zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Psi psycholog w TVP

101 dalmatyńczyków.html
 Dalmatyńczyki też mają swoje problemy /fot. syrena
Labrador, który nie lubi niemowlaków. Pies, który widzi duchy. Skołatane nerwy czworonogów leczyć będzie wkrótce na ekranie sympatyczna pani weterynarz z Wrocławia - Agnieszka Janeczek.

Ruszyły zdjęcia do telenoweli dokumentalnej "Psi psycholog". Agnieszka Janeczek zna się na psychice psów jak mało kto. Jest terapeutką, specjalistką od behavioryzmu zwierząt. Poza tym wierzy, że nasi ulubieńcy od czasu do czasu mówią ludzkim głosem. - Z powodu nadmiaru pracy sama mam w domu tylko złotą rybkę o imieniu Sushi i ona zawsze mi powtarza, że nie chce trafić na talerz, nawet ten wigilijny – śmieje się pani Agnieszka.

Na co dzień pani weterynarz rozwiązuje problemy zwierząt i ich właścicieli. Leczy również psie smutki, co zobaczymy wkrótce w telewizji. Zdjęcia do pilotażowego odcinka programu już się rozpoczęły. Reżyseruje Witold Świętnicki, wrocławski reżyser, znany m.in. z "Golasów". Program trafi na antenę TVP 1 jesienią, w październiku lub w listopadzie.



Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Dobrze,ze ktoś pomyślał o takim programie.Tylko czy będzie on na antenie ogólnopolskiej.Wiem,ze dużo ludzi ma problemy ze swymi zwierzętami.Nasz półtoraroczny ratlerek ciągle gryzie buty,a najbardziej lubi pantofle.Gdy zapomnimy schować przed wyjściem to.....trzeba kupić nowe.

    • A wie ktoś może,czy to będzie płatne ( ile ? ) . Moja suczka ma już prawie dwa lata i dalej załatwia się w domu. I to w dodatku na dywan ! Pryskaliśmy podłogę specjalnym preparatem i nic...

      • Mam dokładnie ten sam problem z moim półtora rocznym kundelkiem, od samego początku jego toaletą był dywan, lub co gorsza... wersalka, którą musieliśmy po prostu wyrzucić.

        • ja mam ten sam problem z moin yorkie!

          • mój York tez czsami załatwia się na podlogę. Nie zawsze ale czasami mu się zdaża i nie wiem jak ten problem rozwiązać. Jak ktoś potrafi pomóc to bardzo proszę o kontakt; magda_112@interia.eu

          • jak masz problem z swojm psem to napisz do Janeczek

        • hej,ja mam prawie już roczną suczkę-mieszańca i muszę troszkę na nią ponarzekać:( 1.od samego początku załatwia się na dywanach,panelach,klatce i wycieraczkach sąsiadów... 2.nie reaguje na moje wołanie,co jest uciążliwe gdy ją bez smyczy wypuszczam... Jeżeli Beatko znajdziesz jakieś rozwiązanie tego siusiania,to mam nadzieje,że podzielisz sie wiedzą....pozdrawiam....

      • To jest za darmo ale przy kamerach bo sama zadzwonilam do pani Agnieszki i bede w telewizji z moim psiakiem!wszyscy sa tam bardzo mili i sympatyczni

        • Czy ale to na pewno jest zadarmo?

          • czy to jest za darmo ??

        • Jak można skontaktować się z tą Panią, bo ja mam problem ze swoją ponad dwuletnią suczką owczarkiem niemieckim, która ustawicznie obszczekuje ludzi, którzy przechodzą koło naszej posesji i niszczy mieszkanie podczas naszej nieobecności.

      • Weterynaryjne usługi behawioralne są płatne jak każde inne i to co ta pani zrobiła jest niezgodne z kodeksem deontologii weterynaryjnej art.nr 8,a wniosek jest taki że, nie wszyscy w Polsce postępują zgodnie z prawem. W takim razie mam metodę na uzdrowienie polskiej Służby Zdrowia , niech powiedzą w telewizji jak leczyć ludzi, a lekarze nie będą musieli strajkować bo będą mieli wolne.

        • no tak , dla pani lepiej żeby psy w większości polskich domów cierpiały na ludzkiej niewiedzy...nierozumie pani, że to jest akcja majavca na celu szerzenie wiedzy w społeczeństwie!!

      • Słyszalam że ni będzie płatne ale zy napewno ??? Miałam podobny problem z moim bokserem to nic nie da pryskanie dywanu itd... Ja mojego (jak sie zalatwił w domu) wynosiłam na dwór i w ten sposób potem sam chodził i chodzi do drzwi żeby go wyprowadzić.

        • nIE bedzie płatne. Zachęcam do zabrania udziału w tym programie!

      • kto ma strone gdzi znajde wiecejinformacji???????????

      • to może zapytaj weterynarza o twój problem;)

      • jeśli pański pies załatwi sie w domu najlepiej: pysk psa naczeć w odchodach i natychmiast pieska wynieść na pole.....(dziwny sposub ale skuteczny.muj pies dzieńki temu nie załatwia sie w domu

        • Metoda taka zaproponowana przez rzekomego psiego psychologa w co śmiem bardzo wątpić jest od dawna ostro krytykowana, i całkowicie zarzucona jako traumatyczna dla psychiki psa i jego zdrowej, nie opartej na lęku relacji z właścicielem. Nie trzeba być psim psychologiem by zetknąć się we wszystkich informacjach na temat wychowywania psa dostępnych w fachowej literaturze czy nawet w necie na ten temat, że jest to rodzaj okrucieństwa po prostu wobec zwierzaka, który kompletnie nie rozumie celu tej metody. A wyeliminować problem załatwiania się psa należy przez systematyczne, cierpliwe ale stanowcze połączone z nagradzaniem i karceniem słownym pracowaniem nad zmianą jego zachowań związanych z załatwianiem swoich potrzeb. Sama mam psy i nauczenie jednego z nich szalenie opornego zajęło trochę czasu, bywało, że traciłam nadzieję ale gdy w pewnym momencie załapał o co chodzi, problem został wyeliminowany na dobre bez traumy dla zwierzęcia.

          • szanowna Pani Katarzyno.Bardzo prosze zeby Pani mi podpowiedziala jak mam od uczyc sojego 5 miesiecznego pieska sikac po calym domu.Ktos tu napisal ze trzeba natrzec psu pyszczek w odchodach.to jest strasznie glupie!!!Prosze mi doradzic,bo nie wiem co juz mam robic.Nasz pies sika wszedzie,na poscieli ,dywanach,itp..........Dziekuje i pozdrawiam!

        • Nacieranie psu pyszczka w odchodach,wcale nie skutkuje.Nie wiem kto wpadł na taki pomysł!!!!!!

        • Sam sobie wytrzyj pysk w psich odchodach, a następnie naucz się poprawnie pisać!

    • Ja mam problem z moją 6 miesięczną suczką Fioną gryzie gdy ktoś biegnie,gryzie kury, i na dodatek ropieją jak oczka poradźcie mi co ja mam zrobić?!?!??!?!?!

