zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaArtykuły › Stacja: Nowy Świat Bartka Biedrzyckiego /wywiad/

Stacja: Nowy Świat Bartka Biedrzyckiego /wywiad/

Bartek Biedrzycki/ mat.prasowe
W dniu premiery 2. odsłony postapokaliptycznego cyklu, rozmawiamy z jego autorem m.in. o "powojennej" Warszawie i ucieczce z metra. 
 
Bartek Biedrzycki postanowił zaskoczyć swoich fanów. Po bestsellerowym "Kompleksie 7215" zamiast bezpośredniej kontynuacji powieści serwuje jej... prequel. Zainteresowanych przygodami kudłatego Borki, od razu uspokajam. Polski Stalker pojawia się na kartach książki. Niewtajemniczonym natomiast od razu tłumaczę -  Kompleks 7215 to nie tylko tytuł wspomnianej powieści, ale i nazwa autorskiego uniwersum. Skoncentrowanego na realiach Warszawy 20 lat po wojnie nuklearnej. Świata, w którym część mieszkańców skryła się na stacjach linii stołecznego metra.

Ponieważ darzę Bartka szczególną sympatią (był pierwszym autorem fantastyki, z którym przeprowadziłem wywiad), nie mogłem odmówić sobie tej przyjemności jeszcze raz zapytać o go o niezwykłą pisarsko wizję.

 

Krzysztof Piersa: Druga część postapokaliptycznej Warszawy jest prequelem. Dlaczego zdecydowałeś się na taki krok?

Bartek Biedrzycki: Mam wrażenie, że wszyscy czekali na "co dalej”. Bo Borka, ten jego ojciec, P-1138 i wszystko. A ja zwyczajnie nie miałem fajnego pomysłu. Albo tak: nie miałem pomysłu, który by mnie satysfakcjonował. A nie chciałem robić byle czego. Dlatego postanowiłem opowiedzieć te wątki, które w „Kompleksie 7215” nie były najważniejsze. I dlatego „Stacja: Nowy Świat” opowiada o Liczniku, o jego ojcu, ale też o Gromie, o powstaniu Świętego Krzyża i paru innych rzeczach.

 

Podejrzewam, że twoi fani ( w tym ja) są ciekawi co dalej stanie się z Borką. Planujesz Kompleks 7215 2 ?

Roboczo wołam na to "Warszawa szczurów”, ale to na pewno będzie miało jakiś sensowniejszy tytuł. Borka w "Stacji” występuje, zresztą występuje na bogato i z przytupem, bo jako dwunastolatek, szesnastolatek i jako taki Borka, jakiego czytelnik już zna – przy czy w tej książce opisany jest okres między ostatnim rozdziałem a epilogiem pierwszej książki. Tak więc w sumie – nadal nie wiadomo, czy on na tym Słodowcu w końcu zginął czy nie zginął.

 fot. Fabryka Słów

 

Po wstępnym zapoznaniu się z treścią książki dochodzę do wniosku, że ma ona na celu wprowadzenie czytelnika w świat warszawskiego metra. Jakbyś chciał powiedzieć "witam w moim świecie”

W pewnej mierze tak. „Kompleks 7215” to była dość specyficzna książka, jak na powieść – dość krótka. Zabrakło w niej głębszego wejścia w ten świat, w jego historię. „Stacja: Nowy Świat to nadrabia. Czytelnik wchodzi w postholocaustową rzeczywistość równocześnie z Warszawiakami, od pierwszego, strasznego dnia, przez kolejne dni, miesiące i lata, aż do ósmego Roku po Zagładzie. Poznaje jego politykę, społeczności, niektóre z wydarzeń. Nadal jednak to jest taki rys, szkic, opowiadam historię kilkorga ludzi, mniej lub bardziej ważnych, niektórzy pojawią się ponownie, inni już swoje role wypełnili. Jest tam na przykład chłopiec, który nic nie robi – stoi na peronie, a emerytowany kapitan wojska polskiego przelotnie głaszcze go po głowie tego przerażającego dnia kiedy świat się zawalił. I on się już potem nie pojawia. W każdym razie – nie w mojej książce.

 

A więc Madonna Tuneli jest prawdziwa?

