zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plLiteraturaRecenzje › 'Dollbaby' Laury Lane McNeal: Białe i czarne /recenzja książki/

'Dollbaby' Laury Lane McNeal: Białe i czarne /recenzja książki/

Dollbaby/Świat Książki

Debiutancka powieść "Dollbaby" amerykańskiej pisarki Laury Lane McNeal zadziwia dojrzałością treści i formy. To piękna, wzruszająca historia rodzinna, pełna zaskakujących zdarzeń i tajemnic sprzed lat. 

Akcja zaczyna się w latach sześćdziesiątych minionego wieku i już od pierwszych stron wyczuwa się klimat typowy dla amerykańskiego Południa. Nowy Orlean jest miastem pełnym kontrastów, podziałów i rasistowskich uprzedzeń. Coraz częściej jednak słyszy się głosy rozsądku, które nawołują do równouprawnienia. Wyrazem tego są uliczne manifestacje i zmiany ustawowe wprowadzane przez prezydenta Lyndona Johnsona.

 Dziwne miejsce

Do tego barwnego świata trafia nagle dwunastoletnia Ibby, którą matka obwinia za śmierć ojca i zostawia u swojej znienawidzonej teściowej. Ma to być krótki pobyt, lecz trwa latami. Zagubiona dziewczynka szybko odkrywa, że jej zamożna babka Fannie jest osobą zaskakującą i ekscentryczną. Nie mniej dziwi ją zatrudniona przez starszą panią służba o czarnym kolorze skóry.

Ibby pierwszy raz ma okazję przekonać się, czym są rasowe i społeczne podziały. Nie chce jednak ich zaakceptować, co rodzi wiele zaskakujących, a nawet niebezpiecznych sytuacji.

 Lekcja życia

Najbliższymi osobami okazują się dla dziewczynki Queenie i Dollbaby, matka i córka, pracujące w domu babki. Opiekują się nią i powoli wprowadzają w świat tradycji południowców. Jednocześnie stopniowo odsłaniają różne tajemnice związane z panią Fannie. Dzięki temu dziewczynka poznaje także skrywaną dotąd przed nią przeszłość ojca.

Pobyt w domu babci, szkoła i czas spędzany ze służbą okazują się dla Ibby najlepszą lekcją życia i dojrzałości. Kształtują jej charakter, sprawiając, że powoli przestaje ona myśleć o matce.

 Lekko o ważnych sprawach

"Dollbaby” to piękna i wzruszająca opowieść o dorastaniu, o przyjaźni, miłości i wierności, o uczuciowych związkach, jakie łączą nieraz bardzo odmiennych ludzi. To również rodzinna historia, która na pewno zadowoli miłośników sag i prozy z wielkimi tajemnicami w tle.

O poważnych sprawach autorka pisze barwnie, finezyjnie, nieraz z poczuciem humoru, łącząc znaczącą problematykę i refleksje z lekkim stylem. A to nie jest łatwe.

Dzięki temu zespoleniu udaje się przyciągnąć uwagę czytelnika, który skupia się nie tylko na perypetiach głównych bohaterów, ale i na sytuacji społecznej oraz na politycznych zmianach mających i zwolenników, i przeciwników w tradycjonalistycznym Nowym Orleanie.

Problem segregacji rasowej przewija się przez cały utwór, przypominając, że w Ameryce – powszechnie uznawanej za symbol współczesnej demokracji – jeszcze w drugiej połowie XX wieku dochodziło do przestępstw na tle rasowym, które niejednokrotnie były tuszowe i uchodziły płazem obywatelom o białej skórze.

 Intrygujący finał

Powieść Laury McNeal oczarowuje czytelnika od pierwszych stron i niezmiennie trzyma w napięciu do końca. Fascynujące jest śledzenie życia Ibby i innych domowników. Nie jest to monotonna codzienność, mimo iż opiera się na porządku i rytuałach pielęgnowanych przez obie służące. Autorka wciąż zaskakuje fabularnymi niespodziankami i retrospekcjami, które silnie wiążą się z teraźniejszością. Kiedyś i teraz wciąż się przeplatają, coraz bardziej intrygując. Na ostateczne rozwiązanie wszystkich rodzinnych zagadek trzeba jednak poczekać niemal do ostatnich stron. Warto uzbroić się w cierpliwość, bo finał jest zaskakujący i daje wiele do myślenia.

 

Książka „Dollbaby: Laury Lane McLean ukazała się nakładem wydawnictwa Świat Książki, w tłumaczeniu Zofii Uhrynowskiej-Hanasz 


Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
  • Niby wygląda na typowo kobiecą literaturę, ale po przeczytaniu recenzji można odnieść wrażenie, że tkwi w niej o wiele więcej, niż babskie czytadło. Może być całkiem interesująca.

  • @monia - "Dollbaby" na pewno nie jest tzw. babskim czytadłem. Temat amerykańskiego Południa jest mi bliski, przeczytałam wiele książek na ten temat, a zrecenzowana powieść wyróżnia się na ich tle bardzo pozytywnie. Mam nadzieję, że będziesz miała okazję przeczytać "Dollbaby" i życzę Ci pasjonującej lektury:)

  • Za sprawą żony mam ,,Dollbaby'' w swojej biblioteczce. Jednak tak jak wspomniała moja poprzedniczka wydawało mi się, że książka skierowana jest wyłącznie do kobiet. Cieszę się, że byłem w błędzie. Muszę jak najszybciej znaleźć czas na jej lekturę.

  • Na pierwszy rzut oka na okładkę to faktycznie wydaje się, że książka jest typowo kobieca ale po przeczytaniu recenzji myślę, że z przyjemnością sięgnę po tą lekturę.

Reklama
Ostatnio dodane artykuły
Letnie Tanie Kinobranie - Młode życie /konkurs/ Film / Aktualności
Lato w pełni, a 11. Letnie Tanie Kinobranie jest już na półmetku. Mamy dla Was podwójne zaproszenie na jeden z seansów.
Letnie Tanie Kinobranie - Prawdziwe życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia...
Letnie Tanie Kinobranie - tydzień 2: Kobieta i życie /konkurs/
Wielkie kino za małe pieniądze. Wspólnie z Kinem Pod Baranami zachęcamy do nadrobienia filmowych zaległości. I mamy dla Was podwójne...
Letnie Tanie Kinobranie: Żyć znaczy kochać /konkurs/ Dom Dźwięku. Zagraj na nie byle czym. Mamy bilety!
Tagi