Fascynująca historia pewnej cukierni
![]() |
| CUKIERNIA POD AMOREM. ZAJEZIERSCY, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Nasza Księgarnia 2010. |
W pierwszej - zatytułowanej "Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy" - autorka cofa się do XVIII w., zanurzając czytelnika w świat polskich dworków szlacheckich, wytwornej etykiety, wystawnych balów, folwarków, hrabiowskich dziedziców i zawistnej służby. Akcję prowadzi dwutorowo - równolegle pisząc o przeszłości i współczesności. Przy czym czas przywołany z historii biegnie znacznie szybciej niż wydarzenia współczesne. Poznajemy obecnych właścicieli cukierni w Gutowie, a równocześnie sięgamy daleko wstecz, próbując odkryć losy poprzednich właścicieli. A wszystko za sprawą pierścienia, który archeolodzy odnajdują wraz z ciałem kobiety w podziemiach gutowskiego rynku. Córka właściciela cukierni próbuje poznać jej tożsamość. Przy okazji dokopuje się do barwnych opowieści z przeszłości miasteczka.
Największym atutem tej książki wcale nie jest, wydawać by się mogło sensacyjna, akcja. Bo to, czym Gutowska-Adamczyk kusi czytelnika, zawarte jest w rewelacyjnie zarysowanym społeczno- polityczno-kulturowym tle. Szczególnie dobrze widać to w drugiej części sagi, noszącej podtytuł "Cieślakowie".
![]() |
| CUKIERNIA POD AMOREM. CIEŚLAKOWIE, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Nasza Księgarnia 2010. |
Autorka z dużą dbałością o "prawdę czasu" potrafi oddać atmosferę panującą w ubożejących dworkach i walkę szlachty o utrzymanie swoich włości. Zaglądamy przy okazji na salony, ale też do kuchni i alkowy. Przenosimy się w warszawski półświatek, poznając barwne postaci złodziejaszków i cwaniaków. Wraz z jedną z bohaterek udajemy się za Ocean, by zobaczyć jak naprawdę wyglądała egzystencja w "mlekiem i miodem płynącej" Ameryce. Do tego jeszcze romanse, mezalianse, nieślubne dzieci, szaleństwo, samobójstwo i wielkie marzenia. A wszystko widziane z perspektywy kilku nietuzinkowych kobiet.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk udowadnia, że saga - gatunek kojarzony przeważnie z czytadłami dla gospodyń - może mieć też szlachetniejszy smak. Czy trafia w bardziej wybredne gusta? Na pewno im nie zaszkodzi.







