zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plMuzykaArtykuły › Zrób to sam: jak promować muzykę w XXI wieku

Zrób to sam: jak promować muzykę w XXI wieku

Ostatnio świat muzyczny obiegła wieść, że zespół Radiohead umieścił za darmo w internecie DVD z zapisem swojego koncertu w czeskiej Pradze. Nie jest to jednak zwyczajny zapis występu zespołu, "łaskawie" udostępniony publiczności. Inicjatorami przedsięwzięcia była grupa czeskich fanów zespołu – poprosili oni Radiohead o możliwość amatorskiej rejestracji całego koncertu i pozwolenie umieszczenia go w sieci. Zespół chętnie się zgodził, co więcej, Thom Yorke i spółka własnoręcznie zadbali o jakość nagrania muzyki. Współpraca artystów z fanami zaowocowała

Radiohead.html
 Radiohead/fot. mat. prasowe
przedsięwzięciem do tej pory bezprecedensowym – o tym projekcie pisaliśmy już kilka tygodni temu.

To jednak nie pierwszy taki eksperyment Radiohead. Zespół już wielokrotnie bawił się pomysłami na promocję swojej muzyki. Najbardziej spektakularnym i ryzykownym było umieszczenie do pobrania za darmo ostatniego albumu grupy, "In Rainbows". Wierchuszka muzycznego biznesu na pomysł Brytyjczyków kręciła głową z politowaniem – do czasu. Szybko okazało się, że spora część fanów zapłaciła za pobrany album całkiem duże pieniądze, wielu zapewniało także, że oprócz wersji cyfrowej zakupi też płytę CD. Muzycy Radiohead, zachęceni entuzjastycznymi reakcjami fanów, szybko opublikowali też na swoim kanale w serwisie YouTube alternatywne wersje wszystkich utworów z płyty w postaci godzinnego filmu "Scottish Mist".

Po sukcesie niezwykłej promocji "In Rainbows" udostępnieniem za darmo swojego nowego albumu byli też zainteresowani muzycy U2. Manager grupy, Paul McGuinness szybko jednak wycofał się z tego pomysłu. McGuinness swoją decyzję uzasadniał tym, że według niego "60, a nawet 70 procent fanów i tak zdobyło album Radiohead nielegalnie. Będziemy się jednak starać, żeby premiera nowej płyty U2 była równie interesująca".

Dlaczego U2 boi się nowej formy promocji? Nie wiadomo. Idąc za przykładem Radiohead,
Trent Reznor.html
 Trent Reznor/fot. Wikipedia
posiadacze tak silnego i oddanego zaplecza fanów jak Bono i jego zespół nie powinni przecież martwić się o zyski ze sprzedaży swojej muzyki. Internetową promocją swojej twórczości interesuje się jednak coraz więcej artystów, wśród nich Trent Reznor, frontman legendarnego Nine Inch Nails. Po odejściu z wytwórni Interscope w 2007 roku muzyk zrezygnował z podpisywania nowych kontraktów i rok później udostępnił za darmo cały nowy album NIN "The Slip" pisząc do fanów "To na koszt firmy". Ostatnio Reznor wraz z żoną Mariqueen założył formację How To Destroy Angels. 1 czerwca grupa wypuściła swoją debiutancką, sześcioutworową EP-kę, którą można ściągnąć za darmo ze strony zespołu. Udostępnił też bezpłatnie w internecie soundtrack do nowego filmu Davida Finchera "The Social Network" (o czym można przeczytać tutaj).

Jak daleko można się posunąć w alternatywnej promocji muzyki, udowadnia Amanda Palmer, piosenkarka i pianistka, która swoim występem otwierała tegoroczny wrocławski Przegląd Piosenki Aktorskiej. Połówka reaktywowanego niedawno duetu The Dresden Dolls przez kilka lat prowadziła batalię z wytwórnią Roadrunner Records, która, według Palmer, nie zapewniała jej muzyce wystarczającej promocji. Od zobowiązań względem korporacji uwolniła się w czerwcu tego roku – swoją odzyskaną wolność uczciła wydaniem piosenki, którą fani mogli pobrać za darmo z jej strony. Ale na tym nie kończy się fantazja Amandy Palmer.

Amanda Palmer.html
Amanda Palmer - grzeczna.../fot. Beth Hommel
Od początku swojej muzycznej kariery Palmer zależało na bliskim kontakcie z fanami – regularnie pisze blog, codziennie publikuje wpisy na twitterze, założyła stronę Party On The Internet, gdzie transmituje na żywo swoje domowe imprezy i półoficjalne koncerty. Będąc w trasie koncertowej za pomocą twittera zwołuje swoich fanów, podając miejsce i godzinę spotkania – przed występami albo po nich urządza dla wielbicieli tzw. ninja gigs, czyli dzikie, zupełnie darmowe koncerty, podczas których rozmawia z fanami i śpiewa ich ulubione piosenki przy akompaniamencie swojego ukulele.

