Życie kulturalne miasta nie musi wcale skupiać się tylko w centrum. Kilka kilometrów od rynku czy starego miasta też dzieją się ciekawe rzeczy. Na przykład we Wrocławiu prężnie działające centrum kultury znajduje się na Karłowicach (CK Agora, ok. 5 km od Rynku). A niedawno coś drgnęło również na Nadodrzu i wiąże się to m.in. z otwarciem Łokietka 5 - Infopunktu Nadodrze - sceny kulturalnej, galerii i miejsca debat w jednym. Ośrodek powstał w ramach programu rewitalizacji tej części miasta.
Punkt Łokietka 5 od razu ruszył z kopyta. Już niedługo startuje tu projekt kulturalny Wirówka Artystyczna. W programie przewidziano cykl spotkań - od marca do końca maja - poświęconych różnym tematom filmowo-teatralnym.
Kadr z filmu "Monari"
I tak na początek - 16 marca - zaplanowano pokaz przejmującego dokumentu "Monari". Film przedstawia życie i zmagania z codziennością mieszkańców biednych dzielnic Nairobi. Przewodnikiem po tym miejscu jest David Monari, jego współpracownicy oraz młodzi wolontariusze z różnych krajów Unii Europejskiej, w tym Polka - Hania Górnik. Dokument studentów poznańskiego filmoznawstwa wyświetlany był między innymi na festiwalach Afrykamera czy gdańskim Docfilm Festiwal. W 2009 roku został nominowany do nagrody Off-owego Odkrycia Roku, przyznawanej w ramach Internetowych Nagród Filmowych. Po projekcji będzie okazja porozmawiać z twórcami dokumentu - Kasprem Piaseckim i Łukaszem Augustyniakiem. Tutaj możecie przeczytać rozmowę z reżyserami. Początek o godzinie 19.00 na Łokietka 5.
Kolejne zawirowania na Nadodrzu to m.in. spektakl "H" Jana Klaty (24 marca) czy spotkanie z Janem Komasą i pokaz jego "Golgoty Wrocławskiej" (kwiecień).
Pomysłodawcami projektu jest portal G-punkt.pl i fundacja Vsionica. Wirówkę Artystyczną stworzyli po to, żeby udowodnić mieszkańcom Wrocławia, że Nadodrze to nie tylko odrapane kamienice i miejsce, gdzie lepiej nie zapuszczać się nocą samemu - jak czytamy na stronach G-punktu. Realizując na tym obszarze inicjatywy kulturalne chcemy zmienić wizerunek osiedla, wskazać je jako alternatywne miejsce spotkań, udowodnić, że tam też się dzieje!
Było miło, mądrze i sympatycznie, co prawda nie w pełni profesjonalnie, ale za to bardzo rodzinnie. IV Festiwal Filmów Afrykańskich zdominowały nietuzinkowe produkcje z Czarnego Lądu, których polscy dystrybutorzy nie fatygują się wprowadzać powszechnie do kin.
Komentarze doWirówka Artystyczna: Monari na początek Skomentuj artykuł
Brak komentarzy w artykule
Co jest grane ?
Reklama Wideo
Uwaga! Twoja przegladarka ma wylaczony JavaScript albo nie obsluguje Flash, uaktualnij przegladarke by moc ogladac film!