zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaRecenzje › Tysiąc i jedna noc ukryta w tytule...

Tysiąc i jedna noc ukryta w tytule...

 Okładka/Rebis

... czyli słów parę na temat najnowszej książki Salmana Rushdiego "Dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy". 

Z biegiem czasu przekonasz się – perswadował Ibn Ruszd – że to przez religię ludzie ostatecznie odwrócą się od Boga. Pobożni są Jego najgorszymi orędownikami.

(Rushdie, 2015: 70)

Baśń dla dorosłych bez cienia wątpliwości, ale dla dorosłych o pewnych, już ugruntowanych kompetencjach kulturowych. Powieść niełatwa, bach! Wymagająca skupienia i błyskotliwości w poszukiwaniu połączeń między jednym a kolejnym wątkiem wprowadzanym niemalże równocześnie.

O czymże ona prawi? Niezaprzeczalnie o sprawach fundamentalnych. Używając zwrotu wręcz banalnego o walce dobra ze złem, o istocie Boga, o miłości i... no właśnie! O współczesności w sposób dosadny, trafny i przejmujący. Trochę smutny dodałabym nawet. Bo czy ocena współczesności może być czymś wywołującym uśmiech (inny niż lekkiego zażenowania)?

Konwencja powieści, pomimo tematów tak trudnych, co stronnicę wywołuje inne emocje. Od śmiechu po głębszą refleksję, melancholijną wręcz. To, co w owej baśni najsmutniejsze to, moim skromnym jakże zdaniem, drugi jej wymiar. Ten dzisiejszy. Ten traktujący o religii, a może lepiej byłoby powiedzieć o wierze i religijności. Na kanwie, jakże już odległego w czasie, sporu filozoficznego pomiędzy Ibn Rushdem a Al – Ghazalim, autor osadza fabułę przepełnioną ironicznym humorem, satyrą na kondycję ludzką człowieka teraźniejszego.

A wokół nas latają istoty z dymu bez ognia. Wulkany pożądania, głodne rozkoszy i przepełnione błogą areligijnością. Te dobre i te złe. Dżiny i dżinnije. Wchodzą w człowieka i bach! Dzieją się rzeczy niepojęte (lub chociaż nieracjonalne)! Takie dusze, głosy w głowach, sumienia?

Wiele zdań wypisałam z tej współczesnej baśni Tysiąca i jednej Nocy, ale tylko jedno zacytuję jako puentę na gorzkie czasy nasze:

Wprowadzamy właśnie na Ziemi rządy terroru i jest tylko jedno słowo, które by je usprawiedliwiało w oczach tych dzikusów: imię tego czy innego boga. W imię boskiej istoty możemy robić, na co tylko przyjdzie nam ochota, i większość tych głupców w dole łyknie to jak gorzką pigułkę.

 

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis. 

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Ksiazke "Dwa lata,osiem miesiecyi i dwadzuescia osiem nocy" autorstwa Salmana Rushdiego zamowilem jako jeden z gratisow.Jej lektura jest ciagla przede mna i mam nadzieje,ze sie nia nie rozczaruje.Moze ksiazka w koncu dotrze. :)

  • "Powieść niełatwa, bach! Wymagająca skupienia i błyskotliwości" bardzo mnie zaintrygowała ta książka zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie z przyjemnością przeczytam.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Zmiany w regulaminie Klubu Kulturaonline.pl ESEJE 2.0 / Artykuły
Zapoznajcie się z nowym regulaminem Klubu Kulturaonline.pl i sposobem przyznawania punktów.
"Bachantki” Wrocławskiego Teatru Pantomimy: Bóg wina i topory /recenzja/
W spektaklu Maćka Prusaka aż się roi od nieoczekiwanych rozwiązań inscenizacyjnych i aktorskich. Większość z nich działa bez zarzutu,...
Koncert na 3 balony i 100 syren pod Wawelem /relacja- zdjęcia/
Symfonia i kakofonia w jednym. Christof Schläger zadziwił publiczność krakowskich Wianków. Emitując dźwięki z unoszących się nad ziemią balonów.
Artyści: Strzępka i Demirski (za)bawią w telewizji /recenzja serialu/ Otwarcie Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu /relacja - zdjęcia/
Tagi