Pinokio: Bajka jak dzieło sztuki
![]() |
| Carlo Collodi, "Pinokio. Historia pajacyka", ilustracje Roberto Innocenti, z włoskiego tłumaczył Jarosław Mikołajewski. Media Rodzina 2011. |
Opowieść o drewnianym pajacyku z przepięknymi ilustracjami Roberto Innocentiego uznana została przez "New Yorkera" za najpiękniejszą edycję historii Collodiego. A dokonany teraz polski przekład Jarosława Mikołajewskiego sprawi, że zachwycą się nią nie tylko dzieci, ale i dorośli.
Opublikowana nakładem poznańskiego wydawnictwa Media Rodzina książka, pod względem edytorskim, jest prawdziwym dziełem sztuki. Oko cieszyć mogą misternie przygotowane inicjały, niczym z dawnych ksiąg, doskonałe i niezbyt gęste rozmieszczenie tekstu (w stylowym przekładzie Jarosława Mikołajewskiego), by nawet niewprawiony małoletni czytelnik mógł swobodnie śledzić historię.
I wreszcie przyprawiające o okrzyk zachwytu ilustracje Roberto Innocentiego, choć w tym przypadku określenie "ilustracja" wydaje się być wyjątkowo ubogie w znaczenie. Włoski rysownik nie tylko tchnął ducha artyzmu (wysokiej klasy) w pozornie niewinną historię o pajacyku, ale każdą z wykonanych na potrzeby książki prac można analizować i zachwycać się malarskim kunsztem, niezwykłą wyobraźnią i, co także niezwykle istotne, umiejętnością wpisania ilustracji w europejską sztukę. Dokładnie tak! Nie bez powodu wizja Innocentiego porównywana była z obrazami Pietera Bruegela, czy Hieronima Boscha. Z dzieł pierwszego florentyńczyk zaczerpnął pomysł na zaludnienie obrazów wieloma bohaterami, z których każdy wykonuje równorzędną innemu pracę, z apokaliptycznej spuścizny drugiego z kolei obraz świata jako miejsca zjawisk na granicy jawy i snu.
![]() |
| Ilustracja Roberto Innocentiego do "Pinokia". |
Trzydzieści sześć rozdziałów "Pinokia" czyta się jednym tchem, a potem z rozkoszą można zabrać się do oglądania ilustracji. Kiedyś polskie dzieci wychowywały się na barwnych, klasycznych pracach Jana Marcina Szancera do baśni Andersena. Teraz pociechy można swobodnie oswajać z tym wydaniem włoskiej bajki. Zwłaszcza że Innocenti lubi widza bystrego i dociekliwego.
![]() |
|
Pinokio szuka ukrytych przez siebie pieniędzy, ale papuga wyjaśnia mu, że zostały ukradzione. |
"Pinokio" jest opowieścią zarówno o jasnych, jak i ciemnych stronach życia, autentyczną, momentami bardzo brutalną (bo wtedy bajki były wyjątkowo czytelną przestrogą przed czyhającymi na nas niebezpieczeństwami) , innym razem rozczulająco zabawną. Warto usiąść do lektury z dzieckiem, by w straszniejszych scenach mogło chwycić nas za rękę, albo samemu, by z łezką w oku powspominać. I znowu się wzruszyć.







