zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrRecenzje › 'Słoneczna linia' w Teatrze Polonia: Terapia małżeńska /recenzja spektaklu/

'Słoneczna linia' w Teatrze Polonia: Terapia małżeńska /recenzja spektaklu/

[wszystkie zdjęcia: Kasia Chmura- Cegiełkowska, Teatr Polonia]

Borys Szyc i Karolina Gruszka w komedii o trudach małżeńskiej komunikacji. Iwan Wyrypajew pokazuje, w jaki sposób osiągnąć kompromis i czy można przekroczyć tytułową "słoneczną linię”.

Iwan Wyrypajew jest jednym z cenionych rosyjskich dramaturgów młodego pokolenia. W swoich sztuka bardzo często opowiada o codziennych problemach, jednak w jego utworach ta codzienność nabiera zupełnie innego znaczenia, bardziej metafizycznego. Jego sztuki bardzo chętnie są wystawiane na deskach teatrów. W Warszawie możemy oglądać "Nieznośnie długie objęcia" w reżyserii samego Wyrypajewa w Teatrze Powszechnym, a w Teatrze Dramatycznym "Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie” w reżyserii Wojciecha Urbańskiego. Dramaturg przygotował (i wyreżyserował) właśnie kolejną premierę, tym razem w Teatrze Polonia. "Słoneczna linia” to opowieść o małżeństwie z siedmioletnim stażem, które napotyka w swoim związku na poważny kryzys.

 

Sceny małżeńskie

Barbara (Karolina Gruszka) i Werner (Borys Szyc) o 10-tej wieczorem zaczynają poważną dyskusję na temat kondycji swojego małżeństwa. W pewnym momencie rozmowa przeradza się w prawdziwą awanturę, która trwa do 5 rano. A końca konfliktu nie widać.

W życiu obojga ma zajść poważna zmiana. Lada dzień skończą spłacać kredyt. Dla Wernera jest to odpowiedni czas na kolejny odpowiedzialny krok – powiększenie rodziny. Ten pomysł może przyczynić się jednak do rozpadu małżeństwa. Okazuje się, że to tylko wierzchołek góry lodowej i problemów, z którymi muszą się zmierzyć małżonkowie, aby ocalić swój związek jest więcej. Rozpoczyna się prawdziwa bitwa. Nie tylko na ostre słowa, gdyż dochodzi również do rękoczynów. Para odbija między sobą przysłowiową piłeczkę. Obrzucają się wzajemnie oskarżeniami o małżeńskie przewinienia. Gdy wydaje się, że konflikt został zażegnany, a para się przytula, całuje, po chwili znowu pada seria oskarżeń.  Kłótnia trwa dalej.

 

Komedia z życia wzięta

"Słoneczna linia” to pełna humoru komedia o kłótni małżonków, a może jest o tylko pretekst do tego, aby zadać sobie pytanie o szczęśliwe życie we dwoje? Na naszych oczach para rozwiązuje swoje problemy. Widz może poczuć się prawie jak terapeuta, wysłuchując co mają sobie do powiedzenia Barbara i Werner.

Tekst Wyrypajewa pokazuje, jak trudno buduje się relacje międzyludzkie, na które bardzo często składa się kompromis. Trudny do osiągnięcia przez to, że ludzie nie chcą przekraczać swojej "słonecznej linii". Autor chce nam uzmysłowić, że bardzo często sami sobie stawiamy mur odgradzający nas od innych, a to wszystko przez upór i egoizm. Bohaterowie sztuki poprzez swój ostry język i wulgarne słowa mają pokazać, że to do niczego dobrego nie prowadzi i aby być szczęśliwym, nie tylko w małżeństwie, ale i w relacjach międzyludzkich, należy iść na kompromis. A przede wszystkim musimy nauczyć się porozumiewania między sobą, żeby nie dochodziło do bezpodstawnych sporów jak między Barbarą i Wernerem.

 

Gruszka- Szyc - duet rewelacyjny!

Karolina Gruszka doskonale odnalazła się w roli gadatliwej żony, której argumenty bardzo często nie przystają do rzeczywistości, próbując tym samym obarczyć za wszystko, co złe w małżeństwie, swojego męża. Natomiast Borys Szyc, jak na prawdziwego mężczyznę przystało, chce dominować w związku, uspokaja partnerkę, chociaż chwilami nie wytrzymuje i wpada w szał. Za tym wszystkim stoi dobro małżeńskiej miłości.

Gruszka bardzo często występuje w sztukach swojego męża, więc jej wybór do roli Barbary nie był zaskoczeniem. Natomiast bardzo dobrze w granej przez siebie postaci odnalazł się Szyc. Aktor rewelacyjnie wcielił się w twardego mężczyznę, a tak naprawdę czułego i kochającego męża.

Ten duet to był prawdziwy strzał w dziesiątkę. Gruszka i Szyc na scenie po prostu zachwycają. Sama sztuka jest zaś lekka i zabawna, ale niepozbawiona morału. Warto się zastanowić, czy i my potrafilibyśmy przekroczyć "słoneczną linię”.

 

Spektakl "Słoneczna linia" miał swą premierę 14 października na deskach stołecznego Teatru Polonia.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    'Ostatnie zwierzęta' w Łaźni Nowej: Człowiek to nie brzmi dumnie /relacja - zdjęcia/ Teatr / Recenzje
    Z mapką w ręku i doświadczeniami, które mogą zmienić stosunek do ludzkiej cywilizacji. Na terenie byłego budynku szkolnego w Nowej Huty,...
    'Geniusz': Prawa ręka największych pisarzy /recenzja książki/
    „Geniusz” A. Scotta Berga to powieść biograficzna opowiadająca o życiu niezwykłego człowieka i najlepszego redaktora – Maxa...
    Na co do kina? Uciekaj! i Wybawienie
    Na długą majówkę dystrybutorzy przygotowali tylko 2 premiery, adresowane głównie do fanów nieszablonowych thrillerów.
    Netia Off Camera: Filmowa gorączka w Krakowie V Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara: Przestrzenie
    Tagi