcie? Każdy by się opowiedział za tą religią, nie zważając w ogóle na takie czynniki jak " skok wiary", czy poświęcenie.

  • W powieści " Milczenie" młody misjonarz ksiądz Sebastiano Rodriges zostaje zdradzony i dostaje się do więzienia, potem wyrzeka się Chrystusa (wbrew sercu). Jednocześnie jednak odnajduje prawdziwą wiarę, pozbawioną złudzeń z jakimi wysiadał na nieznany japoński ląd. Jednocześnie odnajduje swe posłannictwo, a milczenie Boga zaczyna rozumieć jako znak współcierpienia: " Ja nie milczę, cierpię razem z wami." W tej powieści autor przybliża nam tyleż ciemne karty historii Japonii, ile dylematy i trudne wybory ówczesnych. Ksiądz Rodrigo - na początku pełen zapału , chęci i wiary, w gruncie rzeczy w Japonii przeżywa noc wiary, noc duszy.Musi zmierzyć się przede wszystkim z samym sobą, musi zrozumieć czym jest prawdziwa wiara. Permanentnie dręczy go jedno pytanie"dlaczego Bóg milczy?" Pytanie właściwie bez odpowiedzi , chociaż na swój sposób Rodrigo próbuje na nie odpowiedzieć. Jednakże wszystkie możliwe odpowiedzi są niezadowalające, niewystarczające, niepełne, wątpliwe. Ksiądz przeżywa wiele rozterek , dylematów, które nieobce są nam współczesnym. Podaje pod rozwagę dogmaty, a dogmatów przecież nie można objąć rozumem.Rodrigo zadaje pytania Bogu, ale po odpowiedzi nie sięga do swojego serca, tylko do rozumu.Żąda cudu, namacalnego dowodu na nie tylko istnienie Boga, ile dowodu świadczącego o ingerencji Boga w życie człowieka.Ksiądz Rodrigo pragnie aby Bóg ocalił męczenników, aby pozwolił im uniknąć nieludzkiego cierpienia, czego dowodem jest cytat z tej książki: " Szalony trząsł głową i pchał palce w uszy. Jednak jęki torturowanych wiernych docierały do niego nieubłaganie. O Panie teraz musisz przerwać milczenie , zburzyć tę ciszę! Już nie możesz milczeć!Ty musisz przemówić!Musisz się objawić na tej ziemi i tym ludziom w całej swej groźbie i potędze! Musisz pokazać, że Ty jesteś dobry, że Miłość istnieje. (....) A Bóg wtedy milczał.(...).... teraz ten jęk oskarża:Dlaczego Ty ciągle milczysz Panie?"

  • W powieści "Milczenie" autor interesująco kreśli portret wewnętrzny bohatera oraz sylwetki japońskich współwyznawców, zarówno męczenników jak i ludzi słabych. W tej powieści przekonują mnie motywy i racje starego , czyli doświadczonego życiowo Pereiry, który 20 lat był w Japonii misjonarzem ( i pod wpływem tortur dokonał apostazji) więc lepiej znał ten kraj w odróżnieniu od młodego i krótko w nim przebywającego pełnego zapału misjonarskiego księdza Rodrigo. Uważam, że Rodrigo po przybyciu do Japonii był pełen młodzieńczego zapału, jego wiara była niedojrzała, a jego osoba na początku była pełna pychy, gdyż nie zauważył swej słabości , a czuł się lepszy od innych. Ksiądz Rodrigo nie tylko zadaje pytania Bogu, nie tylko żąda cudu - namacalnego dowodu istnienia Boga, nie tylko pragnie aby Bóg ocalił męczenników aby pozwolił uniknąć nieludzkiego cierpienia. Jednocześnie jednak młody ksiądz Rodrigo permanentnie obawia się o siebie, o swoje drogocenne życie , boi się śmierci, boi się bólu. Nie jest przygotowany , mimo że próbuje wesprzeć i umocnić swoją siłę duchową myślami o Jezusie i Jego cierpieniu. Czy wygra sam ze sobą i swoimi słabościami? Jednakże z czasem podróż młodego księdza (mimo wcześniej ustalonego celu) zmieniła się niepostrzeżenie w poszukiwanie i dojrzałe kształtowanie własnej wiary.

