zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plFilmRecenzje › Zwierzęta nocy: Genialny thriller psychologiczny /recenzja filmu/

Zwierzęta nocy: Genialny thriller psychologiczny /recenzja filmu/

[wszystkie zdjęcia: UIP]

Nowy film Toma Forda "Zwierzęta nocy" to wstrząsający i genialnie nakręcony obraz, w którym fikcja mistrzowsko splata się z rzeczywistością. Plus świetny Jake Gyllenhaal.  

Kilka lat temu Tom Ford spowiadał się w modowym magazynie "Harper’s Bazaar" z tego, jak spędza swój dzień, godzina po godzinie. Była mowa o pracy nad nową kolekcją, lekturze "International Herald Tribune", niechęci do korzystania z telefonów komórkowych i bywania na obowiązkowych imprezach, krótkim czasie snu (często nawet niepełnych pięciu godzinach). Ani słowa o kręceniu filmów, a powoli to z tą profesją Tom Ford zaczyna być coraz mocniej kojarzony. Być może za kilka lat okaże się, że o jego zasługach dla haute couture pamiętają przede wszystkim ludzie ze środowiska i fashion victims, jego fanki. Tymczasem wszędzie indziej Amerykanin będzie przyjmowany jako coraz bardziej frapujący reżyser, choć dotychczas na koncie ma tylko dwa tytuły – obsypany nominacjami do wielu nagród debiut z 2009 roku "Samotny mężczyzna" ("A Single Man") oraz najnowszy – "Zwierzęta nocy" ("Nocturnal animals"), obraz dopiero nagrodzony Grand Jury Prize na prestiżowym Festiwalu w Wenecji.

Stylowe filmy Forda

O pierwszym z filmów Forda, nakręconym w oparciu o powieść Christophera Isherwooda, pochlebnie wyrażało się większość recenzentów, podkreślając obok wielu walorów (m.in. znakomitych ról Colina Firtha i Julianne Moore) stylowość będącą konsekwencją znanego z nieskazitelnego gustu reżysera. To wtedy też świat dowiedział się o polskim kompozytorze Ablu Korzeniowskim, który do "Samotnego mężczyzny" skomponował przejmującą muzykę. Ford zaufał mu po raz drugi i w "Zwierzętach nocy" także słuchamy stworzonej przez Korzeniowskiego ścieżki dźwiękowej, stylizowanej nieco na hollywoodzkie dramaty z lat 60.

Trailer do "Zwierząt nocy" jest dosyć enigmatyczny. I dobrze się składa, bo ujawnienie intrygi byłoby zbrodnią, choć część widzów, zniechęcona serią tajemniczych kadrów może na film się nie wybrać. Ich strata, bo "Nocturnal Animals" zachwycił nie tylko publiczność na świecie, ale i w Polsce. Choćby na 7. American Film Festival (był seansem zamknięcia), gdzie wzbudził prawdziwą sensację i był szeroko dyskutowany.


Widz poza strefą komfortu

Adaptacja powieści amerykańskiego autora Austina Wrighta (nazywanej też zapomnianym arcydziełem amerykańskiej literatury) eksponuje najistotniejsze wątki, trzyma w napięciu od pierwszego do ostatniego kadru i pokazuje Forda (także w roli scenarzysty) jako fenomenalnego opowiadacza historii poruszających do szpiku kości. Takich, dla których wciąż warto oglądać film na dużym ekranie, a nie przed komputerem, i za sprawą których widz traci komfort, wygodny dystans, a zaczyna czuć się coraz bardziej nieswojo. Bo nie zna zakończenia historii i się go nawet nie domyśla.

A wszystko zaczyna się, gdy do żyjącej w super ekskluzywnych warunkach marszandki sztuki Susan Morrow (bardzo dobra Amy Adams) zostaje przysłany maszynopis powieści jej byłego męża Edwarda Sheffielda (świetny Jake Gyllenhaal). Niegdyś powątpiewała w jego literacki talent, co stało się początkiem końca ich związku, teraz decyduje się przeczytać powieść, która z każdą stroną wciąga ją coraz bardziej i wzbudza coraz większe przerażenie, bo Susan uświadamia sobie, że fikcja niebezpiecznie zbliża się do wydarzeń ze wspólnej przeszłości dawnych małżonków.