    • Popieram zdanie Pana Marka. Jeżeli lekarz musi przestrzegać przysięgi Hipokratesa, to czemu lek.wet. nie powinien przestrzegać Kodeksu Etyki I Deontologii?

    • Mam problem z moją dwu letnia suczka Tilią. Gdy chce ja puscic ze smyczy zeby sobie pobiegała zaraz biegnie do ludzi szczeka na nich i podgryzuje spodnie. A co dopiero jak zobaczy jak ktos jedzie rowerem. I najgorsza rzecz jak zobaczy smochod ciezarowy lub autobus biegnie wjego strone i szczeka. Gdybym jej nie trzymała na smyczy rzucila by sie pod koła . Chcialabym zeby sobie swobodnie pobiegała sama ale nie moze...

      • Mam pieska ma niecały rok. Czaruś jest energiczny niekiedy zachowuje się jak szalony biega po całym mieszkaniu bez zatrzymania. często gryzie to co mu wpadnie w oczy. mam problem gdy ma zostać sam w domu . Obecnie zostaje on na korytarzu ma nie wiele miejsca do swobody szkoda mi go ale co ma zrobić poradźcie mi coś bardzo prosze o kontakt GG..9950457

        • Na poczatek zmienić mu imie. Jak można nazwać psa Czarek??

          • MAM PSA OIMIENIU SONIA TO JEST SUCZKA BARDZO CHALASUJE BARDZO PROSIMY ABY PANI PRZYJECHALA DONAS DO ZGORZELCA ULCZKA MICKIWICZA 10,8

      • Moja Perełka tak samo sie zachowuje jak pies VIOLI . Ja wychodząc z Perełką na spacer zakładam jej kaganiec i dopiero wtedy spuszczam ze smyczy. Na razie nie chce chodzic w kagańcu ale może się nauczy...

    • no bardzo dobry jest ten program bo my tez mieliśmy psa który wszystko absolutnie gryzł: po słodycze do telefonow komorkowych. doskonale rozumiem panski problem.Takie programy sa potzrebme!!!

  • Bardzo się cieszę, że powstaje teki program. Sama mam problem z moim pieskiem. Ma już prawie trzy lata a w dalszym ciągu nie chce sam zostawać w domu, ba, nawet przez chwilę pod sklepem nie obejdzie się bez skomlenia!!! Czekam z niecierpliwością.

    • mij pies jest dziwny ... nie okazuje ucuc wszystkiego sie boi nawet gdy chce go poglaskac to ucieka a jak czasami musze go zlac bo zrobił coś zlego wtedy nagle jest odwazny i szczeka i warczy. Ucze go bez przerwy ale on nic nie łapie zapiomina itp. jak chcialam go nauczyc jedzenia na dworzu (bo w domu ro bił straszny balagan) nic nie łapał i jak nie w domu to wogule nie jad problem z tym ze to kundel i nie da sie u niego przewidzieć pewnych zachowań prosze pomuzcie mi

      • idź najpierw same ze soba do psychologa!!!!!!!

        • popieram propozycje leczenia właścicieli !!! tu zaczynają się problemy z psami i tu należy je rozwiązywać!!!

      • Nie ma znaczenia czy jest kundlem czy psem rasowym! Psa sie nie bije ani na niego nie krzyczy! To pogarsza tylko sytuacje i niszczy psychike psa, ma pani z nim problemy na wlasne rzyczenie...Dziwi sie pani, że jeżeli pani go bije to na panią warczy?! Czy jAkby ktoś panią zaatakował to nie broniłaby się pani? Uczy go pani bez przerwy, a nic nie umie, tzn. że źle go pani uczy!!!!!...Niech pani pamięta, że to jest pies, a nie człowiek i troche inaczej widzi świat i nie rozumie ludzkiego języka!....; a jeżeli robi straszny bałagan to dlatego, że pokazuje że jest jakiś problem, pani coś źle robi a dziwi sie mu pani, że pani nie okazuje uczuc jeżeli pani go tak traktuje?!;

        • jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhjjjj

        • Ok popieram to żeby nie bić psa, nie krzyczeć, a chwalić i nagradzać za dobre rzeczy. Tylko powiedzcie mi, co zrobić jak pies narobi coś złego? ja mam półtora rocznego owczarka od małego. W ogrodzie jest terrorystą oczko wodne, kwiatki, drzewka, wszystko rozwalone, zgryzione, a na dodatek zaczął otwierać sobie bramkę i uciekać z ogrodu!!! I co może za to też go mam pochwalić? Codziennie jest wyprowadzany na spacer, a jeżeli zostawi się go na chwilę na ogrodzie to wyje i demoluje wszystko! I co w takiej sytuacji zrobić?

          • dodaje mój e-mail i numer gg. dawid3008@op.pl i nr gg: 140189 jeżeli ktoś ma pomysł na mojego wilczurka to proszę o pomoc

      • Jak mozesz bic pieska?????Jak ja bym ciebie zbila za takie cos ,jakbys odczula ten bol??????To tobie trzeba porzadnie wlac za twoja glupote.Pieska trzeba nauczyc i chwalic za dobre zachowanie i nagradzac dobrym kaskiem jedzonka.Boi sie ciebie biedny piesek bo go bijesz i dlatego ucieka od ciebie!!!!! Zastanow sie co ty wyprawiasz,znecasz sie nad mala istota.

    • Ja mam taki sam problem.Moja suczka ciagle za mna wyje a co gorsza potrafi zdemolować drzwi wejsciowe jak dłuzej mnie nie ma.

  • Prosze mi pomóc . Moj 8 miesieczny pies Drops gdy chodze z nim na spacery mocno ciagnie mnie na smyczy,az sie dusi . Teraz ma puszorek i tez sie dusi. Jeden puszorek juz zerwal. Nigdy nie umi spacerowac wolno przy nodze.

    • Skontaktuj się z którymś fachowcem z portalu www.behawiorysci.pl myślę,że to najrozsądniejszy sposób aby pomóc Twojemu piesiowi. Czy jak boli Cię ząb to idziesz do hydraulika czy do stomatologa, a może w telewizji jest jakiś program jak domowym sposobem wyleczyć zęba? Czy ktoś wie, o której godzinie jest nadawany?

  • Jestem właścicielką półtorarocznego Yorka. Mój piesek niestety w dalszym ciągu załatwia się w domu. Kolejnym problemem jest to, że piesek nie chce jeść karmy lub jedzenia przeznaczonego dla niego. Skomlenie i piszczenie podczas naszych posiłków to codzienny rytuał, a ostatnio nawet czekanie przed lodówką na jakiś przysmak. Ten drugi problem jest wynikiem naszego złego wychowania, ale jak teraz oduczyć psa czegoś, co może mu bardzo zaszkodzić?

