zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

O zgrozo, nadchodzi Frankenstein!

Frankenstein.html
"Frankenstein", zdjęcie z próby generalnej/fot. Marcin Wagner, Teatr Muzyczny Capitol
Wrocławski Capitol na początek tego sezonu przygotował muzyczny spektakl o Frankensteinie. Wbrew słusznym skojarzeniom nie będzie to jednak typowy horror. Musicalowa realizacja Wojciecha Kościelniaka (według scenariusza jego autorstwa) tylko cześciowo czerpie z literackiego pierwowzoru Mary Shelley (1818 rok), ale także ze słynnej ekranizacji z 1931, w której monstrum zagrał Boris Karloff. 

- Nie będzie to spektakl całkiem na serio. Staramy się trochę wygłupiać, bawić konwencją, a przy tym i dyskutować z ważnymi tematami, o jakich opowiada ta historia - mówi reżyser przedstawienia. - Pamiętam, że jako młody chłopak bardzo przeżyłem film o Frankensteinie, ten z Karloffem. Mama nie pozwoliła mi go wtedy obejrzeć do końca. Obrazy z tamtej ekranizacji tkwią we mnie do dziś. Do tej pory pamiętam ten rodzaj lęku, którego potem nigdy już nie udało mi się odtworzyć. W tej realizacji próbuję więc trochę wrócić do dziecięcego strachu - naiwnego i głupiego - dodaje Kościelniak. - Przez śmiech, przez rozbawienie, przez zdemontowanie mitu czasami można dotrzeć głębiej niż przez odwzorowanie go w stu procentach - mówi dalej. Jak przyznaje, przygląda się też nieudolnym próbom "zabawy" w Boga, zastanawia się również, co znaczy być odtrąconym, wyklętym ze społeczeństwa i niesprawiedliwie osądzonym.

W rolę monstrum wcieli się obdarzony charakterystycznym głosem Cezary Studniak (znany m.in. z gdyńskiej realizacji "Hair" czy "Idioty" w Capitolu) - Frankensteina można zrobić tylko wtedy, gdy dysponuje się aktorem  takim jak Czarek: wielkogabarytowym i potrafiącym być naprawdę straszliwym w wyrazie - zdradza reżyser. Szalonego naukowca-filozofa zagra Mariusz Kiljan, aktor znany głównie z komediowych kreacji. Muzykę do spektaklu stworzył kompozytor i kierownik muzyczny wielu przedstawień i koncertów Piotr Dziubek. Teksty piosenek napisał Rafał Dziwisz.

- "Frankenstein" jest sporym wyzwaniem dla zespołu teatru - przyznaje Konrad Imiela, dyrektor Capitolu. Z braku siedziby, w której trwa remont, spektakl wystawiany będzie w centrum kongresowym przy Hali Stulecia. - Gramy w miejscu, gdzie nie został zagrany jeszcze żadnej spektakl teatralny. Oswojenie tej przestrzeni na potrzeby teatru nie było łatwe - mówi. – Musieliśmy poradzić sobie z takimi problemami jak oświetlenie czy stworzenie odpowiednio głębokiej sceny, tak żeby efekt w pełni zadowolił widza - dodaje Wojciech Kościelniak.

A przekonamy się o tym już w dniu premiery, czyli 23 listopada. Terminy kolejnych spektakli znajdziecie tutaj.  Póki co, zajrzyjcie za kulisy spektaklu:

 
 






Napisz artykul
Artykuły powiązane
Komentarze
  • jutro będę na premierze :)

  • a ja w niedzielę!

  • Podoba mi się to zdjęcie z próby generalnej, robi wrażenie. Czytałam "Frankensteina" w oryginale, bardzo lubię tę powieść. Chętnie wybrałabym się na to do teatru. A powyższy filmik jeszcze bardziej zachęcił mnie do obejrzenia tego przedstawienia.

  • Przedstawienie genialne. Chwilami czarna komedia, tragikomedia, trochę farsy, szczypta grozy z elementami groteski i fantazji. Widać aluzje nie tylko do samej książki, czy do filmu Whale'a z '31, ale też do "Żony Frankensteina" z '33, parodii Mela Brooksa czy najnowszego z '94 Kennetha Branagha. Istny majstersztyk. Polecam.

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Roman Polański: Reżyseria życia Film / Recenzje
Dokument Laurenta Boudreau daje Polańskiemu możliwość opowiedzenia osobistej historii życia. Co bohater czyni z łamiącym się głosem.
O Bajkach Misia Fisia + mini-wywiad z Fiszem
Prostoty "Bajkom Misia Fisia" nie można odmówić. I właśnie to jest ich przewodnią siłą. Są zbiorem wieloznacznych spostrzeżeń, dotyczących...
Fotografuj z kulturą cz. 8: Z lampą czy bez?
Po krótkiej przerwie wracamy do naszego cyklu, w którym fotograf Dominki Peh zdradza tajniki robienia udanych zdjęć. Kiedy używać lampy, a...
Boso do Afryki Arsenał wystawami stoi
Tagi