zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaRecenzje › 'Zarządca do spraw śmierci': Odilo Globocnik, oprawca o miłym usposobieniu

'Zarządca do spraw śmierci': Odilo Globocnik, oprawca o miłym usposobieniu

 okładka książki/Prószyński i S-ka


"Zarządca do spraw śmierci" prezentuje pełną psychologiczną sylwetkę twórcy pierwszego obozu zagłady w Generalnym Gubernatorstwie. Podobno nie skrzywdziłby nawet muchy…

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Republika Francuska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii oraz Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich  przez podpisanych: Robert H. Jacksona, François de Menthona, Hartley Shawcrossa i R. A. Rudenkę, upoważnionych w należytej formie do reprezentowania swych rządów w sprawie badania zarzutów przeciw głównym przestępcom wojennym i oskarżenia ich, zgodnie z treścią umowy londyńskiej z dnia 8 sierpnia 1945 r. oraz statusu trybunału stanowiącego załącznik do tejże umowy, niniejszym oskarżają jako winnych czynów podanych niżej, a to zbrodni przeciw pokojowi, zbrodni wojennych, zbrodni przeciw ludzkości oraz spisku mającego na celu popełnienie tych zbrodni określonych w statucie trybunału (...)” - takie zarzuty usłyszałby Odilo Globocnik podczas odczytywania aktu oskarżenia sporządzonego na potrzeby norymberskiego procesu. Niestety, podobnie jak wielu z czynnych funkcjonariuszy III Rzeszy, nigdy nie stanął przed obliczem Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze. "Globus” poszedł za przykładem swojego nazistowskiego wodza Adolfa Hitlera i 31 maja 1945 r. popełnił samobójstwo, rozgryzając ampułkę z cyjankiem. Podobnie jak jego wieloletni protektor  Heinrich Himmler, uwolnił się od wzięcia na siebie ciężaru bezpośredniej odpowiedzialności za śmierć milionów niewinnych ludzi.

Nazistowski oprawca o miłym, rodzinnym usposobieniu

Publikację Johannesa Sachslehnera można zatem potraktować jako pewnego rodzaju spóźnione postępowanie dowodowe, które dostarcza nam rzetelnych informacji świadczących bezsprzecznie o winie Odilo Globocnika i dokumentuje zasadność ciążących na nim zarzutów. Jak dotąd dosyć enigmatycznie nakreślona postać twórcy pierwszego obozu zagłady w Generalnym Gubernatorstwie, teraz, dzięki skrupulatnej pracy austriackiego historyka i germanisty, zyskuje nie tylko konkretną twarz, ale i precyzyjny rys psychologiczny. Kolejne rozdziały obrazują przebieg i rozwój jego kariery w szeregach hitlerowskiej partii a potem SS. Z zebranych świadectw wyłania się portret człowieka wprost stworzonego do wykonywania i wydawania rozkazów, którego dodatkowo zżerała chora ambicja i wiara w zorganizowanie "wzorcowego państwa”. W biografiach takich zbrodniarzy wojennych przeraża najbardziej to, że oni, podobnie jak ich ofiary, byli ludźmi posiadającymi rodziny i przyjaciół.

Trudno sobie wyobrazić, że po opracowaniu metody fizycznej eksterminacji ludności żydowskiego wyznania, potrafił jakby nigdy nic wrócić do domu i zasiąść do kolacji z bliskimi. Sąsiedztwo obozów koncentracyjnych nie przeszkadzało mu też w urządzaniu wystawnych przyjęć dla współpracowników z suto zastawiony bufetem,  filmowymi projekcjami i muzyką na żywo. We 

wspomnieniach Wilhelmine Trsek Globocnik funkcjonuje jako wyjątkowo dobry, wrażliwy i bardzo pobłażliwy człowiek. Zdaniem sekretarki, szef był kimś, o kim zwykło się mówić, że nie skrzywdziłby nawet muchy..

Zawód - ludobójca

Zgoła odmienne zdanie mieli o nim inni nazistowscy barbarzyńcy. Rudolf Höss uważał protegowanego Himmlera za nadmiernego aktywistę w sprawach oczyszczenia Generalnego Gubernatorstwa z mieszkańców polskiego i żydowskiego pochodzenia.