  • ^ zabawne, komentarze 300% lepsze od krótkiego i zdawkowego tekstu

  • Julianno, jestem pod ogromnym wrażeniem Pani komentarzy! W zasadzie można by powiedzieć, że jest to osobny artykuł .Czytałam je z o wiele większym zainteresowaniem niż samą recenzję! Może warto je przenieść na główną? :)

  • Shusaku to nazwisko, Endo to imię. Autor powieści "Milczenie" ur. się w 1923 roku i zmarł w 1996 roku. Był on chrześcijaninem, czyli co dla nas Polaków jest oczywiste dla Japończyka było niezwykłym dziwactwem. Za czasów Endo wyznawanie chrześcijaństwa było czymś dziwnym i oryginalnym. A Japończycy nie lubią oryginalności. Powiedzenie Japończyków jest następujące - wystający gwóźdź trzeba dobić. Endo został ochrzczony na prośbę matki jako 11 letnie dziecko. Jego matka po rozwodzie z mężem zafascynowała się katolicyzmem w mieście Kobe. Nie rozumiał o co chodzi w tej religii i wcale mu na chrzcie nie zależało. Dopiero podczas wojny zaczął rozmyślać nad chrześcijaństwem i mniej więcej od tego czasu stał się chrześcijaninem, nie tylko ochrzczonym. W 1966 roku pisarz za „Milczenie” otrzymał nagrodę i. Tanizakiego.

  • Powieść "MILCZENIE" pokazuje, że w chrześcijaństwie jest głębsza prawda. Dlaczego więc Japończycy jej nie przyjęli. Japończycy są zdolni zrozumieć głębsze prawdy, bo mają większą niż inne narody zdolność rozumowania i są bardziej dociekliwi. Nie ma na świecie drugiego takiego narodu, który by do tego stopnia odrzucał wszystko, co nie przynosi korzyści w życiu doczesnym, wszystko co jest nieprzydatne. Nawet jeśli przejściowo wykazywali zainteresowanie nauką Jezusa ( co jest pokazane w powieści) to nie ze względu na tę naukę, lecz na jej użyteczność w walce i w zdobywaniu bogactwa. Wrażliwość Japo0nczyków na ziemskie korzyści jest duża, nie mają natomiast zrozumienia dla rzeczy wiecznych. W wielu utworach Endo przejawia się natarczywe pytanie o sposób rozumienia chrześcijaństwa przez Japończyków w procesie asymilacji religii i kultury chrześcijańskiej. Endo zastanawia sięnp., czy Japończycy koncepcję Boga przyjęli zgodnie z intencjami misjonarzy. A także, czy zrozumienie dobra, zła, grzechu było zgodne z koncepcjami chrześcijańskimi. Czy czasami chrześcijaństwo jakie dał Zachód Japonii nie było źle skrojonym i niedopasowanym ubraniem? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Shuhaku Endo w swej twórczości.

  • Na ten film czekamy z niecierpliwością. Pełni ciekawości i obeznani z dotychczas wspaniałą twórczoscią Martina Scorsese. ciekawe czy i tym razem mistrzowska obsada razem z doskonałym reżyserem przyczyni się do powstania kolejnego kinematograficznego arcydzieła. I za to własnie trzymamy kciuki.

  • Jak wyglądałaby Japonia gdyby została schrystianizowana na sposób katolicki? Gdyby udało się to w niewielkim zakresie, wciąż mogłaby zachować swoją tożsamość. A jak wyglądałaby Japonia, gdyby udało się ją "skatoliczyć" w takim stopniu, jak np. Filipiny (81% katolików) czy kraje Ameryki Łacińskiej (ok. 90% katolików), gdzie miejscowe kulty zostały spacyfikowane lub wchłonięte przez kościół rzymski? No cóż, zapewne wyglądałaby tak, jak tamte kraje. Wiele wskazuje na to, że władcy Japonii wzięli pod uwagę niebezpieczeństwo takiego obrotu sprawy. Dodajmy, że katolicyzm podważał wiele reguł rządzących japońskim społeczeństwem. To musiało negatywnie wpłynąć na postrzeganie go przez władze. W rezultacie kraj będący dotąd sceną pokojowej koegzystencji buddyzmu i szintoizmu, nagle odrzucił swoją tolerancję i zdecydował się wytępić "importowaną" religię. Okrucieństwo, z jakim szogunat rozprawił się z "cudzoziemską zarazą" budzi nieprzyjemny dreszcz, ale nie zapominajmy, że mówimy o czasach, w których nawet w "chrześcijańskiej" Europie i jej koloniach można było wyzionąć ducha na stosie, palu, zostać rozwłóczonym przez konie, połamanym kołem, zanurzonym we wrzącym oleju bądź zakończyć żywot na wiele innych mało przyjemnych sposobów. Metody stosowane przez ówczesnych Japończyków nie odbiegały więc od powszechnie stosowanych "standardów". Poza tym w świecie katolickim panował feudalizm - tak samo jak w Japonii. Wymiana panów pogańskich na katolickich niewiele by zmieniła w życiu japońskich chłopów, stanowiących zdecydowaną większość mieszkańców ówczesnego Nipponu ( Japonii). Jakkolwiek zabrzmi to brutalnie, Japończycy dla własnego dobra szybko i energicznie pozbyli się intruzów. Pamiętajmy, że były to czasy kolonializmu, czasy bezpardonowych prób podporządkowania Europejczykom każdego kraju, który nie okazał się dostatecznie silny, by stawić im czoła. Po prostu: "Albo my ich, albo oni nas". Dodatkowo, Hiszpanie i Portugalczycy nie zadowalali się - jak np. Anglicy czy Holendrzy - eksploatacją ekonomiczną podbitych obszarów. Z religijnym fanatyzmem "uszczęśliwiali" pokonane narody, niszczyli i deformowali ich kulturę. Gdzie są dziś kultury Azteków i Inków? Kim jeśli nie pariasami na własnej ziemi są ich potomkowie?... To, że Bóg milczał, niczego nie dowodzi. Dlaczego miał zabierać głos, skoro zarówno "pogańscy" władcy Japonii, jak i "chrześcijańscy" papieże oraz monarchowie interesowali się wojną i polityką, a nie Jego prawdziwym przesłaniem? Patrząc z perspektywy czasu reakcja szogunatu na ekspansję katolicyzmu była chyba jedyną możliwą decyzją. Dziś Japonia pozostaje tym, czym była od wieków: krajem niezwykle bogatej, wyrafinowanej kultury, która zaadoptowała też liczne cudzoziemskie elementy - zarówno zachodnie, jak i chińskie, ale nie pozwoliła im się "zagłuszyć".

