zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrPremiery › Strzępka i Demirski inscenizują 'Triumf woli': Dość złych wiadomości!

Strzępka i Demirski inscenizują 'Triumf woli': Dość złych wiadomości!

Triumf woli - Strzępka i Demirski
Próba spektaklu/fot. Łukasz Badula

Po sukcesie serialu "Artyści", głośny duet powraca do teatru. Odczarowując w Krakowie niesławny tytuł bardzo optymistyczną sztuką. Premiera "triumfu woli" w Sylwestra!

Lesbijki i Geje Wspierają Górników. Stowarzyszenie, założone w połowie lat 80. przez młodego, angielskiego socjalistę, zakrawało na prowokację. Cóż mogło łączyć lewicujące mniejszości seksualne z przedstawicielami klasy robotniczej, często otwarcie deklarującymi homofobiczne poglądy? A jednak historia Marka Ashtona posiada hollywoodzki happy end. Hollywoodzki dosłownie, gdyż opowieść o przełamywaniu uprzedzeń (z obu stron) trafiła na duże ekrany pod postacią kasowej komedii "Dumni i wściekli". Teraz o niezwykłym wydarzeniu przypomina w swojej sztuce słynny wywrotowy duet polskiego teatru - Paweł Demirski (tekst) - Monika Strzępka (reżyseria). To jedna z kilku historii z życia wziętych, które są kanwą nowego przedstawienia na deskach Narodowego Starego Teatru.

Triumf woli - Strzępka i Demirski
 Próba spektaklu/fot. Łukasz Badula

Złowrogi tytuł "Triumf woli" był już anonsowany na koniec poprzedniego sezonu. Tak naprawdę posiada on dosłowną, niezwiązaną z filmem Leni Riefenstahl wymowę. Chodzi bowiem o ludzkie zwycięstwo nad przeciwnościami losu. Tak jak było to w przypadku Asthona i górników, ale też Katherine Switzer. Pierwszej kobiety, która przebiegła bostoński maraton. I po latach zaprzyjaźniła się z dyrektorem imprezy. Tym samym, który wcześniej blokował udział kobiet w sportowej rywalizacji, by wreszcie anulować dyskryminacyjny regulamin.  

Triumf woli - Strzępka i Demirski
 Próba spektaklu/fot. Łukasz Badula

O podobnie krzepiących przykładach zmiany świata na lepsze, ma właśnie opowiadać teatralny "Triumf woli". Jak wyjaśnia Strzępka:

Wybieraliśmy takie historie, które mają w sobie jakąś niezwykłość. U zarania - niemożliwość dobrego finału i równocześnie nieprawdopodobne zakończenie, takie, które teoretycznie w naszej rzeczywistości jest niemożliwe.

Spektakl dociera do widza z półrocznym opóźnieniem, ale w niepokojąco dogodnym momencie czasowym. Reżyserka nie ukrywa, iż przedstawiane na scenie wydarzenia są swoistą kontrą do obecnej sytuacji w kraju:

Doszliśmy do jakiegoś punktu, w którym nic już dalej nie ma. Do momentu, w którym na rzeczywistość nie można już reagować w taki typowy, krytyczny, tradycyjny sposób. Bardzo się cieszę, że premiera nie odbyła się w czerwcu. Pamiętam, jakie wtedy to dla nas, mnie, Pawła, całego zespołu, było trudne, aby tak dogłębnie, od środka, emocjonalnie, a nie tylko racjonalnie, przyjąć formułę tego przedstawienia. Przedstawienia pokazującego ludzkie postawy, które wbrew temu, co jest, powodują, iż rzeczywistość może być odrobinę lepsza. W listopadzie spotkaliśmy się w zupełnie innych warunkach. To jest nieprawdopodobne, jak nagle wszyscy powiedzieli: "Róbmy ten spektakl!" Dosyć złych wiadomość, dosyć otwierania Facebooka czy gazety. Pokażmy coś w inną stronę, że ludzie mogą być fantastyczni, że rzeczy, które robią, mogą zmieniać rzeczywistość; mimo iż są okupione jakimś nadludzkim wysiłkiem i bólem.

O afirmatywnym wymiarze spektaklu przekonuje również odtwórca jednej z głównych ról - Juliusz Chrząstkowski:

Zależy nam na pokazaniu, że można wyciągnąć historię ludzi, którzy dokonali czegoś niemożliwego i przedstawić je na scenie w taki sposób, iż widz wychodzi z optymistycznym nastawieniem, jakąś dawką pozytywnej energii. To, co na zewnątrz, paradoksalnie sprawia, iż teatr staje się miejscem, do którego ludzie przychodzą z potrzeby wspólnoty. Wspólnie odbieramy przekaz, który płynie ze sceny. Odniosłem takie wrażenie grając "Wroga ludu" nie tylko w Krakowie, ale i Rzeszowie, Łodzi czy mojej rodzinnej Świdnicy. Widzowie czują, iż teatr jest przestrzenią, gdzie jeszcze nie ma tej położonej czapy, gdzie nikt nikogo do niczego nie zmusza, gdzie mówimy o rzeczach ważnych, jakiekolwiek mielibyśmy poglądy. To poczucie, które dostrzegam w spojrzeniu ludzi jest dla mnie czymś optymistycznym. Coś się jednak zmieniło, jeśli chodzi o spektakle teatralne.

"Triumf woli" to już trzecia, po "Bitwie warszawskiej 1920" i "Nieboskiej komedii. Wszystko powiem Bogu" inscenizacja duetu w Starym Teatrze. To zarazem pierwsza sceniczna realizacja twórców po artystycznym sukcesie realizowanego dla TVP serialu "Artyści". Obok Chrząstkowskiego w licznej obsadzie pojawiają się m.in. Marcin Czarnik, Radosław Krzyżowski, Monika Frajczyk, Michał Majnicz, Anna Radwan i Dorota Segda. Premierę zaplanowano na... 31 grudnia. Trochę optymizmu na ten nowy rok! 



Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Film "Dumni i wsciekli" wyrezyserowany przez Matthew Warchusa mialam okazje zobaczyc.Jednak ostanie teatralne adaptacje znanych filmow nie za bardzo sie udaja.Ciekawe czy w tym przypadku bedzie inaczej?

  • Film w ktorym istotna role odgrywaja osoby o orientacji homoseksualnej,nie mogl zostac niezauwazony przez polskich tworcow teatralnych.Dlatego nie dziwie sie,ze Monika Strzepka i Pawel Demirsk zabrali sie za taka realizacje.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Witold Pyrkosz nie żyje Film / Aktualności
Był wybitnym aktorem teatralnym i filmowym, ale widzowie pokochali go przede wszystkim za role w serialach "Janosik" i "Alternatywy 4".
Roger Waters wydaje pierwszy solowy album od 25 lat
„Is This the Life We Really Want?” obejmuje 12 utworów i pojawi się już w maju!
Na co do kina? Szybcy i wściekli 8, Klient i Bikini Blue
13 premier w kinach! Co wybrać, a co sobie odpuścić? Podpowiadamy.
XII urodziny Mazowieckiego Teatru Muzycznego: koncertowo i z humorem 'Technologia jest Istotą': Człowiek kontra maszyna /relacja ze spektaklu/
Tagi