Czy to chodziło o eksterminacje Żydów, przesiedlenie Polaków, czy też o wykorzystywanie skonfiskowanych przedmiotów wartościowych, Globocnik zawsze bezwzględnie chciał stać na czele i nigdy nie było mu dość -  miał stwierdzić po wojnie komendant obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Prawdą jest, że swoim sadyzmem i bezwzględnością, siał postrach na całym obszarze dystryktu lubelskiego. "Globus” był przede wszystkim odpowiedzialny za opracowanie koncepcji masowego uśmiercania więźniów, dzięki której obozy w Bełżcu, Treblince i Sobiborze przeobraziły się w działające na skale przemysłową fabryki śmierci.

W historii zapisał się jako bezpośredni nadzorca "Operacji Reinhardt”, której celem miało być "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" na terytorium GG i w regionie białostockim. Czerpał materialne zyski z niewolniczej pracy "podludzi”, nie cofał się nawet przed grabieżą własności należących do zamordowanych ofiar. W ramach Generalnego Planu Wschodniego, Globocnik został zaangażowany również do przeprowadzenia akcji wysiedleńczych zamojskich wsi i kolonizacji tego terenu niemieckimi obszarnikami. Johannes Sachslehner,który jest zresztą autorem świetnie napisanej biografii innego wojennego kata, Amona Götha, nie pozostaje obojętny wobec tego dramatu i porusza kwestię tysięcy Słowian dotkniętych przymusowymi wywózkami w nieznane. 

Kiedy polityczna ideologia staje się powszechnie wyznawaną religią

"Zarządca do spraw śmierci" to z pewnością lektura obowiązkowa dla pasjonatów i miłośników historii. Dostarcza czytelnikowi wielu szczegółów dotyczących realizacji hitlerowskich operacji, m. in.: „Aktion Zamość” czy „Aktion Werwolf”. Brutalność, z jaką starano się wprowadzić w życie założenia wynikające z odgórnego planu poszerzenia "życiowej przestrzeni” dla Niemców, daje nam ogólny obraz fenomenu rosnącej popularności ideologii zła i rozprzestrzenienia się w krótkim czasie na ogromną skalę mowy nienawiści. To smutna, aczkolwiek bardzo potrzebna, refleksja na temat, jak  destruktywny wpływ na osobowość jednostki może mieć ślepa wręcz fanatyczna wiara w jakąkolwiek doktrynę polityczną. Szczególnie w taką, która przeciętnemu obywatelowi daje możliwość bycia nie tylko częścią aparatu terroru, ale także szansę na zostanie jednym z inicjatorów zbrodniczej machiny. Popularyzatorski charakter narracji z pewnością zainteresuje również tych, którzy dopiero poznają kulisy II wojny światowej, a spora lista bibliograficznych pozycji zachęca do dalszego odkrywania tajemnic ubiegłego wieku.

 

Publikacja "Zarządca do spraw śmierci. Odilo Globocnik, eksterminacja i obozy zagłady autorstwa"  Johannesa Sachslehnera ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.


Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • „Zarządca do spraw śmierci” Johannesa Sachslehnera to doskonale napisana historia budowniczego obozów zagłady, potwora, który uczynił z eksterminacji przemysł działający na masową skalę. Pozycja z pewnością podejdzie osobom interesującym się historią, zwłaszcza okresu II wojny światowej, ale nie tylko.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Luis Nubiola w Nosalowym Dworze. Wygraj bilety! Muzyka / Aktualności
Kubański saksofonista zaprezentuje materiał z płyty "Global Friendship". To jedna z głównych atrakcji długiego, czerwcowego weekendu w...
'Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]' w Teatrze Słowackiego: Prawdziwych cyganerii już nie ma /recenzja spektaklu/
Agnieszka Glińska wskrzesza świat krakowskich artystów i filistrów przełomu XIX i XX wieku. Jej spektakl to również osobiste śledztwo w...
Obcy kontra Ripley w Kinie Pod Baranami /konkurs/
Kultowe odsłony sagi o Obcym na dużym ekranie. Mamy dla Was podwójne zaproszenie na maraton z porucznik Ripley.
'Dzienniki gwiazdowe' w Teatrze Groteska: Z kosmosu na Ziemię /recenzja spektaklu/ 14. Festiwal Filmowy Millenium Docs Against Gravity: Oderwij się! /relacja/
Tagi