  • Niewiele utworów daje tyle emocji. Opisy są niesamowicie sugestywne i działają mocno na podświadomość. Powieść jest pełna cierpienia, bólu. W każdym razie filmu nie obejrzę. Wystarczy mi książka. To film dla ludzi mocnych.

  • W powieści Shuhaku Endo pt. "Milczenie" bardzo ciekawym zabiegiem jest też konfrontacja księdza apostaty - Perreiry z surową przyrodą japońską, jest to dodatkowy element, który pcha go w stronę rozpaczy.

  • Film miażdży. Bardzo dobra realizacja, gra aktorów. Daje do myślenia. Zostaje na długo w głowie ten obraz. Zastanawia, że na kilkuset męczenników torturowanych w okrutny sposób na bohaterów głównych zostali wybrani tacy, którzy "upadli" Oczywiście patrzę w kontekście wiedzy ogólnej ludzi o tych wydarzeniach. Jeśli wiemy co tam się działo wtedy bardzo dobrze, możemy potem zając się przypadkami innymi. Japończycy heroicznie wyznawali Jezusa ginąc w torturach. Nawet kiedy się zapierali ratując życie swoje i swoich rodzin, potem potajemnie kultywowali wiarę w Chrystusa. Na kilka lat przed akcją filmu, chrześcijaństwo zapuściło korzenie na dobre. Blisko 300 000 chrześcijan. Wszyscy dobrowolnie przechodzili na wiarę w Chrystusa. Po zmianie władzy chrześcijanie zaczęli być w okrutny sposób zabijani poprzez liczne i okrutne tortury. Okrutny fundamentalizm religijny pokazany w tym filmie, bardziej władzy niż buddyjski. Dziwi trochę, że nic o szinto, taoizmie i konfucjanizmie nie powiedziano. Można mieć wrażenie z tego filmu, że buddyzm był jedyną religią. Mimo strasznych i okrutnych śmierci ( w tym 9 dzieci od 1-4 roku życia, nawet dwaj niepełnosprawni) chrześcijaństwo przetrwało w ukryciu 250 lat. Przekazywane z pokolenia na pokolenie do 1865 r. Równouprawnienie dostało ok 1912 r. Można dużo o historii. Jestem pełen podziwu dla wiary Japończyków w Jezusa w tym czasie. Film mocny i wart obejrzenia.

  • ... to jeden z najlepszych filmów jakie oglądnąłem.

  • Taka latwa apostaza glownego bohatera który jest watlym hipsterem jest napluciem w twarz innym męczennikom. Film jest mocny i mocno manipuluje. Widzowie niech was nie zwiedzie glos Jesusa z fiume "podeptaj"

  • Skoro mamy do czynienia z kolejnym filmem wyrezyserowanym przez Martina Scorsese,to nie wyobrazam sobie,abym nie zdecydowal sie go obejrzec.Zwlaszcza,ze jego atutem sa historyczne realia Kraju Kwitnacej Wisni.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Big Book Festival już za miesiąc. Usiądź przy Okrągłym Stole i obejrzyj mecz o bibliotekę Literatura / Aktualności
Opuszczony kompleks szkół w centrum Warszawy jako czytelnicza akademia. Jeden z najmłodszych i najszybciej rozwijających się festiwali...
Włosy The Beatles zlicytowane!
10 tys. euro. Tyle zapłacono za włosy czterech Beatlesów, ścięte w roku... 1964! Kosmyki którego z muzyków okazały się najcenniejsze?
Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów przenosi się do Katowic
Weź bądź w Katowicach! Dziwnie Fajne wydarzenie po raz pierwszy w stolicy Górnego Śląska. To aż trzy dni koncertów, warsztatów i akcji w...
Luis Nubiola w Nosalowym Dworze. Wygraj bilety! 'Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]' w Teatrze Słowackiego: Prawdziwych cyganerii już nie ma /recenzja spektaklu/
Tagi