zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrAktualności › Teatr Słowackiego wyzwolony przez Wyspiańskiego

Teatr Słowackiego wyzwolony przez Wyspiańskiego

Bartosz Szydłowski i Krzysztof Głuchowski przedstawiają program nowego sezonu/fot. Łukasz Badula
 Bartosz Szydłowski i Krzysztof Głuchowski przedstawiają program nowego sezonu/fot. Łukasz Badula

Weekendowy maraton we wnętrzach teatru, sztuki w reżyserii Rychcika i Glińskiej, odnowiony salon dyskusyjny. Legendarna krakowska scena wkracza w zupełnie nowy etap swoich dziejów.

To miejsce, bez którego trudno sobie wyobrazić historię polskiego teatru. Tu o dyrekcję rywalizowali ze sobą Wyspiański i Solski, tu miała miejsce premiera "Wesela", tu również debiutował jako dramaturg Witkacy. Mury budynku przy Placu Świętego Ducha były świadkiem wielu kluczowych dla polskiej kultury wydarzeń. Teraz czeka je być może najważniejsza od lat zmiana. Bardziej ewolucyjna niż rewolucyjna. Związana z odważnymi planami nowej dyrekcji.

 

Teatr mój widzę... otwarty!

Od bieżącego sezonu Teatrem Słowackiego kieruje Krzysztof Głuchowski - doświadczony aktor, producent, ale też menadżer przedsięwzięć kulturalnych. Do współpracy nad programem artystycznym sezonu zaprosił Bartosza Szydłowskiego, dyrektora Łaźni Nowej. Ich pomysł na teatr ma opierać się na symbiozie tradycji z nowoczesnością. Bez negowania przeszłości, ale z ambitnym, mało zachowawczym repertuarem.

 Krzysztof Głuchowski teatr swój widzi ogromny i otwarty/fot. Łukasz Badula
 Krzysztof Głuchowski teatr swój widzi ogromny i otwarty/fot. Łukasz Badula

Jak zaznacza Głuchowski, celem jego misji w Teatrze Słowackiego jest przede wszystkim otwarcie się na publiczność:     

W dzisiejszych czasach prowadzenie teatru zamkniętego prowadzi jedynie do hermetyzacji, katastrofy, prędzej czy później. Jedynym sposobem jest to, co było u zarania tej sceny. To, co zaczął Pawlikowski, potem kontynuowali Kotarbiński i Osterwa - otwarcie się. Tu oczywiście była segregacja klasowa. Pierwsze piętro - bogate mieszczaństwo, parter - mniej bogate mieszczaństwo, drugie piętro - jeszcze mnie bogate mieszczaństwo, "jaskółka" - studenci, wariactwo, itd. Ale mimo tego podziału w momencie spektaklu wszystko się ze sobą łączyło. Z jaskółki leciały kulki papierowe i ogryzki ku oburzeniu pierwszego piętra, ale z drugiej strony na scenie pojawiała się naga Wysocka na koniu (to była zresztą pierwsza nagość w historii polskiego teatru). Pawlikowski, który był człowiekiem niby konserwatywnym, zaprosił do współpracy Wyspiańskiego. Podobnie Kotarbiński, który twórcy "Wesela" nie cierpiał, uważał, że teatr powinien być prostolinijny. To jest to, co powinniśmy robić. Nie odrzucać jednej widowni i antagonizować kolejnej, tylko otwierać drzwi. 

 

Maraton i "tanie przedstawienie"

Drzwi zostaną otworzone dla publiczności dosłownie w weekend 12-13 października. Wtedy budynek teatru stanie się przestrzenią projektu Wyspiański wyzwala. Zaproszeni do współpracy twórcy, m.in. Paweł Świątek, Remigiusz Brzyk, Michał Borczuch, Adam Strug, przygotują własne mini- inscenizacje inspirowane autorem "Wesela". Będzie można je zobaczyć w różnych częściach teatru. Dwudniowy maraton został pomyślany jako próba przybliżenia, oswojenia, interpretacji i reinterpretacji dzieł Wyspiańskiego.