    • Jeżeli pies wymusza danie jedzenia broń boże nie należy mu jego dać!!! bo sytuacja będzie się powtarzać i nasilać!!! wiem, że może być to trudne, ale trzeba przeżyć skomlenie , szcekanie itp, az do skutku, aż przestanie, potem bedzie coraz lepiej, trzeba wykqazać się pani Beato cierpliwością i konsekwencją, trzymam kciuki;) a jedzenie należy dawać w wyznaczonych godzinach, regularnie, tak samo,npdwa razy dziennie o którejś tam rano i wieczorem. należy zostawiać psu miske na okreslony czas...np.pół godziny a potem chować(jeżeli nie zjadł wszystiego) i dać np.znowu wieczorem(też tylko na pół godz.) Dlaczego tak robic? dlatego że: po pierwsze tylko alfa ma cały czas dostęp do jedzenia, po drugie w tedy pies będzie jadł chętniej

  • jestem właścicielką rocznego pinczerka miniaturowego.Mam problem bo nie moge zostawić go samego w domu.Gdy był mały zostawialiśmy go na 30-40 minut samego zeby się przyzwyczajał, był wielki krzyk .Gdy w czerwcu zeszłego roku zostawiliśmy go na dwie godziny samego w domu ,po powrocie znalezliśmy go za łóżkiem z połamanymi przednimi łapami. Od tej pory nie zostaje już sam.co zrobić zeby można było go zostawiać samego w domu?

    • Mam dokladnie ten sam problem - u tej samej rasy - sadze iz problem u mnie tkwi w tym iz gdy dostalam go w prezencie mial niespelna 2 miesiace - tak sie zlozylo ze akuart moglam poswiecic mu wiecej czasu az do momentu gdy przyszedl czas ze musiala zostac sama - nie mialam pojecia co sie dzialo poki sasiedzi mnie w tym nie uswiadomili - a mianowicie zagrozili ze dadza sprawe do ANIMALS bo uwazali ze znecam sie nad psem i stad te piski (nonsens). Stosowalam metody nierozczulania sie przed wyjsciem tylko poprostu wychodzilam bez slowa - nie dzialalo - najgorsze jest to ze ona reaguje na dzwiek kluczy - wtedy to juz koniec - cieszy sie podskakuje - nie moze przestac - Teraz troche mniej sie tym przejmuje gdyz nie mieszkam juz w bloku - ale problem drugi jest natury takiej ze niszczy okropnie drzwi - jakby ktos zobaczyl szkody nie uwierzylby ze mam malego pieska - no a oczywiscie gdy przychodze okazuje taka radosc jakby mnie przez tydzien nie widziala (nawet po 20 min mojej nieobecnosci) POMOCY !!!

      • Mam ten sam problem z Huskim - ale to normalne u tej rasy(są to psy typowo stadne), jak widac mały pinczer:) równiez ma te same intynkty. Przyzwyczaił sie do Pani obecności(jest pani członkiem stada) a tu nagle "stado" go opuściło. Wg psich behawiorystów jest to dla psa najgorsza kara - izolacja od stada. Pies niszczy bo chce sie wydostać, piszczy bo prawdopodobnie czuje się ukarany. Powinna Pani sprobowac przyzwyczajac go do wychodzenia tzn. najpier wyjść na 3 min...poczekać, jak będzie cisza - nagrodzić, jak piszczenie i odgłosy niszczenia - wpaść szybko i skarcić, następnie wydłużać stopniowo czas nieobecności i powtarzac procedurę Nagroda - Kara. Powinno pomóc ale wymaga to sporo czasu i pracy - proponuje wolne dni - poświęcac godzinę na naukę. Życzę powodzenia!!

        • może i rady dobre, ale nie do końca...ale to szczegół...od tego są specjaliści, żeby pomagać, a nie osoby postronne. Zastanawia mnie postawa PANI WETERYNARZ AGNIESZKI JANECZEK..a dokładniej - po p-sze: jestem tej samej profesji i dziwi mnie, dlaczego tak szanowana Pani Dr pozwala o sobie pisać PANI WETERYNARZ, a nie np. lekarz wet czyżby uważała , że pauperyzacja naszego zawodu zaszła już tak daleko, że nie warto zwracać uwagi na prawidłowe nazewnictwo, tego bądź co bądź szlachetnego zawodu. Po drugie: każdego lek. wet. obowiązuje Kodeks Etyki i Deontologii, a w nim jest napisane, że publikowanie czynności lek-weterynaryjnych poza forum weterynaryjnym jest niedopuszczalne...chyba, że terapię behawioralną Pani Dr uważa jako czynność nieweterynaryjną? ale w tym miejscu bardzo bym sie zdziwił, gdyż posiadając co nieco wiedzy na ten temat wiem, że w postępowaniu terapeutycznym należy wykluczyć elementy związane z zaburzeniami klinicznymi, a tego dokonać może tylko lek. wet. . Poza tym, jeżeli postępowanie terapeutyczne prowadzi lek wet, to już " z klucza" jest to postępowanie lekarsko-weterynaryjne. Reasumując - takie zachowanie jest nieetyczne w stosunku do zawodu i kolegów wykonujących go, ponieważ sprzedaje sie gotowe metody postępowania i terapii, narzucając i sugerując sposoby postępowania terapeutycznego przy użyciu narzędzia, jakim jest TVP...a ludziska nadal w TV wierzą, choć już nie jeden raz w przeszłości mówiono, że TV kłamie:) Ale wracając do meritum - uważam, że takie postępowanie nie licuje z zasadami dobrej praktyki lek-wet, z zasadami konkurencji, z zasadami solidarności zawodowej, a nawet zwykłej solidności wykonywanego zawodu, gdyż nie daj Boże po obejrzeniu jakiegoś programu Pani X dojdzie do wniosku, że jej Fafik ma zachowania kompulsywne bo sie wylizuje i drapie, a faktycznie ten pies będzie cierpiał na atopię lub np grzybicę...i co wówczas..Pani właścicielka "załatwi" sobie rp. na psychotropy bo podejrzewam, że Pani Dr poda jakie leki stosować i w jakich dawkach - bo jak robić coś w TV to robić to do końca w porządku - prawda Pani Dr? , poda te leki psu...a potem "cyrk" sie zacznie. W sumie to nie chciałbym być w skórze tego kolegi, do którego ta pani w końcu trafi ze swoim psiakiem, ani nie chciałbym słyszeć tego, co ta Pani będzie mówiła o Pani Dr. Wg mnie - to Pani, Pani Dr jest bardzo odważna..poza wszystkim tym, co napisałem powyżej.... Mimo wszystko życzę wysokiej oglądalności - dorównującej "Małyszowi"..pozostaję z wyrazami szacunku i podziwu dla Pani wiedzy...Marek

          • Panie Marku, akurat jeśli chodzi o wiedzę, to pani Janeczek jej brakuje. Podobnie jak uczciwości. Nie raz byłem świadkiem, jak ta pani podawała zwierzętom lekarstwa przeterminowane o kilka miesięcy i jak omal nie zabiła kota, podając mu lekarstwo dla psa. Jedyne, czego tej pani nie brakuje to umiejętności lansowania się.

