zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrRecenzje › 'Porwanie Europy' w Teatrze Śląskim: Marmury z tektury /recenzja spektaklu/

'Porwanie Europy' w Teatrze Śląskim: Marmury z tektury /recenzja spektaklu/

[zdjęcia: Przemysław Jendroska - Teatr Śląski]

Po 40 latach tekst tragifarsy Jarosława Marka Rymkiewicza „Porwanie Europy” doczekał się swojej adaptacji teatralnej. Premiera spektaklu w reżyserii Piotra Cieplaka odbyła się 7 kwietnia w Teatrze Śląskim w Katowicach.

Autor - eseista, tłumacz oraz poeta sięga po symboliczny mit o Europie, która zostaje uwiedziona i porwana przez boga Zeusa zamienionego w białego byka. Akcja farsy ma miejsce na francuskim dworze, gdzie Pompadurowie chcą wydać swoją córkę Europę za mąż za Kensingtona – księcia angielskiego. Ona z kolei woli mołdawskiego kniazia Spirydona i zamierza dać mu się porwać, niczym jej mitologiczna odpowiedniczka Zeusowi. Farsa trwała by i śmieszyła dalej, gdyby nie pojawienie się niespodziewanych gości z innej bajki.

Czy on Kicio czy nie Kicio?

Reżyserem spektaklu jest Piotr Cieplak – warszawski twórca, na co dzień związany z Teatrem Narodowym w Warszawie. Niedawno otrzymał Nagrodę im. Zygmunta Hϋbnera „Człowiek Teatru 2017”  co jeszcze bardziej podniosło wymagania wobec tego twórcy.  Wybierając ten tekst do adaptacji wykazał się nie lada odwagą. Przez ostatnie 40 lat nikt tego nie zrobił. Reżyser przenosząc tekst na deski teatru zmienił niewiele. Dramat nadal posiadał dwa akty oraz wszystkie kluczowe sceny. Kilka fragmentów zostało usuniętych, ale były to naprawdę szczegóły i nie miały wpływu na całość. Jego koncepcja przedstawienia nie odchodzi za bardzo od oryginału, ale przy tak wymagającym gatunku, jakim jest farsa, raczej nie było innej opcji.

Jeżeli chodzi o formę, mamy tutaj wszystko co farsie potrzebne – głupotę, przesadę, dużo śmiechu czy splot kompletnie nieprawdopodobnych wydarzeń. Na scenie widzimy mężczyznę przebranego za kobietę, Kicia, który nie wie czy jest on Kiciem czy może nie, bo myli go cylinder na głowie, a także służące Pompadurów, które strojem przypominają panienki z ulicy.

Męskie nogi szpilki niosą

Aktorzy, którzy wzięli udział w spektaklu to w większości wprawieni członkowie zespołu Teatru Śląskiego. Idealnie w rolę Kicia i Kiciowej wcielili się Dariusz Chojnacki oraz Anna Kadulska. On w garniturze przypominającym zamierzchły PRL, ona w sukience w panterkę i rudą burzą włosów – para doskonała oraz zupełnie nie pasująca do otoczenia, ale jednak… Na uwagę zasługuje też Michał Piotrowski, który wcielił się w rolę Kensingotona i przez prawie cały spektakl biegał, a nawet skakał w szpilkach na nogach – dla większości kobiet to coś normalnego, dla mężczyzny wielkie wyzwanie, więc tym bardziej brawo! Grażyna Bułka to była fantastyczna Pompadura – miała na sobie tak ogromną suknię, że chyba bardziej się nie dało. No i na koniec Barbara Lubos kapitalnie zagrała Europę – frywolną kobietkę, która sama nie wie czego chce.

Muzyka była zsynchronizowana z akcją oraz tematyką całego przedstawienia. Można było usłyszeć Mozarta czy Bacha, których kompozycje doskonale uzupełniały to, co działo się na scenie. Scenografią oraz kostiumami zajął się Andrzej Witkowski na co dzień współpracujący z reżyserem tego spektaklu, czego efekty wyraźnie widać na scenie. Mamy do czynienia z tekturowymi zasłonami, oknami, marmurami (sztuczność teatralna!). Wielkim zaskoczeniem było, gdy na chwilę na scenie pojawiła się Mołdawia, zjechanie z góry słupa wysokiego napięcia, który miał odgrywać… drzewo.

Czy to koniec?

To, co wypływa z tej sztuki, to przede wszystkim dwie rzeczy. Pierwsza to sztuczność teatru, która na scenie objawia się bardzo często i dosadnie, m.in. przez plastikowy pistolet, bombę, „która nigdy nie wybuchnie” oraz marmury czy zasłony z tektury. Druga to koniec cywilizacji europejskiej. Autor tekstu za bawiącą ludzi głupotą ukrył rzecz poważną, która dzieje się na naszych oczach i to właśnie niestety w formie farsy. Tekst mimo upływu lat da się odwołać do obecnej sytuacji naszego kontynentu. Postacie na scenie gubią swoją tożsamość – pytają się: kim jestem? Tak samo zachowują się ludzie przy końcu cywilizacji – poszukują swojej tożsamość, ale na to wszystko jest już za późno, bo tutto è finto.

W obsadzie spektaklu znaleźli się: Grażyna Bułka (Pompadura), Dorota Chaniecka (Idalia), Dariusz Chojnacki (Kicio), Aleksandra Fielek (Amalia), Anna Kadulska (Kiciowa), Barbara Lubos (Europa), Arkadiusz Machel (Spirydon), Michał Piotrowski (Kensington) oraz Zbigniew Wróbel (Pompadur).

 

Prapremiera spektaklu miała miejsce 7 kwietnia 2017 roku w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

Artykuł powstał w ramach programu praktyk w Kulturaonline.pl.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    Letnie Tanie Kinobranie - Młode życie /konkurs/ Film / Aktualności
    Lato w pełni, a 11. Letnie Tanie Kinobranie jest już na półmetku. Mamy dla Was podwójne zaproszenie na jeden z seansów.
    Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/
    Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
    Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
    Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
    Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/ Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety!
    Tagi