zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Sło czyli co nam po Słowackim

Sło.html
Sławomir Przepiórka (na pierwszym planie) i Tomasz Maśląkowski (w tle) w spektaklu "Sło" wrocławskiego Teatru Lalek/fot. Materiały organizatorów.

Jan Peszek precyzyjnie podszedł do realizacji tekstu Mateusza Pakuły. Jego inscenizacja "Sło" na deskach wrocławskiego Teatru Lalek może stać się jednym z najciekawszych spektakli w repertuarze i, szczęśliwie, pozostawia widza niespokojnym dając mu czas na własną refleksję.

Pakuła napisał sztukę nie bez powodu. W tym roku przypadają dwie ważne rocznice związane z Juliuszem Słowackim w tym 200 -lecie urodzin wieszcza. Jednak "Sło" daleko do szkolnej laurki czy rocznicowej laudacji. Słowacki jest tu postacią początkowo niemal nieistniejącą, bo w świecie popkultury jego nazwisko nic nikomu nie mówi.

Główny bohater sztuki - uczestnik (Tomasz Maśląkowski), który przystępuje do gry komputerowej chce rozporządzać zupełnie inną postacią, choćby Stevenem Seagalem. Niestety, aktor - karateka jest już zajęty, bohatera ktoś uprzedził, podebrał ciekawy pionek. Teraz jest zmuszony zagrać Słowackim (komentarz głosi, że to "poeta romantyczny o niesprecyzowanej orientacji seksualnej, metr pięćdziesiąt dwa wzrostu, kulawy, garbaty"). Początkowo bohater nie jest w stanie w ogóle poruszać wybraną przez siebie postacią. Dopiero z czasem, kiedy i on sam otworzy się i ujawni własne lęki okaże się, że to właśnie most porozumienia między Słowackim a nim współczesnym, między cierpiącym katusze duchowe i fizyczne poetą a mało wyrazistym, ale wrażliwym graczem.

Pakuła w swoim tekście definiuje Juliusza Słowackiego poprzez zwięzłe hasła, jak w grze. Jest więc i miłość do matki i homoseksualizm i cytaty z twórczości, ale wszystko nie po to, by wywołać niezdrową sensację czy nauczyć rozdziału z historii polskiej literatury romantycznej. Przede wszystkim po to, by, po pierwsze, pokazać, jak współczesna kultura przewrotnie obchodzi się z wieszczem (ludzi intryguje głównie jego orientacja seksualna), po drugie zmierzyć się z tą kulturą i za pomocą używanego w jej retoryce języka wyjść poza utarty banał. To się Pakule udaje.

Sło.html
Sławomir Przepiórka przygotowuje się do sceny parodiującej "Księcia nizłomnego" Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego.fot. Materiały organizatorów.

Jan Peszek doskonale czuje tekst i choć przecież należy do pokolenia znacznie starszego niż autor sztuki, świetnie czyta współczesny kontekst, nie wahając się wprowadzić i dyskursu z tradycją . Wstrząsem dla niektórych może być zwłaszcza scena będąca jawnym pastiszem "Księcia niezłomnego" z Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego. Konkretnie sceny, w której Ryszard Cieślak owijał się zwojem białego płótna i chłostał nim po plecach w stanie ekstazy. Tutaj znika punkt odniesienia, zostaje natomiast mężczyzna, który walczy z tkaniną i bełkocze niezrozumiałe sylaby.

Jedną z najlepszych scen jest ta, gdy poznajemy relacje matka - syn albo gdy jesteśmy świadkami ataku gruźliczego kaszlu, jaki staje się też udziałem gracza. Zamiast bezbarwnego, łatwego do przewidzenia Seagala bohater musi zmierzyć się z nieustanie walczącym ze sobą Słowackim. Przyznać jednak trzeba, że Jan Peszek, mówiąc o tym, że po obejrzeniu "Sło" młodzież raczej nie sięgnie do tekstów Słowackiego, może się mylić. Nastolatki które zobaczą spektakl chyba jednak będą ciekawi oryginalnych utworów wieszcza albo choćby jego biografii. Jeśli i tego nie, przynajmniej przekonają się, że postać romantyka wciąż może intrygować i prowokować do dyskusji


    



Napisz artykul
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Jan Peszek wie co robi. Na pewno odniese sukces

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Roman Polański: Reżyseria życia Film / Recenzje
Dokument Laurenta Boudreau daje Polańskiemu możliwość opowiedzenia osobistej historii życia. Co bohater czyni z łamiącym się głosem.
O Bajkach Misia Fisia + mini-wywiad z Fiszem
Prostoty "Bajkom Misia Fisia" nie można odmówić. I właśnie to jest ich przewodnią siłą. Są zbiorem wieloznacznych spostrzeżeń, dotyczących...
Fotografuj z kulturą cz. 8: Z lampą czy bez?
Po krótkiej przerwie wracamy do naszego cyklu, w którym fotograf Dominki Peh zdradza tajniki robienia udanych zdjęć. Kiedy używać lampy, a...
Boso do Afryki Arsenał wystawami stoi
Tagi