            • Witam, Nie wiem jak wygląda kwestia kompetencji medycznych Pani Janeczek, natomiast jej porady jako psychologa jak najbardziej działają. Tak się akurat złożyło, że wzięliśmy udział w tym programie (będziemy w jednym z odcinków, nie mam pojęcia kiedy, ale raczej w okolicach czerwca chyba), w każdym razie nasz pies faktycznie się uspokoił, przestał uciekać, w końcu możemy pozwalać mu się wybiegać, zaczął szanować to co od nas dostaje itp itd. Tak na marginesie, zauważyłem że większość pracy jaką wykonaliśmy w związku z naszym psem polegała na pracy nad swoimi własnymi zachowaniami, a nie na pracy nad zachowaniami psa :)

          • Ja rozzumie , że boi sie Pan konkurencji, utraty pacjętów,czy ma pan również pretensję do lekarzy, psychologów , pedagogów i tym podobnych wypowiadających się (na str. internetowych w telewizji czy gazetach)fachowców? Edukacja to bardzo wazna strona naszego życia. A niestety nie każdego stac na płtne wizyty u lekarza wteryn.Proszę spojrzeć na to z innego niz pański, pynktu widzenia. Jako pedagog czesto udzielam bespłatnie pomocy i nie uważam tego za pogwałcenie etyki mojego zawodo, a wręcz przeciwnie. zaniechanie to tez pogwałcenie prawa.Dzis my komus, kiedys inni nam. wyrazy szacunku...Iza

            • Dokładnie zgadzam się z panią Izą, za to zdanie pana Marka jest dla mnie zaskakujące...Edukacja społeczeństwa związana z wychowaniem psów jest niezwykle potrzebna! Psy bardzo cierpią na naszej niewiedzy, problemów wynikających z niej jest mnóstwo i cieszy mnie, że ktoś wpadł na pomysł, żeby taki program stworzyć. Sama staram się jak się da roznosić "dobrą nowinę", ale jedynie na niewielką skale jestem wstanie to robić. A tak szczerze pani zajmuje sie problemami związanymi z zoopsychologią, a nie stricte z weterynarią, a to 2 różne rzeczy... Więc nie wiem czemu pan Weterynarz się czepia.Po za tym dlaczego przeszkadza Panu szerzenie wiedzy..? W każdym razie bardzo sie ciesze, że są ludzie którym zależy na poprawie psiego losu, kontaktów pies-właściciel! Tak więc zachęcam wszystkich do oglądania tego programu, w ogóle zdobywania wiedzy o zoopsychologii jakimi kolwiek środkami.A Ci wszyscy, którzy mają problemy ze swoimi pupilami, żeby mieli odwagę do wystąpienia w programie i siłę do ulepszania ich wspólnego życia z tak cudownym storzeniem jakim jest PIES...;)

          • Skąd tyle złośliwości i zazdrości. program jest wspaniały.

        • Lepiej skupić się na nagrodzie, a karą niech stanie się brak nagrody;) Bo tak naprawdę jedyną dopuszczalną karą jest jej brak lub brak zainteresowania ze strony właściciela, wszystkie inne kary więcej psują niż robią dobrego. Należy więc dać duuuuży nacisk na nagradzanie odpowiedniego zachowania.

      • Napisała pani Enilko ,ze stosowała pani rytuał nie żegnania się...i nic nie daje...a czy potem pani sie wita???? Bo żeby działało nie żegnanie sie, to trzeba tez potem sie nie witać. Szerzej wyjaśniłam na czym to polega w innej swojej wypowiedzi. Ja osobiście zawsze tak robie i działa, mój pies wie ,że jestem Alfa i nie niszczy niczego jak zostaje sam.

      • Mam 1,5 rocznego amstafa.Jak wychodzimy z mężem do pracy to zawsze do niego mówimy,np.że idziemy do pracy i niedługo wrócimy.Niewiem , czy to rozumie,ale nie szczeka i zaraz kładzie się do swojego legowiska.Po powrocie oczywiście strasznie się cieszy.Oczywiście pierwsze co , to się z nim witamy.Już sie do tego przyzwycził i cierpliwie czeka na nas.

    • Zostawiając psa samego w domu najlepiej jest włączyc telewizor lub radio. Wtedy nie czuje się aż taki samotny. I trzeba pamiętac także o tym by schowac przedmioty, które mogą byc niebezpieczne dla życia psa. Np: kable, urządzenia elektroniczne, szklane rzeczy itp...

  • Mysle rze ten program pomorze mi z mojom rocznom labradorkom i naucze jom czegos porzytecznego

    • Ja też mam 9miesięcznego labcia i tak jak Ty mam z nim problem. Gryzie wszystko co mu do łap wpadnie....

  • mam ogromny problem z 10 letnim jamnikiem który dewastuje mi mieszkanie podczas naszej nieobecności w domu. Uwziął się na mojego męża i niszczy wszystko co należy do niego. Cierpliwość nasza dobiega kresu i zastanawiam się czy psa nie uśpić. Proszę o pomoc, jak mam dalej postępować z moim pieskiem.

    • Możliwe, że panski pies dewastuje dom z powodu strachu przed rozstaniem (psy nie wiedzą czy jeżeli gdzieś wychodzimy czy wrócimy)ALE! Ale możemy pokazać im, ze jest to coś normalnego i nie ma powodu do tragizowania...Przede wszystkim pies musi zdawać sobie sprawę z tego, że to właściciel jest samcem alfa(pewne zasady, rytuały którymi ustala sie pozycje w stadzie) i najważniejsze!!!!!!! KIEDY WYCHODZIMY GDZIEŚ NIE ŻEGNAJMY SIĘ Z PSEM! Z punktu widzenia psa świat wygląda nieco inaczej...tak więc my ludzie żegnamy sie i witamy i mozemy sobie powiedzieć że wrócimy, za to ŻEGNAJĄC SIE Z PSEM POKAZUJEMY MU, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE, ROBIMY TO JAKGDYBY ISTJNIAŁA MOŻLIWOŚĆ NIE SPOTKANIA SIE JUZ WIĘCEJ, JAKBY MOGŁOBY NAM SIĘ COŚ STAĆ, WYCHODZIMY I MOŻEMY NIE WRÓCIĆ...i jezeli potem wracając tez witamy się to PIES MYŚLI, ŻE LEDWO PRZEŻYMY...tak więc witaniem i żegnaniem powodujemy u psa lęk przed rozstaniem, POD CZAS NASZEJ NIEOBECNOŚCI PIES PRZEZYWA OGROMNY STRES , BOJI SIE O NAS, może coś niszczyć właśnie w wyniku tego stresu! Aby temu zapobiec trzeba traktować rozstania jak coś normalnego(nie żegnać się, ani nie witać, po prostu wychodzić i przychodzić, ignorować.) Po przyjściu należy ignorować psa przez jakieś około 5 min potem mozna go zawołać i dopiero pogłaskac, na poczatKU JEDNAK PIES MU8I TO ZROZUMIEĆ I PRZEZ PIERWSZE RAZY NALEŻY ODCZEKAĆ TYLE ILE BEDZIE POTRZEBA ZEBY PIES SIE USPOKOJIŁ -tzn. nie chodzil cały czas przy właścicielu i go zaczepiał, skakał, ZWRACAŁ NA SIEBIE UWAGE, należy odczekać aż sie uspokoi-np. położy niedaleko.