Tyle ujawnić można, reszta powinna należeć do widzów. Na co warto zwrócić uwagę? Na znakomitą grę wszystkich aktorów (w tym niewymienionego, a doskonałego wprost Michaela Shannona), wspomnianą muzykę Abla Korzeniowskiego, kostiumy Arianne Philips, czy scenografię genialnie odzwierciedlającą zarówno sterylny, designerski świat, w jakim żyje Susan i świat powieściowych wydarzeń, brudny, agresywny i pełen przemocy. Ten film po prostu trzeba obejrzeć. Choć dla wielu widzów będzie to, prawdopodobnie, jedyna lektura, bo potrzeba tu nie tyle uwagi, ile silnych nerwów.   


Film "Zwierzęta nocy" wchodzi na ekrany polskich kin 18 listopada. Dystrybutorem jest UIP.

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Brzmi bardzo intrygująco. No i obsada! A poza tym zapowiedź filmu, którego zakończenie jest tajemnicą do samego końca i w dodatku jest podobno bardzo zaskakującenaprawdę zachęca do obejrzenia. I chyba dość rzadko się ówcześnie zdarza. Fabuła również wygląda zachęcająco.

  • Fabuła filmu mnie zainteresowała, podobnie jak obsada aktorska. Chętnie zobaczę na dużym ekranie Amy Adams, Jake'a Gyllenhaala oraz nietuzinkowego Aarona Taylor-Johnsona.

  • Nowy film Toma Forda potwierdza, że realizacja jego poprzedniego filmu nie była jednorazowym epizodem. "Zwierzęta nocy" to film który warto i trzeba będzie zobaczyć! Choćby ze względu na muzykę skomponowaną przez Polaka.

  • Brzmi naprawdę zachęcająco i zapowiada się na prawdziwy mocny hit. Świetna fabuła, doskonale zagrane role i ta nutka tajemniczości. Warto wybrać się do kina i samemu się przekonać.

  • bardzo dobra recenzja. a film jest naprawdę fantastyczny. w porównaniu z tegorocznymi produkcjami, mimo tego, że wydaje się być bardzo wstrzemięźliwy i wręcz staroświecki, jest perełką i udowadnia, że filmy ciągle można naprawdę tworzyć, że są sztuką. nawet amy adams jest zupełnie odmieniona, wystarczy zobaczyć ją w 'arrival' i potem w 'nocturnal animals' - dopiero w tym drugim zobaczyć można, że jest rasową aktorką, potrafi przytrzymać spojrzenie widza i unieść ciężar suspensu.

  • Zapowiada się naprawdę dobry film. Znakomici aktorzy (szczególnie lubię Jake'a Gyllenhaala) oraz świetny reżyser. Oglądając zwiastun stwierdzam, że dzieło będzie trzymało w napięciu od początku do ostatnich sekund. Z chęcią obejrzę.

  • W przypadku tej recenzju filmu ktory zostal wyrezyserowany przez Toma Forda,wystarczy mi na razie tylko jej pierwsze zdanie.Zamierzam obejrzec ten film na duzym ekranie i wole nie ryzykowac poznania jego tresci. Wroce do niej po seansie.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Comédie-Française w polskich kinach Teatr / Aktualności
Gratka nie tylko dla frankofilów. Legendarny Dom Moliera wkracza do sal kinowych! Pod honorowym patronatem związanego niegdyś z francuskim...
Deep Purple wydają EP-kę 'Time For Bedlam'
To już ostatnia prosta w karierze zespołu Deep Purple. Grupa przygotowuje się do pożegnania z fanami, planując kilka muzycznych niespodzianek.
Austra: Future Politics: Synth-popowa rewelacja. Posłuchaj przed premierą!
W marcu wystąpią w Warszawie, a już teraz, przed premierą udostępniają odsłuch najnowszej płyty. Sprawdźcie, jak brzmią zaangażowane, ale...
James Cameron pracuje nad serialem science fiction Moje najważniejsze wydarzenie kulturalne roku 2016 /konkurs/
Tagi