zobacz listę gratisów jakie mamy do rozdania logowanierejestracja

Kulturaonline.pl - kulturalny rozkład jazdy

Zgłoś wydarzenie kulturalne Panel logowania dla instytucji kulturalnych
KulturaOnline.plTeatrRecenzje › 'Gra szkalnych paciorków' w Małopolskim Ogrodzie Sztuki: Oblężona twierdza intelektu /recenzja spektaklu/

'Gra szkalnych paciorków' w Małopolskim Ogrodzie Sztuki: Oblężona twierdza intelektu /recenzja spektaklu/

[wszystkie zdjęcia: Kuba Ociepa, MOS]

Kogo obchodzi Herman Hesse i jego eskapistyczne opus magnum? Małgorzatę Warsicką, która słynną powieść przekształciła w radykalny eksperyment sceniczny. Gdzie każda idea spotyka własny dźwięk.

Co ja tutaj robię? - pyta w pewnym momencie Karolina Kazoń, "zmuszona" do snucia się między męskimi postaciami, wyraźnie zapętlonymi w  intelektualnej pracy u podstaw. Reakcja nieodosobniona, bo wędrówkom myśli chwilami naprawdę trudno tutaj dotrzymać kroku. Zwłaszcza, że ta "Gra szklanych paciorków" bazuje nie tylko na powieści Hessego, ale też samej biografii niemieckiego pisarza oraz całkiem współczesnych kontekstach. Reżyserka Małgorzata Warsicka poddaje literackie arcydzieło chwilami dość drastycznej kuracji odchudzającej. To, co filozoficzne, zamieniając na muzyczne, a nawet muzykologiczne. Łatwo zatem zgubić wątek, ciężko i przeniknąć do końca zamysł adaptacji. Lecz w swoistym rozszczepieniu jaźni, nieodokreśleniu treści, tkwi też siła eksperymentu Warsickiej. Eksperymentu równie integralnego i wewnętrznie domkniętego jak literacki pierwowzór.

 

Dezerter śniący utopię

Panie Hesse, co pan robił w trakcie wojny? Warsicka powraca do kwestii, która trapiła wielu przedstawicieli XX-wiecznej inteligencji. Jak będąc intelektualistą zachować się w trakcie epoki, która wprost gwałci i niszczy humanistyczne idee? Sam Hesse wybrał izolacjonizm, autotematyzm, totalizm, wybrał neutralny kraj. W mrocznych czasach szalejącego w rodzimych Niemczech faszyzmu, za granicą opublikował właśnie "Grę szklanych paciorków". Powieść, która nie zabiera głosu w sprawie, tylko zajmuje się sama sobą. To kunsztowna pisarsko projekcja umysłowej Arkadii, gdzie autor przede wszystkim realizuje marzenie o synkretyzmie wszelkich sztuk. A może paradoksalnie, ów gest alienacji, tożsamy z pustelniczą medytacją, to najgłębsza forma protestu?

W spektaklu Warsickiej przeczucie, iż tytułowa gnoza pozostaje daleko poza rzeczywistością, jest wyjątkowo silne. Zwłaszcza, gdy przywoływane są takie hasła jak Auschwitz czy, z bardziej współczesnych, kaczyzm. Wyprawa do utopijnej Kastalii (którą autor umieszczał w przyszłości) nie posiada tak sterylnego myślowo przebiegu. Widz pozostaje nadal w "epoce felietonu", niespokojnym czasie kryzysu wartości i krachu kultury. I nie chodzi wyłącznie o "dezercję" Hessego. Nie bez powodu spektakl wieńczy dramatyczna recytacja Agnieszki Judyckiej na temat ojcowsko- synowskich relacji. Perspektywa umierania - dosłownego i symbolicznego, mocno rzutuje na spektakl. Na tym tle, gest rezygnacji powieściowego Józefa Knechta musi nieść wyjątkowo gorzką, bliską kapitulacji wymowę.