      • Dewastowanie domu może też być związane z brakiem zajęcie dla psa, pies poprostu się nudzi, może za mało czasu mu się poswięca, może też rozpierać go energia-za malo ruchu i musi ją jakoś rozładować

        • A dokładniej co ma pani na myśli mówiąc "uwziął sie na mojego męża.." musiałabym lepiej znać sytuacje... Ale jeżeli jest nie przychylny dla niego, możliwe, ze jamnik uwaza sie za alfa(szefa stada), a pani męża za omega- najniższego osobnika w hierarchi w stadzie... Należało by pokazać rytuały i zachowywać się jak na alfe przystało;) 90%\ZWIĄZANYCH z zachowaniem psa dotyczy niejadnej hierarchi w stadzie.... Tak więc w skrócie aby właściciel byl alfą musi: *być opanowany i konsekwentny *nie krzyczec, ani nie bić psa *jeżeli pies wymusza żebyśmy coś zrobili nie robimy tego, NIE MA!! WYMUSZANIA ŻEBYSMY DALI IM JEDZENIE! MY JEMY PIERWSI POTEM JE PIES! Dobrze jest np.robic tak żeby przygotować psu jedzenie w misce, postawić je niedaleko siebie i zjeść coś, a dopiero potem dać psu jedzeniepies powinien mieć stałe pory karmienia,np.rano i wieczorem... W wilczym stadzie najpierw jedza osobniki alfa, a po nich reszta stada. *pies nie powinien spać w łóżku, *trzeba być cierpliwym to tylko nie które, Ważniejsze zasady ale podczas wprowadzania ich TRZEBA LICZYĆ SIĘ Z FAKTEM, ŻE IM DŁUŻEJ PIES ZYJE W ZŁYM UKŁADZIE TYM TRUDNIEJ JEST COŚ ZMIENIĆ I POTRZEBA NA TO WIĘCEJ CZASU!!! W przypadku starszego psa też napewno jest trudniej niż w przypadku młodego. jEżeli to nie pomoże, to najlepiej skontaktować się z zoopsychologiem, w Polsce już zaczynają się tacy pojawiać, wizyta wygląda podobnie do wizyty z normalnym psychologiem, umawia sie przez telefon , panipan przyjeżdza, rozmawia , tłumaczy , oglada zachowanie psa i radzi, ewentualnie umawia sie na kolejne wizyty. Można zasiegnąć literatury: POLECAM KSIĄŻKE- ZAPOMNIANY JĘZYK PSÓW W PRAKTYCE Jan Fennel

  • Program mi sie podoba i tylko czekam na odcinek ktory bedzie opowiadal o klopotach podobnych do moich.Moj 1,5 roczny beagel jest grzeczny i slucha do momentu gdy zobaczy innego psa. tak sie go boi ze obszczekuje z daleka i niestety biegnie w jego kierunku. Nic nie pomagaja moje wolania,jest zdolny nawet to podgryzania gdy okaze sie ze pies ktorego spotkal tez jest agresywny. otrafi rowniez obszczekac starsze osoby jak mu sie cos nie spodoba . Co robib? Moze ktos doradzi? Piesek jest kochany ale jezy sie zaraz jak cos mu sie nie spodoba. Moim zdaniem robi to ze strachu.

  • Program na czasie,moze co niektorych nauczay ze pies tez czuje,ale ja tez mam problem z pieskiem(suczka)jesto kundelek mam ja od 4 lat ,kiedy byla szczeniakiem zostala zaatakowana przez duza suke,w wyniku czego doszlo do zlamania dolnej szczeki ,miala skladana operacyjnie jednak niezrosla sie ale druty trzymaly w calosci,poltora roku temu przeszla nastepnom operacj miala sztukowana szczeke,jednak i to nie przyjelo sie,je polplynne jedzenie daje sobie rade,ten uraz nie przeszkadza jej w szczekaniu ,nie toleruje nikogo obcego bo bardzo szczeka,nie chce sama zosawac w domu jest to w tedy placz bo nie mozna teg nazwac szczekanien,zniszczyla obicie na drzwiach,ale na to znalazlam tak mi sie wydaje sposub ,obilam dolna czesc dzwi metalowa siatka ogrodnicza z dzwiami dala sobie chyba spokuj.Podejrzewam jej szczekanie kiedy musi zostac sama jes wywolana strachem,ona wyczuwa kiedy musi byc sama w tedy strasznie nas pilnuje chodzi w krok w krok za nami a moze sie zlitujemy i nie bedzi sama ,ale jednak musi zostac sama nie wszedzie mozna psa jazgotke zabrac ,

  • widzialam taki program w niemieckiej telewzji,pani psycholog swietnie sobie radzi,zycze naszej pani weterynarz takich samych sukcesow.mam 1,5rocznego goldena, oraz problem skakania na ludzi,oczywiscie wszystko z milosci, ale to moze byc do czasu kiedy komus zrobi krzywde,niewiem jak go odzwyczaic.

    • czasami na skakanie psa pomaga deptanie po jego łapkach, oczywiście takie lekkie, pies skoczy, łapy na ziemi przydeptać, dobrze też od czasu do czasu zapiszczeć, co będzie dla psa sygnałem, że to nas boli, że to zły nawyk. U mojego labcia zadziałałao

  • widziałem odcinek w ktorym byl pies WESTIE , czy ten pis psycholog - weterynarz nie mogl doradzic tej Pani ze takiego psa sie TRYMUJE I CZESZE ?? Pies byl w oplakanym stanie az zal mi go bylo ze pies sie tak męczy z tymi wplsami , widac prosciej wlasicielce bylo nazwac psa SUPEL niz dowiedziec sie co nieco o rasie i poczytać ze taki pies wymaga systematycznej pielegnacji sierści , bo trymowanie to nie tlyko zabieg po ktorym pies wyglada pieknie ale to tez zabieg ktory sprawia ze skora psa jest zdrowa

    • Mam 9miesięcznego labradora. Wziełam go w adopcje ,poprzedni właściciele nie uprzedzili mnie o jego złych nawykach. Pies niszczy wszystko, od zabawek, ciuchów po pościel poduszki i kołdry . Ciągle chce się bawić ,nawet po wyczerpujących spacerach on nigdy nie ma dość. Najgożej jest wieczorami, powiedzmy że jest godzina 22 a on zaczyna szaleć . Jesteśmy już naprawde zmęczeni jego zachowaniem. Czasem Dj zachowuje się jak opętany jakby sam niewiedział czego chce i choć widze że mój pies ma już dość on ciągle wymusza zabawe Bardzo prosze o rade lub jakieś wskazówki ...

  • mam pieska którego znalazłam , i on panicznie boi sie zostac sam w domu na początku spał w przedpokoju poprawka piszczał i nie spał tertaz spi obok mnie ,ale nikt nie moze sie ruszyć z domu bo sie o niego boi! Proszę o pomoc na adres Kicusia18@gazeta.pl

  • Mam pytanie, czy będą powtórki programu Psi psycholig" i kiedy? Jestem własicielka beagla i wcoraj tj12.04. własnie była audycja dot. tej rasy, którą niestety nie obejrzałam.

