zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Przedksiężycowi Anny Kańtoch godni Zajdla

Mam wrażenie, że Kańtoch zabrakło elementarnej refleksji nad pisaną książką - stwierdził Michał Foester, recenzując 1 tom "Przedksiężycowych"dla portalu "Esensja". Jakkolwiek mocno uargumentowana była jego krytyczna opinia, coraz trudniej będzie ją obronić. Książka Anny Kańtoch zyskała bowiem szerokie uznanie czytelników. Co widać nie tylko po żywych reakcjach na recenzję Foestera w sieci, ale i werdykcie bodaj najbardziej prestiżowego wyróżnienia rodzimej fantastyki.

Przedksiężycowi.html
Okładka nagrodzonej Zajdlem powieści/Fabryka Słów
Pierwszy tom "Przedksiężycowych" (wydany nakładem Fabryki Snów) zdobył nagrodę im. Janusza Zajdla dla najlepszej powieści ubiegłego roku. To przyznawane od połowy lat 80. trofeum. dedykowane pamięci wybitnego prekursora rodzimej social- fiction. Zwycięzca jest wyłaniany w  drodze  dwuetapowego głosowania czytelników; wpierw drogą korespondencyjną, później już w trakcie konwentu. Tegoroczny werdykt ogłoszono podczas sobotniej gali odbywającego się w Cieszynie Triconu. Obok Kańtoch nagrodę Zajdla w kategorii opowiadanie odebrał Robert M. Wagner, za wchodzącą w skład zbioru "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" nowelę "Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami".

Zwycięstwo Kańtoch jest o tyle imponujące, iż z "Przedksiężycowymi" rywalizowały m.in. dobrze przyjęte w głównym nurcie powieści uznanych autorów: "Wroniec", czyli fantazja o stanie wojennym Jacka Dukaja oraz "Święty Wrocław" - miejski horror Łukasza Orbitowskiego. 34- letnia autorka z Katowic ma jednak u fanów duży kredyt zaufania. Jeszcze w zeszłym roku otrzymała Zajdla za opowiadanie "Światy Dantego" z antologii "Epidemie i zarazy".

Pierwszy tom "Przeksiężycowych", o czym świadczy choćby wspomniana recenzja, już w chwili publikacji wzbudził niemałe zamieszanie. Kańtoch zainaugurowała bowiem sagę daleką od standardowych konwencji fantastyki. Powieść próbowano z początku sklasyfikować jako fantasy, ale utwór i tak wymyka się prostym gradacjom. Bliżej mu do onirycznych antyutopii, ukazujących społeczności zniewolone pod jarzmem tajemniczego systemu. Ze względu na naturę owej opresji, "Przedksiężycowi" nasuwają skojarzenia z filmowymi wizjami enigmatycznych metropolii a'la "Mroczne miasto" Alexa Proyasa.

Anna Kańtoch.html
Anna Kańtoch, rocznik 76, z wykszałcenia - orientalistka/Wikipedia
Akcja utworu rozgrywa się w aglomeracji o sugestywnej nazwie Lunapolis. Los mieszkańców znajduje się tam pod całkowitą kontrolą tytułowych istot. Obywatele Lunapolis mogą albo trafić na wyższy szczebel bytu, gdzie doznają wiecznego szczęścia albo też zostać zesłani do nizin rzeczywistości, w których boleśnie przyjdzie im dogorywać. Segregacja następuje w trakcie odbywających się regularnie Skoków. Szczęśliwcy otrzymują wtedy łaskę Przebudzenia, pechowcy natomiast stają się więźniami przeszłości. Na tle ponurego molocha, Kańtoch rozgrywa perypetie rozmaitych postaci, przede wszystkim pary głównych bohaterów: Finnena i Kariny.

Dopracowana konstrukcja powieściowego pejzażu, w oczach wielu czytelników decyduje o hipnotycznej wręcz mocy książki. Kańtoch swobodnie miesza plany gnostyckich idei ze steampunkową rekwizytornią. To aczkolwiek dopiero początek większej, obiecującej całości. Oby o podobnej sile autorskiej fantasmagorii. Foerster kończąc swoją recenzję pisał o papierowym księżycu, dekoracji, która niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Mimo wszystko, właśnie takiej dekoracyjności wypada życzyć autorce na przyszłość. I twórczego skoku przez duże S.

Napisz artykul
Artykuły powiązane
Komentarze
  • jednym słowem warto przeczytać, czas wybrać się na zakupy :)

    • A ja jakoś nie mam zamiłowania do tego gatunku, więc sobie odpuszczę :-)

  • Fantastyka nie jest dla mnie, ale nawet ja wiem, że pokonać tak uznanych twórców jak np. Dukaj, to spore osiągnięcie ;) Pozostaje tylko pytanie, czy nagroda zasłużenie trafiła w ręce młodej pisarki

    • Zawsze w takich przypadkach głosy są podzielone...

  • Jeszcze nie czytałam, ale mam zamiar :) o wiele bardziej wolę polską fantastykę od zagranicznej

  • nie przepadam za fantastyka

    • zabawne... też tak kiedyś mówiłam ;)

  • Ciekawa okładka

  • Trzeba przyznac, ze ten gatunek coraz bardziej sie rozwija i zyskuje coraz wieksze uznanie u czytelnikow, ja jednak nie moge sie do niego przekonac. Fajnie jednak, ze ludzie w ogole cos jeszcze czytaja:)

  • "To aczkolwiek dopiero początek (...)" - co to za potworek językowy? ja rozumiem, że Szanowny Recenzent chciał się popisać faktem, że nie tylko zna, ale i używa trzysylabowych wyrazów, w tym jedna przypadku prostsze słowo "jednak" brzmi sensowniej..

  • Wow, bardzo chętnie przeczytam tę książkę.

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Roman Polański: Reżyseria życia Film / Recenzje
Dokument Laurenta Boudreau daje Polańskiemu możliwość opowiedzenia osobistej historii życia. Co bohater czyni z łamiącym się głosem.
O Bajkach Misia Fisia + mini-wywiad z Fiszem
Prostoty "Bajkom Misia Fisia" nie można odmówić. I właśnie to jest ich przewodnią siłą. Są zbiorem wieloznacznych spostrzeżeń, dotyczących...
Fotografuj z kulturą cz. 8: Z lampą czy bez?
Po krótkiej przerwie wracamy do naszego cyklu, w którym fotograf Dominki Peh zdradza tajniki robienia udanych zdjęć. Kiedy używać lampy, a...
Boso do Afryki Arsenał wystawami stoi
Tagi