zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTaniecRecenzje › Scena Tańca Studio: Gest za gestem, krok po kroku /relacja/

Scena Tańca Studio: Gest za gestem, krok po kroku /relacja/

 fot. mat.prasowe

Niczym nieskrępowany ruch odsłania wirtuozerie kolejnych problematycznych choreografii. Tak w pigułce można streścić właśnie zakończony drugi dzień wakacyjnej odsłony tanecznego święta.

28 lipca ruszyła kolejna odsłona Sceny Tańca Studio. W drugim dniu mogliśmy obejrzeć dwa niezwykłe przedstawienia dwóch polskich choreografek.

Ciało. Dziecko. Obiekt

Spektakl w reżyserii Izy Szostak to próba zrozumienia piętna doświadczeń dzieciństwa i ich wpływie na dorosłe życie. To okres, który jest w szczególny sposób przechowywany w pamięci rodzinnej i indywidualnej. Porozrzucane po całej scenie różnego rodzaju zabawki, książki, gry to ślady. Retrospekcja do czasów, kiedy wszystko było proste i jasne. Sztuka uświadamia nam, że jest to często ten urywek naszego życia, który jest najmniej przez nas oswojony.

 fot. mat.prasowe

Artyści za pomocą przedmiotów przywołują związane z nim dawne radości, lęki, obawy. Wyraźnie wybrzmiewa uczucie podekscytowania, które towarzyszy odkrywaniu kolejnych obiektów. Występ przekracza granice beztroski i naiwności. Okazuje się, że galeria naszego dzieciństwa może pomieścić niezliczoną ilość wspomnień, obrazów i emocji.

To co porusza w tej choreografii, to wykorzystanie w niej obiektów, które nie tylko mają jakieś ukryte znaczenie czy głębszy sens, ale również same oddziałują na przestrzeń. Zdaje się, że wywierają presje na otoczenie i same zaczynają tańczyć. To ruch w służbie pamięci. Ciało staje środkiem dzięki któremu mamy okazje obserwować rekonstrukcje stanów nawiedzających nas z przyszłości. Szuka odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób ta miniona rzeczywistość rzutuje na naszą teraźniejszość i przyszłość. Wraz z tancerzami poszukujemy związków kulturowo-społecznych, które ukształtowały nasze dojrzałe osobowości. Jedyną przeszkodą, która może stanąć na drodze do poszukiwań korzeni naszej tożsamości, może być strach przed tym, co odkryjemy.

 

Offering what we don't have to those who don't want it

Widowisko Anny Nowak to wynik jej prawie dwuletnich badań nad miłością w kontekście kategorii politycznych. Choreografia stara się przedstawić miłość jako cielesną i językową praktykę. Odrzuca wszelkie normatywne myślenie. Skupia się na sposobach tworzenia intymnych relacji, które są nieustannie poddawane społecznym modyfikacjom. Sztuka pragnie zaspokoić naszą ciekawość dotyczącą poszukiwania indywidualnych i kolegialnych pragnień. Uczucie miłości zostało sprowadzone do środka, które konstytuuje wiedzę. Nie da się nie zauważyć, jak istotna dla artystek jest moc myśli i języka.

 fot. mat.prasowe

Trzy kobiety o androgenicznej urodzie występują na scenie nie tylko po to, aby na patrzeć, ale również po to, aby być usłyszanymi. Odczytany na początku tekst w formie listów miłosnych był mocnym wstępem do rozważań nad konsekwencjami wiedzy generowanej przez ciało. Każdy z nas mógł poczuć się adresatem lub nadawcą tej korespondencji. Bezpośredni kontakt z widownią utwierdzał w przekonaniu o słuszności odrzucenia konwencjonalnego sposobu posługiwania się językiem. Potęgowało również odczucia duchowej relacji jaka zawiązała się pomiędzy artystkami i ich odbiorcami.

Świadomość wypowiedzianego tekstu to znak politycznego wyboru. Tekst na pozór zdaje się być wyrwany z jakiegoś większego kontekstu. Sprawia wrażenia przypadkowego, bez dogłębnej analizy i interpretacji. Jednak właśnie za pomocą tej językowej układanki performerki budują swoją sceniczną wypowiedź. Coś, czym pragną podzielić się swoją publicznością. Na warsztat biorą zdania zaczerpnięte ze środka czytanego źródła.

Połączenie tekstów teoretycznych z osobistymi zapiskami czy miłosnymi wyznaniami doprowadza do tego, że kontekst polityczny ulega prywatnym wpływom. Naturalnie nie jest to proces jednokierunkowy. Polityka w sposób oczywisty ingeruje w podejmowane przez nas decyzję, wyznawane ideały i wartości. Dlatego choreografia opiera się wątkach zaczerpniętych z tekstów teoretycznych i nieformalnych publikacji literackich. W czasie występu słowa wypowiedziane w całkowicie intymnej atmosferze nabierają zupełnie nowego znaczenia. Zauważamy jak ich sens zmienia się pod wpływem obecności kilkudziesięciu ludzi. Po raz kolejny ruch przełamuje tematy tabu.

 

Artykuł powstał w ramach programu Praktyka w Kulturaonline.pl.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    ”Pragnienia”: Anna Przybył zapowiada debiutancką płytę Muzyka / Aktualności
    Chcę żeby moja muzyka pociągała za delikatne struny serca - mówi Anna Przybył, której debiutancka płyta już niebawem trafi na sklepowe półki.
    Złoty Klucz Wprost dla Wrocławia!
    Wrocław został laureatem tegorocznej edycji nagrody tygodnika ”Wprost” dla najbardziej atrakcyjnego miasta w Polsce.
    Yōkai. Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej /recenzja książki/
    Czy zdarzyło ci się kiedyś, że jakaś niewidzialna przeszkoda uniemożliwiła ci ruch? To na pewno sprawka jednego z tajemniczych japońskich...
    Wielki powrót Kubusia Puchatka ... już dziś! Neil Mendoza: To żyje i gra muzykę! /wideo/
    Tagi