    • Wszystkie powtórki znajdzie pani na oficjalnej stronie programu i tam może je pani obejrzeć ponownie.

  • Mój owczarek niemiecki(suczka) jest straszną dzikuską i lubi najbardziej skryte miejsca w domu.Boi się gdy wychodzi się z nią w miejsca pełne ludzi.Demoluje dom... jest jeszcze pare poważnych problemów .

  • mam 7 miesięczną kundelkę Neskę jest fajna ale strasznie gryzie po rękach jak jej nie karzę to się złości i gryzie co popadnie. próbuje dominować i nie wiem co z tym zrobić! możę macie na to radę zgłosiłabym się do tego programu ale jeste niepełnoletnia i jest długi czas oczekiwania a ona jest piesia jeszcze młoda więc szybko się tym zająć proszę o pomoc email karolina-200@wp.pl

  • Mam słodziutkiego yorka. W czerwcu będzie miała 2 latka. Jest ona potulna i taka słodziutka, ale nie potrafi tych oodstawowych komend. Proszę o interwencje. claudia34@buziaczek.pl

    • Ja tez mam yoreczka który ma teraz 3-latka. Wszystkiego możesz go nauczyć ale musisz ćwiczyć i być wytrwała i konsekwentna a to da efekty. Ja też niestety zaniedbałam nauki od szczeniaczka i teraz jest może ciężej, alejest mozliwe. Za pół roku mój psiak nauczył się już: siad, leżeć, zostań,nie rusz,przynieś no i zaczyna łapać "zdechł pies".

  • Świetny program, problem w tym, że trzeba być konsekwentnym w działaniach, które zaleci pani psycholog, a z tym już gorzej, u nas właścicieli. Ja kocham psy i jestem właścicielką dwóch psiaków - rocznego psa kundelka i ponad dwuletniej suczki owczarka niemieckiego, które mieszkaja w domu. Z kundelkiem nie ma problemu, ale owczarek jest chyba niewyuczalny. Od szczeniaka do chwili obecnej, kiedy sunia zostaje zostaje sama w domu to niszczy co popadnie -gryzie chodniki, ksiązki, które ściąga z półek. Zamykanie drzwi nic nie pomaga, bo je sobie otwiera, zmuszona więc jestem zostawiać ją na podwórku, kiedy jesteśmy poza domem. Niestety wtedy ciągle i zajadle szczeka na wszystko i wszystkich, a sąsiedzi też mają swoją cierpliwość. Kocham swoją sunię, ale czasami mam jej dość, bo uzależniła nas od siebie.

  • a moj pies jak jakas suczka ma cieczke to nie moze spokojnie usiedziec czasem to nawet piszczy i wyje pod drzwiami ... a mieszkamy w bloku ...

  • czy może ktoś wie na jakiej ulicy znajduje się PSI cmentarz we WROCŁAWIU i czy wogule taki jest?

    • Dzisiaj po raz pierwszy obejrzałam ten program w całości (jakoś się dotąd nie składało) i akurat trafiłam na Maćka... Boże, w oczach i w sercu stanęło mi ponownie wszystko to, co przeżyliśmy z mężem prawie dokładnie rok temu (11 kwietnia 07) z naszą sunieczką, która też odchodziła od nas przez długi czas - prawie pół roku, a my jak szaleni o nią walczyliśmy, mimo, że miała już 17 lat... Wiem co to znaczy podejmować tę koszmarną decyzję i zawsze będę widziała te biedne niewidzące już ze starości ślepia wpatrzone we mnie wiernie, choć trochę nieobecne. Wiem co to jest decydować się jednego dnia i po dwóch godzinach odwoływać tę decyzję, co to znaczy jeździć z psem po nocy i w święta szukając pomocy, i na prawie tydzień co jakiś czas robić z mieszkania szpital, bo psu trzeba kilka dni podawać kroplówki. Nie żałuję żadnej wydanej na tę jedyną prawdziwą miłość za pieniądze złotówki, ale mam wielki żal do losu, że nie odeszła sama. Dokładnie rozumiem tych Państwa od Maćka, że chcieli wiedzieć, gdzie ich kocurek jest pochowany (w kwestii cmentarzy dla zwierząt - to myślę, że zawsze można zaptać się w najbliższym gabinecie weterynaryjnym - tam zwykle mają informację na ten temat). Przepraszam, że tak się na temat, który wymaga psychologa raczej dla człowieka, niż dla zwierzaka, ale myślę, że zrozumieją to wszyscy, którzy taką decyzję, eufemistycznie nazywaną przez lekarzy "eutanazją" podjęli - i wszystkich, dla których było to tak trudne i bolesne jak dla nas, bardzo serdecznie pozdrawiam, mając nadzieję, że nasze zwierzaki w tym lepszym świecie się od nas nie odwrócą i jak zwykle nam wszystko wybaczą.

      • Boże jak wzruszająco jest to wszystko napisane rozpłakałam się ponieważ czeka mnie też taka decyzja i to już w bardzo krótkim czasie , mam pieska który właśnie dziśiaj kończy 17 lat i jest chory ,słabo chodzi na łapkach ,kiedy podam mu lek przeciw bólowy chodzi lepiej i dlatego jest mi bardzo ciężko pisać o tym a tymbardziej podjąć decyzję co mam robić dalej .Mój piesek już nie słyszy ale swietnie porozumiewamy się na migi. NIE wiem co mam robić ,on ma guzy przy odbycie i wykrzywiły mu się przednie łapki . ale nie zauwarzam żeby stękał z bólu ,ma apetyt. CO robić doradzcie ,wiem że jak pójdę do lekarza to napewno będzie chciał uśpić a ja wolałabym żeby sam zamknoł oczki . wiem że to długo już nie potrwa i dlatego dopytuję się gdzie we Wrocławiu jest psi cmentarz.

