Pozytywne wibracje od HooDoo Band
![]() |
| HooDoo Band, "HooDoo Band". Luna Music 2010. |
Korzenie grupy sięgają licznych jam sessions we wrocławskich klubach. To słychać - od HooDoo Band bije niewymuszona radość ze wspólnego muzykowania. Istniejąca od pięciu lat formacja dobrze wykorzystała czas poprzedzający wydanie debiutanckiej płyty. Koncertowe ogranie zaprocentowało zgraniem i zrozumieniem w studiu - "HooDoo Band" to album przemyślany, spójny.
I pełen pozytywnej energii. "HooDoo Band" to przede wszystkim funkowy, radosny rytm, niekiedy w popowych dekoracjach (m.in. singlowe "He's Just A Doggie"). To także ciepły soul (bodaj najlepsze na płycie "All I Need" z jazzowym solem klawiszy), mocno przesiąknięty bluesem (przyjemnie bujające "I Can't Stand It" w duecie z Alicją Janosz).
|
HooDoo Band feat. Alicja Janosz, "I Can't Stand It"
|
| |
Brak tu eksperymentów, pod względem brzmienia "HooDoo Band" bliższe jest popowym produkcjom niż surowym, zadziornym bluesom, ale to żaden zarzut, bo album spełnia swoje zadanie - wydany w środku zimy skutecznie ogrzewa zmarznięte uszy. Duża w tym zasługa zawodowego wokalu Tomasza Nitribitta, który momentami brzmi, jakby urodził się kilkadziesiąt lat wcześniej i pod zupełnie inną szerokością geograficzną.
Na dokładkę fani otrzymali od wrocławskiego zespołu krążek numer dwa. Znalazły się na nim materiał zarejestrowany podczas koncertu w "Trójkowym" Studiu im. Agnieszki Osieckiej oraz teledysk do utworu "I Can't Stand It".






