Obrazy malowane na podłodze
![]() |
| Obraz Pauliny Korbaczyńskiej. Więcej jej dzieł zobaczycie tutaj. |
"Obrazy malowane na podłodze, żeby mi się ręka nie trzęsła" - tak brzmi tytuł wystawy, którą od 23 października będzie można oglądać we wrocławskiej Mleczarni. Je autorka, Paulina Korbaczyńska, to nasza debiutantka sprzed trzech lat.
Najpierw zaprezentowała swoje Smutne Misie (tutaj), potem pokazała, że ma też talent malarski. (tutaj). Jej obrazy dotychczas można było oglądać jedynie w sieci i na ścianach prywatnych kolekcjonerów. Choć jak autorka przyznaje: trudno mi jest rozstawać się z moimi obrazami. Lubię na nie patrzeć. Dlatego, gdy wędrują do nowego domu, mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, ze komuś się spodobały, że chce je mieć na własnej ścianie, z drugiej - ja też chcę je mieć na własnej ścianie.
Paulina wymyśla swoim dziełom oryginalne tytuły. W trakcie przychodzi mi do głowy jakiś dziwaczny tytuł, który muszę szybko zapisać, bo zwykle jest tak długi, że ciężki do zapamiętania - zdradza.
"Czyja to wina że kołnierzyk panny Franciszki nie jest ścieżnobiały?", "W poniedziałek Krystyna siedziała w wannie, aż się zmarszczyła", "Florka nie kupuje energooszczędnych żarówek". Jeżeli chcecie zobaczyć, co kryje się pod tymi lub równie ciekawie brzmiącymi tytułami, wybierzcie się do klubokawiarni Mleczarnia we Wrocławiu.
Wernisaż wystawy odbędzie się 23 października o godzinie 19.00. Muzyczną atrakcją wieczoru będzie występ Natalii Grosiak i Dawida Korbaczyńskiego z Mikromusic.