 

Kocia muzyka Bacha

Siłowanie się na scenie z dziełem tak zasklepionym w literackości jak "Gra szklanych paciorków", jest obarczone sporym ryzykiem. Pewnie dlatego w Małopolskim Ogrodzie Sztuki Warsicka nie proponuje wiernej adaptacji i tak nieprzekładalnego oryginału. To prędzej, zgodnie z podtytułem spektaklu "Rozpoznanie", rozgrywka przy pomocy elementów powieściowego świata. Rozpisana na aktorów, multimedialną sferę, a także publiczność.

W spektaklu Warsickiej nie istnieje podział na widownię i scenę. Rozlokowani w różnych częściach sali odbiorcy, znajdują się w epicentrum powieściowego, tajemnego kunsztu. Hesse podkreślał muzyczność owego "procederu". Współpracujący z Warsicką Karol Nepelski, klucza do gry szklanych paciorków, szukał zatem w.... Janie Sebastianie Bachu. Na warsztat poszło ostatnie dzieło mistrza - dzika, barbarzyńska, porównywana do kociej muzyki "Sztuka fugi". To zaskakująca, ale przecież kongenialna paralela. Tak jak "Gra szklanych paciorków" na niwie literackiej, tak ostatnia z fug Bacha realizuje koncepcję uniwersum na planie kompozytorskim.

Zderzenie obu planów - powieściowego i muzycznego, owocuje niepowtarzalnym doświadczeniem audiowizualnym. Tak jakby każda myśl spotykała własny dźwięk. Bractwo Hessego operuje strunowym instrumentarium, które rozlokowano w narożnikach sceny. Te majestatyczne, generujące ostre jak brzytwa dźwięki miejsca razem kreują wrażenie jakiejś osobliwej, akustycznej kuźni.

Źródeł dźwięku jest w pomieszczeniu więcej. Nepelski posługuje się także czytnikiem fal EEG. Ale instrumenty to niejedyny element scenografii. Narracji towarzyszą projekcje wideo, a pośrodku znalazł się prowizoryczny staw. Woda stanowi przecież ważny punkt odniesienia dla losów powieściowego Knechta.  

 

Paciorkowce kontra paciorki

Głównego bohatera powieści kreuje w spektaklu aż dwóch aktorów - Feliks Szajnert i Daniel Malchar. Opozycje starość- młodość, doświadczenie- niewinność, asceza - bunt, ale też modernizm - postmodernizm, nadają całości określone napięcie. Reżyserka w ciekawy sposób kontrastuje ze sobą różne pokolenia aktorskie. Grasz czy nie grasz? - drażni się młodszcza część obsady podczas zabawy w skojarzenia (z "Centralą" Brygady Kryzys na czele).

To kolejny z wielu fragmentów rozbijania powieściowego hermetyzmu. Dobry pretekst do weryfikacji własnych zapatrywań na temat "misyjności" opus magnum Hessego. Niemiecki noblista niewątpliwie osiągnął literacki absolut, ale czy w owej  wyjątkowo oblężonej twierdzy umysłu można na dłużej zamieszkać? Uciec i schować się przed duchem dziejów, który pisze dla ludzkości raczej mało intelektualne scenariusze? A od powieściowych paciorków bliżej mu do paciorkowców...

 

Premiera spektaklu odbyła się 22 kwietnia na deskach Małopolskiego Ogrodu Sztuki w Krakowie.   

Napisz artykuł
Artykuły powiązane
Komentarze
    Reklama
    Ostatnio dodane artykuły
    KFF - "Beksińscy. Album wideofoniczny": Z kamerą im do twarzy /recenzja filmu/ Film / Recenzje
    Zapomnijcie na chwilę o "Ostatniej rodzinie". Dokument Marcina Borchardta to wszystko, co o Beksińskich chcielibyście i nie chcielibyście...
    Sting wystąpi w Krakowie!
    12 października Sting wystąpi w TAURON Arena Kraków. Sprzedaż biletów rusza 2 czerwca. Znamy ceny.
    Big Book Festival już za miesiąc. Usiądź przy Okrągłym Stole i obejrzyj mecz o bibliotekę
    Opuszczony kompleks szkół w centrum Warszawy jako czytelnicza akademia. Jeden z najmłodszych i najszybciej rozwijających się festiwali...
    Włosy The Beatles zlicytowane! Międzygalaktyczny Zlot Superbohaterów przenosi się do Katowic
    Tagi