        • Szanowna Pani Tereso, znalazłam w Internecie taki adres Szymanów 7 gm. Kąty Wrocławskie tel: 789 11 39, 39 07 002 tel. kom. 0-600 758 556 e-mail: info@hotelkubus.com Nazywa się ten cmentarz pięknie "Tęczowe Mosty", ale nie zmienia to postaci rzeczy, że jest to miejsce ostateczne. Naszą sulkę pochowaliśmy w znajomym jej lesie w Borach Tucholskich (ja mieszkam w Bydgoszczy) i odwiedzamy ją od czasu do czasu, nie przejmując się pukaniem w głowę bliższych i dalszych znajomych. Na szczęście rodzina i przyjaciele rozumieją... Nie będę pani pocieszać, bo nie jest to temat do pociechy - zawsze jest tak samo trudno, ale niewątpliwie troszkę człowiekowi lżej, gdy decyzji podejmować za Pana Boga nie musi. Mój pierwszy psutek umarł mając 17 i pół roku i zrobił to sam - i chociaż było mi koszmarnie ciężko, to mimo wszystko łagodniej to jakoś przeszłam. Niektórzy się pewnie obruszą za te nasze smutne rozmowy, ale niestety, jest to część decyzji o posiadaniu zwierzaka - jeśli mówi się "A" biorąc ślicznego, zabawnego szczeniaczka, czy kociaka, trzeba powiedzieć i "B" i być przygotowanym na to, że wyrośnie z niego dorosły facet albo babka, i wreszcie "Z", zdając sobie sprawę, że potem, najczęściej wcześniej od nas, nagle zamieni się w ślepego, głuchego staruszka, chorego na łapki, kregosłup, nerki czy jakieś wredne raczysko. I też go trzeba wówczas kochać, chociaż wymaga wielu wyrzeczeń, ale czy i on przez całe swoje życie się dla nas nie poświęcał czekając cierpliwie (a czasem trochę mniej cierpliwie, jak wynika to z wpisów powyżej) aż wrócimy do domu i poświęcimy mu trochę uwagi. Mimo to, życzę Pani, by natura wygrała i nie musiała jej Pani zastępować. Myślę jednak, że powinną Pani skontaktować się z lekarzem - proszę zrobić sondę wśród znajomych i sąsiadów mających psy - na pewno wiedzą, który z weterynarzy jest naprawdę lekarzem z powołania i poradzi Pani dobrze, naprawdę takich lekarzy jest stosunkowo dużo i zwykle ludzie o nich wiedzą. Może jeszcze uda się coś zrobić, nie męcząc przy tym nadmiernie psa, a Pani psulkowi życzę jak najdłuższej sprawności, a potem łagodnego przejścia przez "Tęczowy Most" z Pani miłością przy nim przez cały czas.

          • Witam Panią P.Magdo , popłakałam się czytając P.komentarz ,dziękuję bardzo za odpisanie i informację . ale ja do lekarza z nim nie pójdę bo on bardzo boi się lekarzy ,lata temu miał robioną operację na wiązadło i napewno bardzo go to bolało ponieważ od tego czasu w nocy przez sen strasznie wyje i nie można go dobudzić ,dopiero jak zacznę dmuchać mu w pyszczek to po chwili dochodzi do siebie i doszłam do wniosku że to stało się po tej operacji ,bo czekając pod kliniką na zakończenie operacji słyszałam ten sam płacz jaki ma teraz przez sen. poszłam z nim kiedyś do lekarza to musiałam go cały czas trzymacz na rękach a i tak strasznie płakał .on poprostu panicznie boi się lekarzy i dlatego nie chodzę z nim tylko na szczepienie ,sama mu nawet obcinam paznokcie.a jeśli chodzi o leki to idę do apteki i poprostu mówię że potrzebuję dla pieska i pani mi mówi jak podawać ,przecież zwierzęta przyjmóją takie same leki tylko w innych proporcjach. dziśiaj mój piesek był zanieśiony na działeczkę bardzo lubi tam przebywać ,do ucha mu głośniej powiedziałam (idziemy na ogródeczek ) jak on się cieszył pokuśtykał do dzrzwi i nie mógł się doczekać kiedy pójdzie .a teraz sobie śpi jak małe dziecko po kąpieli . może ktoś się będzie śmiał ale ja swojego pieska nazywam SYNEK . i on to rozumie chociaż ma na imię MIŚIU. jEST MI LŻEJ JAK SIĘ KOMUŚ MOGĘ TROCHĘ ZWIEŻYĆ z mojego problemu który mnie niedługo spotka .P. MAGDO jeszcze raz bardzo dziękuję ,jeżeli nie ma P. nic przeciwko będę panią informować o losie mojego pieska .a może nie żeby nie przypominać P. tych okropnej chwili co P. przeszła. żegnam Teresa godek.

            • Moja Kajka była Zuzką, Siulką, Pupcią, Sikorką i jeszcze milionem innych (czasem tak się przyzwyczajałam do imion typu Pizdulka (przepraszam), że nie zauważając jej niestosowności w towarzystwie ściągałam na siebie dziwne spojrzenia osób znajdujących się w pobliżu. Rozumiem wszystko, rozumiem, że psiak czy kociak może być dla kogoś bardzo, bardzo bliski, że można z nim rozmawiać i że bardzo dużo (jak nie wszystko) rozumie, zwłaszcza po tylu latach wspólnego życia. Śmieją się tylko Ci, którzy nigdy nie mieli zwierzaka, albo nie kochali go tak bardzo z wielką wzajemnością. Pani Tereso, ja wiem, że to trochę kosztuje, ale może Pani spróbuje poprosić lekarza do domu? Takie samodzielne leczenie może być nieco ryzykowne - prawda, że mnóstwo leków jest wspólnych dla nas wszystkich (w końcu jesteśmy ssakami!), ale są i takie specjalne. Wiem, że jak moja suńka miała kłopoty ze stawami, dostała jakiś zastrzyk i na długi czas bardzo jej to pomogło - ale oczywiście może to zaordynować i zrobić tylko lekarz. Większość psiaków strasznie boi się weterynarza i na kilkadziesiąt metrów przed gabinetem włącza "wsteczny bieg". I mój Kuba (pierwszy) i Kajka strasznie się bały, ale ja też się boję dentysty, a chodzę... Wiem, że nie chce Pani stresować Misiulka, i jeśli na razie te leki, które mu Pani podaje pomagają, to może rzeczywiście nie dawać mu powodów do dodatkowych przeżyć. Ale jeśli Pani zobaczy, że bardzo go boli, proszę przemyśleć tę sprawę - może uda się mu jeszcze pomóc i pozwolić troszkę pożyć bez bólu. Rozumiem, że przy takim wieku psiutka wiele osób mówi - No tak, swoje już przeżył! Ciekawe, czy powiedzieli by tak o bliskiej starszej osobie! Wierzę, że Misiek jeszcze długo będzie się cieszył ogródkiem! Swoją drogą, prawda że i dzieci i zwierzaki są najbardziej rozczulające jak śpią?! Pozdrawiam serdecznie i Panią i Miśka i wszystkie te osoby, którym na swoich zwierzakach zależy!

              • Bardzo dziękuję za odpowiedz i zrobię tak jak mi P. radzi . Moj mąż też bardzo się zawsze zdenerwuje kiedy ktoś mówi ( uśpić -swoje przeżył) zaraz to komentuje krótko a pani czy pan uśpicie matkę czy ojca jak są starzy a im coś dolega?. też nie chce dopuszczać myśli o uśpieniu , nawet jak ja coś mówię ,że trzeba coś zacząć myśleć co będzie z synkiem , to ta rozmowa kończy zawsze się sprzeczką .Mój mąż nawet nie wie że ja dowiaduję się gdzie jest cmentarz psi . Nie chcę narazie mu o tym mówić bo on zaraz się złośći . jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam .teresa godek

                • następnym razem napiszę Pani ile kotków ja dokarmiam które czekają w rzędzie ze wzrokiem skierowanym w stronę z której przyczodzę o godz. 5.00 rano do mojego kiosku który prowadzę.Ja je poprostu Kocham i cierpię jak im się coś złego dzieje , a różnie to bywa poniewarz są to kotki które dziko żyją ,pomagam im jak mogę . Teresa.

