zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plMuzykaRecenzje › W górę z Napiórkowskim

W górę z Napiórkowskim

"UP!" to czwarty solowy album gitarzysty jazzowego i kompozytora Marka Napiórkowskiego. Artysta ma w swoim dorobku nagrania i występy z m.in. Anną Marią Jopek, Patem Metheny, Leszkiem Możdżerem, Wojciechem Karolakiem, Tomaszem Stańko, Richardem Boną czy Urszulą Dudziak.

up.html
UP!, Marek Napiórkowski 2013

Kompozycje Napiórkowskiego zostały nagrane z udziałem Krzysztofa Herdzina (fortepian), który zajmował się również aranżacją utworów, Clarence’a Penna (perkusja), Roberta Kubiszyna (kontrabas, gitara basowa), Adama Pierończyka (saksofon sopranowy i tenorowy), Henryka Miśkiewicza (klarnet basowy) oraz klasycznego nonetu (flet, obój,  dwa klarnety, klarnet basowy, puzon, fagot, waltornia i wiolonczela).

Na płycie znalazło się osiem pozycji i właściwie tylko dwie z nich można zaklasyfikować jako ściśle jazzowe. Przynajmniej jest w nich więcej elementów typowych dla gatunku. Bebopowy "Penn Drive" i nostalgiczny, kończący całe przedsięwzięcie "Cafe Batavia" (notabene po takim, rzecz jasna muzycznym, opisie, chętnie skosztowałbym parzonych specjałów owej kawiarni). Natomiast pozostałe utwory wykraczają poza ramy muzyki wywodzącej się z Nowego Orleanu.

Po "Szkicach piórkiem", które otwierają album i zapowiadają, z czym do czynienia
będzie miał odbiorca, przychodzi czas na wizytę w "Teatrze". Zaczyna się od dość intrygującego romansu perkusji z instrumentami dętymi, po czym z tematem wchodzi gitara. Bardzo wyważone i obfitujące w napięcia solo Napiórkowskiego, po którym kompozycja  się uspokaja i niejako przygotowuje na kolejne solo, tym razem klarnetu. Na koniec klamra i główny motyw. Jeden z lepszych utworów. Niesamowicie emocjonalny, pełen dysonansów, przeplatających się z wręcz lirycznymi motywami granymi razem z nonetem.  "Here Comes the Moon" jest całkiem wyważony i rozrzewniający. "Miele e senape"  to przede wszystkim saksofonowe improwizacje i gradacja ładunku emocjonalnego. "Mill" może nieco rozluźnić i przenieść w zupełnie inne rejony, a gdzie dokładnie, to już zależy tylko i wyłącznie od samego odbiorcy. Później pojawia się wspomniany, swingujący "Penn Drive".   I tak podróż po "UP!" zmierza do, moim zdaniem, najsilniejszego i najciekawszego punktu. "Lunar Calendar". Kolejno pojawiające się instrumenty, motywy grane unisono, klimatyczne partie gitary akustycznej. Wszystko to prowadzi do bardzo poruszającej i ekspresywnej solówki Napiórkowskiego, która płynnie przechodzi w podniosły, energiczny, wartki finał.

Muszę przyznać, że już od pierwszych dźwięków byłem mocno zaskoczony. Spodziewałem się kolejnego jazzowego materiału, tymczasem Napiórkowski wspina się dużo wyżej - ponad wszelkie podziały, w ogóle się nie ograniczając. Łączy muzykę kameralną z jazzową w niemal poetycki sposób. Kontaminacja tylu stylów sprawia, że album słucha się bardzo przyjemnie i dzięki temu może znaleźć spore grono odbiorców. Muzyka nie tylko dla fanów jazzu, ale i każdego, kto szuka czegoś nowego, pragnie się oddalić od rzeczywistości, odpocząć, wyciszyć. Wystarczy tylko dać ponieść się dźwiękom i rytmom zawartym na "UP!". Warto!


Tekst powstał w ramach programu "Praktyka w Kulturaonline.pl".



Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Poniewaz nie jestem zbyt wielkim admiratorem muzyki jazzowej,to wiadomosc o tylko dwoch utworach osadzonych scisle w tym gatunku kaze mi zwrocic baczniejsza uwage na nowy album tego gitarzysty.

  • Ja z kolei bardzo lubię jazz i chętnie posłucham płyty, zwłaszcza, że zbiera bardzo pozytywne recenzje. Myślę, że to wydawnictwo znajdzie się pod niejedną choinką w tym roku.

  • Płyta fantastyczna. Muzyka instrumentalna wcale nie jest taka lekka, łatwa i przyjemna jak wokalno-instrumentalna, tym bardziej cieszy fakt, że na świecie wciąż są odbiorcy tego typu muzyki. Gratulacje dla Marka, który podąża swoją ścieżką od 20 lat i wychodzi mu to bardzo dobrze.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/ Film / Premiery
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/
Wspólnie z krakowskim Kinem Pod Baranami zapraszamy na wakacyjną sesję "filmoznawczą". Wielkie filmy za małe pieniądze. Mamy dla Was podwójne...
Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety! Bulwar(t) nad Zalewem Nowohuckim. Lato pod znakiem kultury i rekreacji
Tagi