zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja
Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych

Wystawa, którą trzeba zwiedzać powoli

Rodzina Brueghlów, materiały org..html
"Pochlebcy", Peter Brueghel Młodszy/fot. materiały orgzanizatorów wystawy

Dzieła mistrzów malarstwa flamandzkiego, głównie autorstwa dynastii Brueghlów, można oglądać we Wrocławiu. Na wystawie w Pałacu Królewskim zgromadzono 121 obrazów pochodzących z prywatnych kolekcji. Niektóre z nich prezentowane są publicznie po raz pierwszy. 

Wielka niespodzianka czeka już na samym początku, gdzie w pierwszej sali umieszczono dzieło Hieronima Boscha "Siedem grzechów głównych". Dlaczego właśnie obraz tego malarza? - Pieter Bruegel Starszy był pod ogromnym wpływem Boscha, wiernie kopiując jego prace, doskonalił skupianie się na szczególe - wyjaśnia Monika Burian Jordan, kurator wystawy i prezes Stowarzyszenia Art for Public.

Pomysłodawcą ekspozycji jest Joseph Guttmann - marszand i kolekcjoner z USA, szef Global Art Exhibitions. W zebraniu dzieł pomagała też dr Serenella Baccaglini, wykładowca Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie i członek Arttelling oraz Doron Lurie, kustosz Muzeum Sztuk Pięknych w Tel Awiwie. Wystawa jest częścią międzynarodowego projektu, w który zaangażowała się Galeria Miejska we Wrocławiu i Stowarzyszenie Art For Public. Wcześniej część dzieł artystów flamandzkich była pokazywana już w Rzymie i Tel Awiwie.

Rodzina Brueghlów, fot. materiały org..html
Arcydzieła malarstwa flamandzkiego/fot. materiały orgzanizatorów wystawy

Wrocławska ekspozycja została zorganizowana w ekspresowym tempie, bo w ciągu zaledwie trzech miesięcy. - Konkretne działania rozpoczęliśmy zaraz po otrzymaniu zapewnienia finansowania od władz miasta. Musieliśmy np. przenieść w inne miejsce stałą ekspozycję Pałacu Królewskiego zajmującą dwa piętra i uruchomić całą machinę promocyjną - mówi Mirosław Jasiński, dyrektor Galerii Miejskiej we Wrocławiu.  Monika Burina Jordan zdradziła, że ekspozycja została ubezpieczona na kwotę 57 milionów euro.
Na dwóch piętrach zgromadzono obrazy z XVI, XVII i początków XVIII w. malowane przez klan Brueghlów - zapoczątkowany przez Pietera Bruegla Starszego (ur. 1520), a kończący się na Abrahamie Brueghlu (ur. 1631). Umieszczono też dzieła kontynuatorów spuścizny Brueghlów - np. Jozefa van Bredaela. Głowne motywy prac Flamandów to pejzaże, sceny z życia wiejskiego, martwa natura, alegorie czy kompozycje kwiatowe. - Warto przy oglądaniu tych obrazów na chwilę się przy nich zatrzymać, otworzyć serce i umysł, pozwolić działać emocjom - mówi dr Serenella Baccaglini. - Brueghlowie to szkoła malarska najwyższej jakości, ich dzieła mają tyle szczegółów i niuansów, że potrzeba spokoju i czasu, żeby je wszystkie dostrzec. Niektóre obrazy przedstawiające kwiaty powstawały przez wiele lat, artysta czekał na jeden dzień w roku, kiedy dany kwiat wyglądał najlepiej i dopiero go malował - opowiada dr Baccaglini.

  • Wystawę "Rodzina Brueghlów. Arcydzieła malarstwa flamandzkiego" można oglądać do 30 września. Bilet kosztuje 40 zł (normalny ) i 20 zł (ulgowy). Szczegóły tutaj.











Napisz artykuł
Komentarze
  • Wstyd nie odwiedzić.

  • Bardzo cenię malarstwo flamandzkie, a obrazami Brueghlów zafascynowałam się jeszcze w liceum. Myślę, że tę wystawę należy koniecznie zobaczyć, czas na wycieczkę do Wrocławia :)

  • No to mam powod do kolejnych odwiedzin Wroclawia.Trzeba przyznac,ze dla milosnikow malarstwa Wroclasw stal sie w ostatnim czasie punktem obowiazkowym.To w ostatnim czasie drugie po wystawie '"Od Cranacha do Picassa" ciekawe wydarzenie .

  • Muszę przyznać tak jak moi przedmówcy że tą wystawę koniecznie trzeba zobaczyć. Ja może nie jestem takim fanem malarstwa al taką wystawę to nie można przepuścić.

Co jest grane ?
 
Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Książka pod choinkę: Kino dla małych i dużych Literatura / Aktualności
Co pod choinkę poza beletrystyką? Podpowiadamy książki wymarzone na prezent; wartościowe albumy, praktyczne poradniki, reportaże na czasie....
Gody idą, gody... (zdjęcia)
We wrocławskim Muzeum Etnograficznym dawne bożonarodzeniowe tradycje oraz zapamiętane z dzieciństwa "smaki, zapachy, obrazy”. Zobaczcie,...
Bitwa Pięciu Armii: Ręka, noga, mózg na skale
Zamknięcie trylogii Hobbita nie rozczaruje fanów Tolkiena. Reszta widzów powinna się przygotować na ponad 2- godziną jatkę.
Return to the Voice: Gaelicka Pasja Czary góralskie, czyli swego nie znacie
Tagi