  • To wspaniale, że nasza telewizja zajęła się problemem zwierząt. Dotychczas oglądałam takie programy bardzo rzadko lub na Animal Planet. Ciągle zastanawiałam się kiedy w Polsce zaczniemy interesować się problemami zwierząt. Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że nie czujemy się w pełni odpowiedzialni za zwierzęta, które bierzemy pod swoją opiekę. Kochać zwierzęta należy też rozsądnie. Uważm,że taki progam jest bardzo potrzebny. Gratuluję pomysłu.

  • mam problem moj pies owczarek niemiecki je swoje odchody co mam robic prosze o rade

    • najlepiej wźąść odchody do zbadania , pujść do weterynarza ......i kupić psowi witaminy...

    • Mam dokładnie ten sam problem... moja suczka również je swoje a także inne napotkane w parku odchody.Jest za to karana... ale to nie pomaga.Wie, że źle robi ... ale i tak je. Również gdy zostawiam ją samą w domu strasznie broi,gryzie co tylko się da :( to męczące.Boje się czasami wracać do domu, z myślą co tym razem zrobiła(czy poszła doniczka z kwiatem, a może znowu dywan pogryziony) i nie wiem jak sobie z tym problemem poradzić ...

  • Jestem maniakiem szkolenia psów, po tym jak zachowałam się nieodpowiedzialnie wiele lat temu i kupiłam psa zupełnie nie dla mnie o specyficznych potrzebach,bo nie doczytałam, że prócz łagodnego charakteru rasę cechuje duża swawola i może to stanowić problem dla niedoświadczonego właściciela. Była to jedna wielka porażka, nauczyło mnie to, że to ja odpowiadam za zachowanie mojego psa. Kolejny wybór poparty był gruntowną lekturą, przygotowaniami, które niektórych wręcz śmieszyły. Teraz mam cudownego psa i za sobą trzy lata pełne radości i satysfakcji. Oglądnęłam program" Psi psycholog" i załamałam ręce!!!!! Wiem, że przy tym, co nasza misyjna tv nam serwuje jest to ewenement, coś dla tych w mniejszości- miłośników futrzaków.... ale! to porażka! rady Pani Weterynarz w wielu wypadkach są absurdalne, nie zauważyłam, żeby kłopotliwe zachowanie psów po "terapii" było konfrontowane. Pokazanie, że pies zachowuje się na spacerze inaczej niż poprzednio mnie nie przekonuje skoro jest zupełnie inna sytuacja, wyeliminowano ważny czynnik- resztę stada! Pani psycholog skupia się na odwracaniu uwagi psa a nie poukładaniu mu w głowie, ze jest tylko psem, nie szefem stada, że alfą jest człowiek. Z moich doświadczeń wiem, że pies, który zna swoje miejsce w stadzie jest szczęśliwy, nie ujada na właściciela, nie sprawia problemów, a wkładanie do skarpetki smakołyków, to chyba lekka przesada! Mój pies nienawidzi mycia uszu ale nigdy nie warknie na mnie- bo jestem wyżej w hierarchii. dlaczego o tym nie ma mowy?!Pies nie jest człowiekiem, potrzebuje znać swoje miejsce! polecam książkę " Zapomniany język psów", jest tam dużo mądrzejszych rad od tych z programu.

  • Czy ktoś może wie jak skontaktować się można z Panią Psycholog?!Pomóżcie,bo nasz pekińczyk nas w domu zasika?!pozdrawiam!!!

  • Mam poważny problem ze swoim psem ... Strasznie dziwnie się zachowuje, od małego szczeniaczka ciągle gryzie swój ogon. Jednym słowem kręci się w kółko by go złapać. Nie wiem jak mam jej pomóc czy ktoś może miał podobne zachowanie ze swoim czworonogiem i mógłby coś polecić, doradzić? Czekam na odpowiedzi na forum i e-mail : niutka95@vp.pl

    • To normalne. Moje psy ( mam ich 14) wszystkie gryzą swoje ogony, te zsię martwiłam, ale gdy odwiedziłam weterynarza, obawy znikły. PS W czym to pani przeszkadza?

    • Moim zdaniem dominika powinnas dać mu jakas zabawkę

  • Program jest suuuper mi sie bardzo podoba.Mam problem ze swoim pieskiem zawszek jak przychodzi z nadworza i wchodzi do domu to wszystkie dywany lataja. wychodzac z nim na spacer strasznie mnie ciagnie nie moge go utrzymac na smyczy. Jak wychodzi na dwoe staje sie inny bardziej agrasywny. Nie wien co mam z nim zrobic pomocy

  • moj mies ma 3 mieisace i z obcymi ludzmi sie bawi otd a mnie caly czas grycie za nogawki kostki rece itd... co mam robic ?? prosze o odpowiec na meila : pati-ziomek@tlen.pl <help>

  • mam chihuahue 6 miesieczna chcem z nia jezdzic na wystawy ale ona panicznie boi sie innych psow i nie wiem co mam robic?dziwne jest jej zachwanie tym bardziej ze urodzila sie w rodzinie ktora ma ok 12 psow i powinna byc przyzwyczajona.

  • U mnie i mojego kochanego Jogusia, była Pani Agnieszka z ekipą, naprawdę polecam.

  • Mój pies nie moze nauczyc sie sikac na gazete. Nie wiem jak rozwiazać ten problem.

  • Mój pies ma 3 miesiące i strasznie gryzie podczas zabawy i nie tylko co mam robic !!!Kasia

    • Moim zdaniem powinnas go za to karcić!!

  • Od września jesteśmy z mężem właścicielami Tajgi - suczki owczarka niemieckiego, która obecnie ma 6 miesięcy. Jest to bardzo energiczne stworzenie. Mieszkamy na wsi a piesek ma swoje lokum w kojcu przed domem, z którego jest regularnie wypuszczana by mogła się wybiegac. Problem polega na tym, iż nie możemy oduczyc ją gryzienia wszystkiego, co tylko pojawi się w zasięgu jej zębów. POodczas zabawy gryzie nasze ręce. Jakiś czas temu pogryzła budę a ostatnio siatkę z ogrodzenia kojca. Nie mamy juz pomysłu jak przeciwdziałac lub zapobiegac takiemu zachowaniu. Proszę o poradę.

  • Mam szczeniaka yorkshire teriera ma niecale dziewieć miesięcy i strasznie nie lubi sie czesać jak go do tego przekonać prosze o pomoc...

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Kulturalnych Świąt! ESEJE 2.0 / Artykuły
W imieniu całej redakcji i naszych współpracowników, składamy Wam serdeczne świąteczne życzenia.
Z planu i ekranu: Elba nowym Bondem?
Idris Elba może zastąpić Daniela Craiga, Orlando Bloom powraca na plan "Piratów z Karaibów", Sarah Jessica Parker znów na kanale HBO, a Kate...
Jackson na dobry Nowy Rok
"Billie Jean", "Thriller", "Black or White"... Michael Jackson pozostawił po sobie wielki dorobek. Już niedługo w Poznaniu usłyszymy całkiem...
Książka pod choinkę: Biografia Malucha Kolędowanie po poznańsku
Tagi