Musica Electronica Nova: Podsumowanie
Muzyka elektroniczna to nie abstrakt, ale żywy organizm, który wciąż się przeobraża. Dowodem świetna frekwencja na festiwalowych koncertach we Wrocławiu.
![]() |
| Pierre Jodlowski, francuski kompozytor i performer, jedna z niekwestionowanych osobowości festiwalu/fot. MEN |
Czwarta edycja była dowodem na to, że Musica Electronica Nova "dorasta" i stała się wyjątkowo dynamiczna. Doskonałą decyzją okazało się zaangażowanie w charakterze szefa artystycznego polskiej kompozytorki Elżbiety Sikory na stałe mieszkającej i tworzącej we Francji. Przywiozła ze sobą nie tylko spójną koncepcję, ale i artystów, którzy dziś wyznaczają trendy, jak Pierre Jodlowski, francuski kompozytor i performer realizujący swoje projekty na pograniczu wielu sztuk.
Pokazywana przez cały czas trwania MEN instalacja Jodlowskiego "Passage" to portret zbiorowy pracowników fabryki Siemensa przez pryzmat ich wspomnień związanych z dźwiękiem, ale przede wszystkim praca, w której nastąpiła modelowa wręcz korespondencja rozmaitych dziedzin sztuki. Podobnie było m.in. podczas występu Jodlowskiego w Operze Wrocławskiej, kiedy sam odtwarzał na scenie utwór "Music, Violence and Other Stories". Kompozycja jest wyrazem zainteresowania kompozytora filmem i tematyką przemocy w społeczeństwie, a precyzyjne urządzenia, jakimi posługiwał się Jodlowski powstały w słynnym francuskim studiu IRCAM założonym przez legendarnego Pierre’a Schaeffera.
![]() |
| Elżbieta Chojnacka od lat gra na klawesynie muzykę współczesną. Z myślą o niej powstały m.in. słynny Koncert klawesynowy Henryka Mikołaja Góreckiego/fot. MEN |
Ale do Wrocławia przyjechał także Daniel Teruggi, szef innego ośrodka badań nad muzyką elektroniczną-INA/GRM. Obecność dwóch najbardziej twórczych miejsc, w których pracują, bądź choćby stykają się wszyscy związani z tematem muzyki elektroakustycznej była kluczowa. Istotnie, zgodnie z zapowiedziami organizatorów, Wrocław na cały tydzień stał się centrum muzyki elektronicznej.
Jakie jest dziś jej oddziaływanie widać po frekwencji na koncertach. Pełna sala na koncercie symfonicznym w Filharmonii Wrocławskiej z prawykonaniem nowego Koncertu komputerowego Stanisława Krupowicza, na finałowym wieczorze w Browarze Mieszczańskim, gdzie wspólnie muzykowali Paweł Hendrich (kompozytor młodego pokolenia) i zespół Digit All Love. Nieco mniejsza natomiast choćby na bardziej "klasycznym" recitalu klawesynowym Elżbiety Chojnackiej, co jednak każe przypuszczać, że artystka zbyt rzadko odwiedza Polskę i młodsze pokolenie lepiej kojarzy jej uczennicę Gośkę Isphording.
Niemniej, festiwal poprzez swoją różnorodność, momentami zaś swoistą klęskę urodzaju (tydzień trwania imprezy, zwykle dwa koncerty dziennie) stał się pasjonującym przeglądem tego, co dziś dzieje się w muzyce elektronicznej i, co ważne, wreszcie nikt nie wspomina o wrocławskiej imprezie jako o tej przeznaczonej wyłącznie dla koneserów. Elektronika już nie przeraża, dała się oswoić i stała integralną częścią naszego życia.