Zależy, co rozumiesz przez "prawdziwa”. Do "Kompleksu” dołączone były dwa opowiadania, które rozwijały ten świat, zresztą ich bohaterki – Janka i Różyczka – wracają w "Stacji”. Do nowej książki podobnie dołączyłem krótki tekst, zatytułowany ”Pani Światłowłosa”. On się dzieje w zasadzie równolegle z akcją główną i mógłbym go spokojnie "wpuścić” w historię, ale chciałem patronkę stalkerów uhonorować. Opowiada o tym, kim jest i skąd się wzięła Madonna Tuneli, a także – czemu opiekuje się właśnie stalkerami, żołnierzami, a przede wszystkim – czemu jest patronką mężczyzn. To tekst trochę przewrotny; kiedy pierwszy raz Żona usłyszała o tym pomyśle – zaczęła się głośno śmiać. Ostatecznie jednak powiedziała, że to wzruszająca historia.

 

Co zmieniło się w Twoim życiu po "Kompleksie 7215"? Ta książka długo nie schodziła z top 10 empików.

Chciałbym powiedzieć, że nic, ale tak naprawdę wszystko. Oczywiście listy bestsellerów i cała reszta to fajna sprawa, ale to nie o to chodzi. Poznałem dzięki tej książce masę naprawdę fajnych ludzi, pojechałem na kilka spotkań i konwentów, miałem okazję pogadać o fantastyce, o postapo i… No, nie wiem, jest świetna zabawa, pisanie tej książki to była frajda, pisanie "Stacji” też. Dzieciaki mają frajdę, córka chodziła strasznie dumna, jak w jej szkole zawisł plakat zapraszający na spotkanie autorskie, a ona mogła się chwalić, że to z jej ojcem. Ale w gruncie rzeczy świat kręci się nadal tak samo – ja siedzę w serwerowni, odbieram telefony, pracuję dla telewizji (dla telewizji, a nie w telewizji, masa ludzi nie widzi różnicy). Kupiłem nowego laptopa. Żeby napisać na nim trzecią książkę. Poza tym, to tyle, że częściej dostaję zaproszenia na prywatny profil na Facebooku, których masowo nie akceptuję, ale nie z powodu bycia bucem, a po prostu mój prywatny profil jest mocno branżowo i przez to często nudny.

 

Czy metrowcy w końcu Ci odpuścili?

Nigdy na mnie nie wsiedli na dobrą sprawę. Pojedyncze jakieś cierpkie uwagi, ale większość ludzi np. zgromadzonych na forum UM20333 czy w grupie na FB odnosi się bardzo pozytywnie do świata "Kompleksu 7215" i z zaciekawieniem czeka na wieści.

 

Nad czym teraz pracujesz? Na stronie internetowej można znaleźć stale uzupełniane pole tekstu o tajemniczej nazwie "Warszawa Szczurów” zdradzisz rąbka tajemnicy?

To jest właśnie trzecia książka, domknięcie "trylogii warszawskiej” chociaż niekoniecznie zamknięcie cyklu, który formalnie nazywa się "Opowieści z post-apokaliptycznej aglomeracji”. "Warszawa” domknie, przynajmniej w pewien sposób, historię Borki – na jej kartach na przykład pojawia się ponownie jego ojciec. Chciałem tu zdradzić, kto jeszcze, ale uświadomiłem sobie, że to bez sensu. Zacząłem pracę nad tym tekstem w marcu, od tamtej pory zdążyłem zaprojektować trzy zakończenia – każde zupełnie inne. Wszystkie złe. Ale to się może jeszcze zmienić.

 
19 czerwca to data oficjalnej premiery powieści "Stacja: Nowy Świat". Wydawcą utworu Fabryka Słów. 

 

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Moze sie czepiam,ale jestem naprawde ciekaw,ile egzemplarzy "Kompleksu 7215" znalazlo swoich nabywcow,ze ksiazka autorstwa Bartka Biedrzyckiego zasluguje na miano bestsellera

  • Mam podobne pytanie, tylko czy ktoś nam kiedyś na to odpowie? Bez szans... Postapokaliptyczna Warszawa jest zupełnie nie dla mnie. To, co dzieje się w niej dzisiaj, jest już wystarczająco futurystyczne!

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Młode życie /konkurs/ Film / Aktualności
Lato w pełni, a 11. Letnie Tanie Kinobranie jest już na półmetku. Mamy dla Was podwójne zaproszenie na jeden z seansów.
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/ Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety!
Tagi