Tomasz Karolak jest kolejnym stołecznym aktorem, który otworzył prywatną scenę w Warszawie. Działalność jego teatru Imka zainaugurowała premiera "Opisu obyczajów". Kolejną pozycją w repertuarze są "Sprzedawcy gumek".
Sztuka Hanocha Lewina, znanego w Polsce z "Kruma" w adaptacji Krzysztofa Warlikowskiego, to zjadliwa satyra na współczesność. Jej bohaterami są życiowi wykolejeńcy, żyjący w mieszczańskim kokonie fałszu i pozorów. Za tę grę, symulowanie "porządności", przyjdzie im słono zapłacić.
Bela (Aleksandra Popławska) jest właścicielką podupadającej apteki, dobro interesu jest dla niej wartością nadrzędną. Johanan (Łukasz Simlat) to gamoniowaty urzędnik z jedynym życiowym osiągnięciem w postaci oszczędności na koncie. Jest też i najbardziej barwna postać, Szmuel (Janusz Chabior). Jego majątek stanowią pozostawione przez ojca w spadku prerwatywy - całe dziesięć tysięcy sztuk.
fot. Teatr Imka
Przewrotny tytuł mógłby sugerować stricte seksualną treść sztuki. Ale rzeczone gumki są jedynie pretekstem do diagnozy pragnień współczesnego mieszczanina. Bohaterowie Lewina niby szukają miłości, ale zależy im tylko na pieniądzach. Johanan wydaje się Beli żałosny, pożąda go tylko wtedy, gdy mówi o zawartości swojego konta. Śmiertelnie chory Szmuel, groteskowa kombinacja ekstazy i rozpaczy, jako jedyny z całej trójki jest świadomy ulotności ludzkiego istnienia. Dlatego bierze z życia, ile się da.
Artur Tyszkiewicz udanie żongluje konwencjami - "Sprzedawcy gumek" raz są komedią, raz farsą, a raz musicalem. Wnioski z tego błyskotliwego i naprawdę zabawnego przedstawienia pozostają jednak niewesołe. O wartości i pozycji współczesnego człowieka stanowi zawartość portfela, która gwarantuje obecność drugiego człowieka u boku.
Sprzedawcy gumek, reż. Artur Tyszkiewicz. Teatr Imka w Warszawie. Premiera 25 czerwca.
Kupieckie relacje, negocjacje uczuć, handel emocjami - tak zachowują się bohaterowie sztuki Hanocha Levina "Sprzedawcy gumek". Spektakl powstaje w warszawskim Teatrze IMKA. Premiera 25 czerwca.
Kryzys depcze teatrom po piętach, ale nie wszystkim i nie wszędzie. W Krakowie Teatr Nowy zapraszał w miniony weekend na swój uroczysty pogrzeb. W Warszawie Tomasz Karolak otworzył swoją prywatną scenę YMKĘ.
Ups... to chyba nie jest najlepsza recenzja. Zrobiła sie dziwna moda na otwieranie prywatnych Teatrów w Warszawie. Ale Jandzie i Kamińskiemu chyba jest trudno dorównać.
Skomentuj
2010-06-29 10:26:40Szynszyl [188.146.245.217]
RE: Sprzedawcy gumek: Satyra na współczesność
Karolak i teatr..jakoś mi to razem nie gra..
Skomentuj
2010-06-29 19:41:47basiaj [77.253.124.129]
Ja myślę, że niestety, ale samemu trzeba się przekonać. Obejrzeć i mieć swoje własne zdanie. Kilka razy widząc aktora filmowego na deskach teatru - zmieniałam o nim zdanie, na lepsze :) A jako że Karolak nie należy do moich faworytów, chyba wybiorę się na ten spektakl, żeby przekonać się na własnej skórze.
Skomentuj
2010-06-29 11:16:06szoszon [217.144.208.45]
RE: Sprzedawcy gumek: Satyra na współczesność
Coraz bardziej mnie ci sprzedawcy ciekawią - choć faktycznie tekst jest taką recenzją-nie-recenzją...
Skomentuj
2010-06-30 21:46:26agnieszka [83.142.195.65]
RE: Sprzedawcy gumek: Satyra na współczesność
Widziałam. Gorąco polecam! Piękny spektakl, fantastyczne emocje! Pójdę zobaczyć jeszcze raz :-)))
Skomentuj
2010-07-07 21:37:59basiaj [213.238.75.126]
Aż tak dobrze? A co Ci się podobało najbardziej? Redakcja nie zachwalała przecież.... :)
Skomentuj
2010-07-28 20:50:34tomasz [109.233.89.21]
RE: Sprzedawcy gumek: Satyra na współczesność
z chęcią wybiorę się na sztukę, bilety nawet nie tak drogie; jak będę po napiszę recenzję :)
Skomentuj
2010-08-02 12:37:14darka_b [217.98.94.106]
RE: Sprzedawcy gumek: Satyra na współczesność
Mnie też się wydaje, że spektakl może być ciekawy... Jak w końcu zafunduję sobie wycieczkę do stolicy, to może rozważę zajrzenie i do pana Karolaka ;)
Skomentuj
Co jest grane ?
Reklama Wideo
Uwaga! Twoja przegladarka ma wylaczony JavaScript albo nie obsluguje Flash, uaktualnij przegladarke by moc ogladac film!