Od czasu zerwania z wytwórnią sama z grupą asystentów zajmuje się promocją swojej twórczości – nie waha się też prosić o pomoc fanów, którzy z oddaniem poświęcają swój czas, choćby rozwieszając plakaty informujące o koncertach. Wielkim eksperymentem było samodzielne wydanie EP-ki "Amanda Palmer Performs The Popular Hits Of Radiohead On Her Magical Ukulele", na której artystka, jak mówi tytuł, wykonuje akustyczne covery wspomnianego wcześniej zespołu (płyty można posłuchać w całości tutaj). Minialbum nie został wydany na CD – można było go ściągnąć z internetu za dowolną kwotę – minimalną ceną były 84 centy, czyli koszt praw autorskich do piosenek Radiohead. Dodatkowo krążek został wydany w limitowanej ilości 1000 egzemplarzy w postaci płyty winylowej.

 Amanda Palmer - "Idioteque"
 
 "Singiel" z EP "Amanda Palmer Performs The Popular Hits Of Radiohead On Her Magical Ukulele"


Ryzykowny krok się opłacił. W dzień premiery winylowa wersja albumu rozeszła się w ciągu kilku godzin, a piosenki ściągnęło kilkanaście tysięcy osób – płacąc przy tym dużo więcej, niż przewidywała minimalna cena. Wydanie EP-ki uświetniła też transmitowana na żywo w internecie impreza w mieszkaniu Amandy Palmer, podczas której artystka wykonała wszystkie znajdujące się na albumie piosenki. O krążku na swojej oficjalnej stronie internetowej wspomnieli nawet sami Radiogłowi.

Amanda Palmer.html
 ...i niegrzeczna/fot. Alexander Horejs
Ostatnio Palmer na swoim blogu napisała, że w swoim dawnym liceum przypadkiem spotkała bardzo zdolnego młodego pianistę imieniem Tristan. Zachwycona jego grą, piosenkarka zdecydowała się poprosić fanów o pomoc w sfinansowaniu dla niego profesjonalnej sesji nagraniowej. W ciągu pięciu godzin zamiast oczekiwanych 3300 dolarów na koncie Palmer znalazło się ponad 7000 dolarów. Dziękując swoim wielbicielom, artystka już zapowiedziała, że będzie regularnie zdawać relację z postępów w karierze swego "znaleziska". To też na pewno nie koniec jej pomysłów, w realizacji których wiernie sekundować jej będzie spora rzesza wiernych fanów.

Przykład Amandy Palmer pokazuje, że da się dziś za pomocą internetu i grupy życzliwych osób bez problemu promować muzykę. Potrzeba do tego dużo samozaparcia, pracy, ale – nie ukrywajmy – także artysta musi być do swojej muzyki i jej odbiorców odpowiednio nastawiony. Palmer w dzień wydania swej EP-ki napisała do fanów na swoim blogu: Najlepsze, co możecie zrobić, to zapłacić za tę płytę więcej niż 84 centy. Jeśli jesteście biedni, wpłaćcie dolara, jeśli bogaci – sto albo tysiąc. Jeśli jesteś gazylionerem i wpłacisz 1000000000 dolców, to kupię dla nas wszystkich wyspę, na której będziemy imprezować do końca życia. Drugim, co możecie zrobić, to zapłacić tylko 84 centy. Tyle na swoich piosenkach zarobi Radiohead, a ja będę wiedziała, ile osób kupiło album. Trzecia rzecz, którą możecie zrobić, to zdobyć tę płytę za darmo – poprosić kogoś, żeby przesłał wam MP3 itp. Nie przeszkadza mi to. W końcu wolę, żebyście mieli tę muzykę, niż żebyście jej nie mieli.

Czy polscy artyści i wytwórnie fonograficzne pójdą w ślady swoich zachodnich kolegów? Niewykluczone, ale na razie się na to jakoś nie zanosi - a szkoda.




Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • No i świetnie!

  • Sprawdza się powiedzenie - nie ma cię w sieci, nie istniejesz dla świata :D

    • heh...dokładnie

  • No i dobrze - może wreszcie nasi rodzimi marni wykonawcy zorientują się, że żyjemy w XXI wieku i, że zaiks to nie wszystko

    • Zaiks... ale płacić 84 centy trzeba było - chociaż dla Radiohead - a to ich prawa autorskie przecież :) Ja myślę, że w Polsce jeszcze długo na to poczekamy, bo na razie chyba takie portale jak music.ovi.com jeszcze się nie przyjęły za bardzo. może to kwestia tego, że zawsze to jednak łatwiej ściągnąć za darmo i nic nam za to nie grozi...?

  • Promocja muzyki jest specyficznym przedsięwzięciem na tle innych reklam. Trzeba uwzględniać i potrzeby fanów i artystów i tych, którzy wydają płyty.

  • i w ten sposób muzycy tylko zyskują fanów :)

  • no taak

  • Dobrym pomysłem jest też promowanie swojej muzyki na portalach, gdzie mają szansę być ocenione przez profesjonalistów. Sama korzystam w tym celu z Portalu Ludzi Sztuki, a w tym roku zdecydowałam się wziąć udział w Polskim Festiwalu Sztuki.

  • Jakie prace można zgłaszać na ten Festiwal?

  • W tym roku hasło przewodnie brzmi "Polska, polskość ukazana w wymiarze artystycznym", ale można je zinterpretować dowolnie. Do dzieła! :)

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/ Film / Premiery
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/
Wspólnie z krakowskim Kinem Pod Baranami zapraszamy na wakacyjną sesję "filmoznawczą". Wielkie filmy za małe pieniądze. Mamy dla Was podwójne...
Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety! Bulwar(t) nad Zalewem Nowohuckim. Lato pod znakiem kultury i rekreacji
Tagi