zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaNowości wydawnicze › Pornologia stosowana

Pornologia stosowana

Nie dla mnie co to porno/ Od porno chcę mieć głowę wolną - śpiewał niegdyś Maciej Maleńczuk. Był w większości czy w mniejszości? Według głośnego raportu seksuologa Zbigniewa Izdebskiego, 96 procent mężczyzn i 78 procent kobiet sięga po pornografię. Izdebski indagował co prawda "tylko" 10 tysięcy użytkowników internetu, ale i tak owe dane dają do myślenia. Instrumentalizacja seksu w publicznej sferze (widoczna np. w reklamie), za sprawą wirtualnej rzeczywistości zyskuje bowiem całkiem nowy wymiar. To jednak w dalszym ciągu ta sama pornografia, która od wieków sieje rozpustę i towarzyszy występnym myślom. O jej społecznych i historycznych kontekstach, a także różnych odmianach opowiada wyczerpująca monografia Lecha M. Nijakowskiego. Pierwsza tego typu publikacja na rynku polskim.

Pornografia.html
 Okładka książki/Iskry
Książka "Pornografia. Historia. Znaczenie. Gatunki" jest o tyle cenna, iż powstała nie pod dyktando voyerystycznych pobudek, lecz jako wynik rzetelnej pracy naukowej. Nijakowski jest adiunktem w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Na swoim koncie ma już publikacje o polskiej polityce pamięci oraz symbolicznym wymiarze konfliktów narodowych i etnicznych. Za książką o pornografii stoi jedno z jego głównych pól zainteresowań, czyli socjologia dewiacji.

Zwykle o pornografii mówi się jako zjawisku marginesu, patologii społecznej prowadzącej do różnorodnych negatywnych skutków społecznych - pisze Nijakowski we wstępie. Fabuły pornograficzne są w tej perspektywie czymś tandetnym i niewartym zainteresowania socjologa. Tymczasem dzięki właściwościom Internetu jako masowego, globalnego i taniego medium, możliwego do odbioru w miejscach prywatnych, pornografia przeszła jakościową zmianę. W stopniu wcześniej niespotykanym zaczęła reprezentować główne trendy społeczne oraz rozszerzyła gamę obrazów o najbardziej dewiacyjne zachowania.

Pięciusetstronicowa monografia Nijakowskiego jest zatem spojrzeniem na wstydliwie ukrywaną część ludzkiej obyczajowości. Ale też próbą ujęcia kulturowego fenomenu o  zaraźliwej mocy. Autor przytacza np. badania z 2000 roku, które mówią, iż strony pornograficzne stanowiąc jedynie 1% zawartości internetu generują ruch w sieci na poziomie... 40%. Przewaga tych, którzy od porno chcą mieć głowę wolną, jest zatem iluzoryczna.

Książkę Lecha M. Nijakowskiego opublikowało wydawnictwo Iskry. 


Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • no no :)

  • Wymowna okładka :)

    • Oj, wymowna :-) Ciekawy jestem, czy te pięćset stron dobrze się czyta

  • mocny temat

  • Dobrze, że zajął się tym tematem socjolog. Bo często jest tak, że pornografią zajmują się moraliści, którym brakuje obiektywnego oglądu i krytycznego spojrzenia

    • Socjologowie też bywają różni, niektórym brakuje obiektywizmu i dystansu do danego tematu ;-)

      • Ok, ale skoro to praca naukowa, to jednak chyba dysponuje narzędziami badawczymi, które mogą być przydatne w obiektywizowaniu wywodu. Poza tym - nieobiektywny socjolog, to kiepski socjolog. I już. Mam więc nadzieję, że Nijakowski jest socjologiem dobrym :)

  • Dobrze, że są autorzy, którzy nie boją się mówić o pewnych sprawach głośno ;)

  • 500 stron??? No to, jak widać, mozna wiele napisać o tym zajwisku naukowym językiem. Wyzwanie dla czytelnika.

    • temat rzeka

    • Objętość rzeczywiście imponująca. Ciekawa jestem jak z jakością :)

  • Tytuł według mnie nie zachęca, ale myślę, że warto przeczytać. Temat z pewnością ciekawy ;)

  • ciekawe..

  • Chwytliwy temat, chwytliwa okładka - wróżę sukces tej książce.

  • hmm...raczej się spodoba :P

    • Wąskiemu gronu odbiorców pewnie tak ;)

  • A ja bym nawet przeczytała

  • Może się skuszę :-)

  • Trudny temat.Przeczytała bym ją.

  • trudny temat

  • Świetna, rzetelna książka. Kto by pomyślał, że w historii ludzkości tyle było grzechu:) Cóż, nie ma rozpusty gorszej niż myślenie. Kawał dobrej roboty.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/ Film / Premiery
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/
Wspólnie z krakowskim Kinem Pod Baranami zapraszamy na wakacyjną sesję "filmoznawczą". Wielkie filmy za małe pieniądze. Mamy dla Was podwójne...
Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety! Bulwar(t) nad Zalewem Nowohuckim. Lato pod znakiem kultury i rekreacji
Tagi