Efemeryczny charakter posiada kolejne niecodzienne przedsięwzięcie nowej dyrekcji. Współpracująca wcześniej z teatrem Agata Duda- Gracz przygotuje "Bardzo tanie przedstawienie z bardzo ważnych powodów zrobione tylko raz. Chyba". To swoisty hołd dla aktorskiej pracy, który, jak zwykle u reżyserki, przybierze niecodzienną formę sceniczną.

 

Wiśniewski, Rychcik i Glińska na Dużej Scenie

W nowym sezonie nie zabraknie i bardziej klasycznych przedstawień. Na Dużej Scenie pojawią się aż trzy znaczące produkcje. Pierwsza z nich powstanie w koprodukcji z festiwalem Boska Komedia. Grzegorz Wiśniewski wyreżyseruje adaptację "Plastików" Mariusa von Mayenburga. Kolejna premiera to wystawiane tuż po Nowym Roku "Wyzwolenie" Wyspiańskiego. Reżyserii podejmie się jeden z bardziej oryginalnych reinterpretatorów polskiej klasyki - Radosław Rychcik ("Dziady", "Balladyna"). Nowy spektakl przygotuje w Krakowie również Agnieszka Glińska. Ceniona reżyserka i aktorka nie podjęła decyzji, który z proponowanych utworów weźmie na warsztat. Wiadomo, iż pod uwagę brany jest m.in. "Śnieg" Pamuka.

Przestrzenią dla bardziej eksperymentalnych i kameralnych projektów teatru pozostaje scena Małopolskiego Ogrodu Sztuk. Tu czeka widzów adaptacja nieoczywistej klasyki literackiej - "Gry szklanych paciorków" Hessego. Za reżyserię odpowiedzialna jest Małgorzata Warsicka, która zachwyciła krytykę wizjonerskimi "Dziejami upadków" według Balzaca. MOS będzie ponadto miejscem projektów z pogranicza teatru, tańca i muzyki pod hasłem "Nowa Muzyka w Nowym Teatrze". Kolejna ze scen teatru - Miniatura stanie się natomiast siedzibą Centrum Dramatu Najnowszego. W ramach projektu Mateusz Pakuła i Jakub Roszkowski zapraszają na całoroczne warsztaty dramatopisarskie.

 

Salonowe dyskusje

Głuchowski podkreśla, iż repertuarowe nowości są skierowane do zróżnicowanej, ale nie zamkniętej grupy widzów:

Nie ma "złej" publiczności. Ważna jest sztuka na scenie, która powinna się bronić przed każdym widzem. Inaczej stworzymy jakieś getto publicznościowe, będące towarzystwem wzajemnej adoracji. To zawsze się tak kończy. A towarzystwa wzajemnej adoracji mają to do siebie, że topnieją. Coraz bardziej.

Nowa dyrekcja chce zawalczyć również o opiniotwórczy wymiar działalności teatru. Stąd pomysł swoistej reaktywacji salonu krakowskiego. Tak jak niegdyś, wokół teatru ma zrodzić się przestrzeń światopoglądowych debat, związanych z filozofią, sztuką, ale też sprawami bieżącymi. Salonem pokieruje profesor Piotr Augustyniak. Swoje podwoje otworzy także ponownie Salon poezji Anny Dymnej.

Wierni sympatycy Teatru Słowackiego nie powinni czuć się zawiedzeni. Budynek przy Placu św. Ducha pozostanie ważnym miejscem krakowskiego życia kulturalnego. To był zawsze nasz dom, dom tego miasta - podkreśla Głuchowski. 

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Ciekawe czy bilety na " "Bardzo tanie przedstawienie z bardzo waznych powodow zrobione tylko raz. Chyba" beda rowniez bardzo tanie? A jezeli chodzi o zamierzenia nowego dyrektora,to:"po owocach ich poznacie."

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Młode życie /konkurs/ Film / Aktualności
Lato w pełni, a 11. Letnie Tanie Kinobranie jest już na półmetku. Mamy dla Was podwójne zaproszenie na jeden z seansów.
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/ Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety!
Tagi